BanneryWebmasterFAQRedakcja
Anime i kino azjatyckieAnimeZajawkiKino azjatyckieSłowniczek pojęćLinkownia
GaleriaForumCzat

Menu

Przyjaciele

Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!

Brother

Komentowany artykuł

Beat Takeshi uderza ponownie! Jeden z bardziej znanych i cenionych na świecie aktorów kina akcji tym razem pojawia się w japońsko-amerykańskiej koprodukcji, będąc jednocześnie jej reżyserem, scenarzystą i montażystą. Przy okazji jest to pierwszy film Kitana nakręcony poza granicami Japonii.

Yamamoto należy do yakuzy. Gdy ginie szef jego klanu, do wyboru ma śmierć lub ucieczkę. Postanawia wyjechać do Stanów Zjednoczonych, gdzie w Los Angeles ma nadzieję znaleźć pomoc u swojego brata, Kena. Na miejscu okazuje się, że Ken jest dealerem narkotyków. Yamamoto zabija jego bossa, po czym – wykorzystując metody à la Michael Corleone, czyli mordując wszystkich innych, zamiast prowadzić dialog – powoli, w bardzo brutalny i krwawy sposób, zaczyna przejmować narkotykowy interes w „Mieście Aniołów”. Wszystko idzie pięknie, jednak coraz większe bogactwo i pozycja Yamamota w mieście nie jest na rękę włoskiej mafii, która nie zamierza siedzieć spokojnie...

Fabularnie nie jest to rewelacja – ot, taka typowa dla kina gangsterskiego historyjka. Nie poraża ona niczym szczególnym, jest za to trochę nużąca; nie będę ukrywał, że po Takeshim Kitano spodziewałem się czegoś więcej. Film trwa niecałe dwie godziny, jednak wydarzenia rozgrywają się dość wolno. Wszystko co jakiś czas okraszone jest brutalnymi scenami akcji, jednak wydaje mi się, że jak na tego typu produkcję jest tego trochę za mało. Tytuł filmu zaznacza, że ważnym elementem w filmie jest braterska więź. Takowa więź pojawia się w filmie, jednak motyw ten nie zostaje do końca wykorzystany – po drodze gdzieś się po prostu urywa.

Technicznie film prezentuje się na dobrym poziomie. Nie zawodzą aktorzy, zwłaszcza Kitano. Stworzył on ciekawą postać, swoistego samuraja w nowoczesnym świecie. Yamamoto to brutalny gangster, jednocześnie jest jednak romantykiem i osobą dbającą o swoich najbliższych. Ten staruszek o charakterystycznym sposobie chodzenia raczej nie przywodzi na myśl bezwzględnego gangstera, bardziej kojarzyć może się z takim niewinnym dziaduniem... Świetną kreację stworzył też Omar Epps, wcielający się w Denny’ego. To właśnie Kitano i Epps są tutaj dominującymi postaciami i to do nich najbardziej odnosi się tytuł filmu.
Jak już powiedziałem, scen akcji jest trochę mało, są jednak za to krwawe, brutalne i, dla niektórych, niesmaczne – zdecydowanie nie polecam wrażliwszym widzom; przypuszczam, że obcinanie sobie palców, kłucie „tulipanem” po oku czy wbijanie hashi w czaszkę do najprzyjemniejszych widoków nie należy.

Za muzykę odpowiedzialny jest Joe Hisaishi, znany japoński kompozytor. Stworzył on muzykę między innymi do kilku wcześniejszych filmów Kitana oraz anime Hayao Miyazakiego. Muzyka w „Brother” jest bardzo ładna, a osoby, które już wcześniej słyszały jakieś kompozycje Hisaishiego, bez problemu będą mogą ją rozpoznać – jest to muzyka na tyle charakterystyczna, że trudno ją pomylić z jakąkolwiek inną. Moim zdaniem ścieżka dźwiękowa w „Brother” ma jednak pewne niedociągnięcie: czasami utrzymana jest ona w charakterystycznym „baśniowym” stylu Hisaishiego, właściwym takim filmom jak „Księżniczka mononoke” czy „Spirited Away: W krainie bogów” – filmowym baśniom dla młodzieży i dzieci. Tutaj, w filmie gangsterskim, powinna być raczej bardziej ciężka i mroczna (nie kojarzyć z heavy metalem!), a nie baśniowa.

Ciekawie prezentują się dwa gangsterskie światy, skonfrontowane ze sobą w tym filmie. Do czynienia mamy z byłymi członkami yakuzy, którzy nawet w Ameryce krzewią japońskie zwyczaje, jak i mafią europejską – Włochami. Kitano skoncentrował się oczywiście na yakuzie, jednak możemy w jakiś sposób porównać ze sobą te typy gangsterki. I tak na przykład, zarówno yakuza jak i włoska mafia skupiają się w zbite grupy – „rodziny”. Mafijna rodzina ma coś wspólnego z podstawową jednostką społeczną, ponieważ część jej członków łączą więzy krwi, „rodzina” yakuzy natomiast – częściej nazywana klanem – niekoniecznie musi być ze sobą spokrewniona. Członkowie yakuzy mają także w sobie coś z samuraja, kierują się swojego rodzaju bushidō, bardzo ważny jest dla nich honor: pokornie przyjmują karę za nieposłuszeństwo itd., dla rodziny gotowi poświęcić są swoje życie. W „rodzinnej” włoskiej mafii także istnieje swego rodzaju honor, ale jest on inaczej postrzegany – aby poznać to bardziej szczegółowo, warto by obejrzeć chociażby „Ojca chrzestnego” Coppoli. W filmie pojawiają się także gangsterzy Meksykanie, czy „rdzenni” gangsterzy Ameryki – czarnoskórzy, często zaczynający konwersację od słów What is your fucking problem, man? lub innego zdania, w którym obowiązkowe jest słowo fuck. Działania każdej z tych mafii oglądać mogliśmy w różnych filmach, tutaj możemy jednak zobaczyć je wszystkie razem i porównać ze sobą.

„Brother” to dobry film, nie pozbawiony wad. Oczekiwałem po tej produkcji więcej, zwłaszcza lepszej i żwawszej akcji, dlatego pozostaje pewien niedosyt. Fanom Takieshiego Kitana film na pewno się spodoba. Przypuszczam, że miłośnicy filmów w takim stylu również powinni być zadowoleni. Jeśli jednak chcesz sięgnąć po jakiś film Kitana na próbę, nie polecam „Brother”, ponieważ nie jest to szczyt możliwości tego reżysera. Proponuję obejrzeć najpierw jakiś wcześniejszy jego film, chociażby „Hana-bi”.

Napisz komentarz

Twój nick lub imię i nazwisko:



Temat komentarza:



Pszczoły dają ....


Musisz odpowiedzieć na pytanie lub uzupełnić zdanie, pomożesz nam w ten sposób walczyć ze spamem.

:smile::kawaii::bgrin::polzart::cool::jezor::readman::ziew::sad::sceptyk::cry::bad::angry::zabije::cross::zmiesz::shock::niewzrusz::niepowiem::uhoh::azu:


Regulamin

Jeśli chcesz napisać komentarz, musisz przestrzegać pewnych zasad:
  • Komentarz musi dotyczyć opisywanego tytułu lub recenzji i musi być w miarę sensownie napisany (nic nie wnoszące jednolinijkowce lecą od razu do kosza).
  • Oceniamy tytuł lub recenzję, a nie recenzenta i komentujących.
  • Nie obrażamy użytkowników, recenzentów, ani twórców.
  • Nie używamy słów powszechnie uznanych za wulgarne lub obraźliwe.
  • Nie nadużywamy emoticon i piszemy czytelnie.
  • Zabronione jest zamieszczanie linków nie związanych z opisywanym tytułem lub recenzją.
  • Zabronione jest podawanie linków p2p umożliwiających ściąganie plików muzycznych, skanlacji lub fansubów.
  • Jeśli zdradzamy w komentarzu zdarzenia psujące oglądanie widzom nie znającym opisywanego tytułu (tzw. spoilery), należy ukryć je korzystając z przycisku "OZNACZ SPOILER".
  • Pamiętajmy, że komentarze mają służyć przede wszystkim jako pomoc w podjęciu decyzji przez ogół użytkowników, czy warto po opisywany tytuł sięgnąć. Dogłębne dyskusje i analizy powinny znaleźć się na forum dyskusyjnym.
  • Redakcja ma prawo poprawić komentarze, w których jedna z powyższych zasad została złamana.
  • Redakcja ma prawo usunąć komentarz, który nie dotyczy opisywanego tytułu, recenzji lub innego komentarza.
  • Moderacja bezdyskusyjnie będzie usuwać komentarze dotyczące kwestii odmiany japońskich nazw własnych.
Dodając komentarz akceptujesz automatycznie powyższe zasady.
Jeśli uznasz, że Twój tekst został potraktowany ostrzej, niż wynika to z wymienionych zasad, prosimy zgłosić ten fakt na forum.
Zapraszamy do rejestracji i logowania
(C) 2004-2008 Azunime.net  •  Wszelkie prawa zastrzeżone
Teksty zamieszczone w serwisie należą do ich autorów i są chronione prawem autorskim. Wykorzystywanie ich, w całości lub we fragmentach, bez zgody właścicieli jest zabronione, o ile regulacje w FAQ nie stanowią inaczej.
Zarejestruj