Obrona :P
Moim zdaniem druga część "Battle Royale" nie powinna być rozpatrywana poprzez pryzmat pierwszej. Wiadomo, w takich porównaniach sequele zawsze wypadają dużo gorzej. Faktycznie film ma całkowicie inny klimat, motyw przewodni z jedynki gdzieś w tym wszystkim sie rozpływa. Rzeczywiście to bardzo polityczny film. Z drugiej jednak strony nie można było powtórzyć wszystkiego co zawierała część pierwsza, bez narażania się na przekreślenie z powodów powielania wątków, braku nowatorstwa i tak dalej..
Ciężko w tym wszystkim znaleźć złoty środek, uważam jednak, że film jest wart obejrzenia. Może nie każdemu zagwarantuje palete wrażeń, jaką niosła ze sobą jedynka, ale film ma swój klimat.
Asu - 10.04.2006 15:57