Mam fioła na punkcie manatów, białej rzodkiewki i zielonej herbaty, klimatycznego heroic fantasy, ciepłych skarpetek i dobrego anime. Oglądam to, co w danej chwili przyjdzie mi do głowy, nie kierując się w doborze anime żadnymi wyszukanymi kryteriami, no może poza zapoznawaniem się z klasyką w stylu "Macrossa".
Oceniam anime nie tylko pod kątem tego jaką niesie w sobie fabułę, przesłanie czy też nowe treści, ale przede wszystkim w oparciu o najbardziej pierwotne "Jak to w całości wyglądało". Nie wszystko musi być nowe i oryginalne, byle było dobre. Staram się zachować jak najwięcej obiektywizmu, co nie zawsze mi wychodzi i za co przepraszam, ale cóż, 100% obiektywizm jest nierealny.
Piszę, ponieważ to lubię, a dopóki komuś chce się czytać moje marne wypociny, tym lepiej. Wasze głosy są dla mnie ważne, są motywacją do dalszej, lepszej pracy, a wymianę opinii i dyskusje w celu ustalenia czegoś takiego jak "prawda" (do której i tak nigdy zresztą nie dojdziemy") uważam za wspaniały przejaw wolności ludzkiego umysłu. Dobra, koniec tego przynudzania. Ktoś czyta ten dział w ogóle? Nie chcę mi się wierzyć, że można marnować na to czas zamiast oglądać anime :P
Amen, alleluja, masło orzechowe!