RecnzjaJest to typowy przyklad recenzenta-hieny. Najlepiej byloby, zeby tacy ludzie zostawali filmowcami, a nie piszacymi teksty. Ale to jest przeciez duzo, duzo trudniejsze. Najlepiej jest oceniac innych, w koncu to nic nie kosztuje, a jeszcze mozna z siebie zrobic wiedzacego lepiej, niz inni.
Odp.: RecnzjaPrzykro mi, ale nie uważam się za recenzenta hienę. Mam prawo pisać recenzje, czyli teksty, w których to przedstawia się swoje zdanie, starając jednocześnie zachować obiektywizm. Niczego, co napisałem w recenzji, nie przedstawiłem jako prawdy objawionej, a jedynie jako moją własną opinię (stąd też tekst o „wiedzącym lepiej od innych” jest bez sensu). Jeśli się z nią nie zgadzasz, to trudno – masz do tego prawo i nikt ci tego nie zabroni. Jesteś jednak przykładem typowego komentującego-hieny. Najlepiej było by, gdyby tacy ludzie zostali recenzentami, a nie pieniaczami. Ale to jest przecież dużo, dużo trudniejsze. Najlepiej jest oceniać innych, w końcu to nic nie kosztuje, a jeszcze można z siebie zrobić wiedzącego lepiej niż inni.
Pottero - 29.03.2008 21:37