BanneryWebmasterFAQRedakcja
Anime i kino azjatyckieAnimeZajawkiKino azjatyckieSłowniczek pojęćLinkownia
GaleriaForumCzat

Menu

Przyjaciele

Tanuki
Aleja Komiksu
Perfect Anime
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Banzai!

Tron we krwi

Komentowany artykuł

„Tron we krwi” – film, który przez wielu krytyków uznawany jest za największe osiągnięcie Kurosawy. Jest to ciekawe, bo jeżeli rzucę hasło: Akira Kurosawa, mój rozmówca od razu wskaże mi „Siedmiu samurajów”, zazwyczaj nie potrafiąc wymienić już żadnego innego tytułu. Nie o tym jednak mam pisać, nie oczekujcie tego, że wskażę Wam, który film Kurosawy bardziej mi się podobał – jest pomiędzy nimi ogromna różnica, a każdy sam w sobie jest czymś, co może zachwycić widza.

Scenariusz do filmu powstał w oparciu o „Makbeta” Williama Shakespeare’a, którego to Kurosawa był sympatykiem. Było to pierwsze podejście Kurosawy do ekranizowania sztuk renesansowego dramaturga, później powstały jeszcze „Zły śpi spokojnie” na kanwie „Otella” i „Ran” inspirowany „Królem Learem”.

Ten, kto czytał „Makbeta”, zna fabułę filmu i wie, co się wydarzy – Kurosawa stworzył prawie dokładną fabularnie kalkę dramatu Shakespeare’a, zmieniając jednak realia historyczne, miejsce akcji i charaktery bohaterów. Dla osób niezaznajomionych z Shakespeare’em przedstawiam krótki opis fabuły. Taketori Washizu (Makbet) i Yoshiteru Miki (Banco) wsławili się w boju. Książę, w uznaniu ich zasług, oddaje im we władanie dwa forty. Nie mający o tym pojęcia Washizu i Miki kluczą w leśnej mgle, kiedy nagle spotykają mononoke. Stara wiedźma przepowiada Washizu i Mikiemu, że otrzymają we władanie forty. Washizu zostanie następnie królem, a Miki królów będzie płodził. Wiedźma znika, a dwójka bohaterów jest bardzo sceptycznie nastawiona do jej słów – śmieją się z tego, do czasu... Gdy otrzymują przepowiedziane im forty, zaczynają inaczej patrzeć na sprawę. Chcąca przyspieszyć bieg wydarzeń żona Washizu, Asaji (lady Makbet) namawia męża, aby ten zabił księcia i przejął władzę, co przepowiedziała mononoke. Washizu morduje władcę i zasiada na tronie, jednak to nie koniec, przecież wróżba mówiła coś jeszcze...

Kiedy Baz Luhrmann nakręcił „Romea i Julię” przenosząc akcję w inne realia, wszystkim wydawało się to oryginalne, podobnie odebrano „Hamleta” (2000) z Ethanem Hawkiem. Nie było to jednak pierwsze podejście do przeniesienia dzieła Shakespeare’a w inną epokę, bo np. w 1955 roku powstał film „Joe Macbeth” opowiadający o chicagowskiej wojnie gangów. A później, w roku 1957, świat poznał „Tron we krwi”. Kurosawa poczynił zmiany konieczne do tego, aby film był bliższy japońskiemu widzowi. Zamiast umieszczać bohaterów w jedenastowiecznej Anglii, osadził ich na gruncie japońskim w bliżej nieokreślonym czasie. Zdrajca Duncana, w ramach przeprosin, chciał zapłacić, u Kurosawy zdrajca chciał zgolić głowę. U Shakespeare’a ludzi się ścina, w Kurosawy popełniają oni seppuku. Inny jest także rys bohaterów. Makbet niedługo po usłyszeniu przepowiedni nieświadomie zaczyna myśleć o zamordowaniu Duncana, Washizu nie przychodzi to do głowy – bushidō nakazuje mu lojalność wobec pana. O zamordowaniu władcy mówić zaczyna dopiero Asaji (odpowiednik lady Makbet), doszukująca się spisku – to pod wpływem jej namów Washizu dopuszcza się zbrodni. Okazuje się jednak, że zamordowanie króla to nie wszystko, bo pociąga to za sobą konsekwencje – kolejne mordy, powolne popadanie w obłęd i, ostatecznie, śmierć. Ciekawy wydaje mi się sposób, w jaki ginie główny bohater – Makbet ginie w pojedynku, Washizu zostaje jednak zabity przez swoich poddanych.

Film wykonany został na przyzwoitym poziomie – należy pamiętać, że zbliża się schyłek lat 50. XX wieku, a kino jest jeszcze stosunkowo młode. Kręcenie filmów w kolorze było już wtedy znane, jednak Kurosawa na kolor zdecydował się dość późno, bodajże dopiero pod koniec lat 60., tak więc tutaj mamy czerń i biel. Te dwa kolory podkreślają dodatkowo świetny klimat filmu. Na widza oddziałują przede wszystkim snujące się po ziemi gęste mgły, odgłosy wiatru czy ptaków – kolejne elementy budujące ów klimat.
W głównej roli obsadzony został Toshirō Mifune, który wystąpił jeszcze w wielu innych filmach Kurosawy w latach 40., 50. i 60. Mifunego darzę sympatią, dlatego trudno powiedzieć mi coś złego o jego kreacji. Mimo to najbardziej spodobała mi się Isuzu Yamada, czyli Asaji – to jest właśnie idealna lady Makbet! Może i zachowuje się zgodnie z japońskimi obyczajami, nie jest tak swobodna jak żona Makbeta, ale to właśnie ona jest prowodyrem nieszczęśliwych wydarzeń, jakie spotkały ją i Washizu. Można powiedzieć, że jest to kobieta-demon, co Kurosawa sprytnie próbuje podsunąć widzowi: widzimy na przykład Washizu, a głos Asaji, nakłaniający do złego, dobiega zza kadru – sprawia to takie wrażenie, jakby ów głos rzeczywiście był głosem jakiejś piekielnej siły. Poza tym scena, w której Asaji usiłuje zmyć z rąk niewidzialną krew, jest bezbłędna.
Muzyka ma dotrzymywać klimatem filmowi – jest raczej niepokojąca i mroczna, przeważnie usłyszeć można pojedyncze instrumenty, jak na przykład odgłosy bębnów.

Ja, podobnie jak wielu miłośników Kurosawy i krytyków filmowych, uważam „Tron we krwi” za jeden z jego najlepszych filmów. To arcydzieło – było nim kilkadziesiąt lat temu, dla mnie pozostaje nim do dzisiaj. Na pewno odezwą się głosy: „Pozer, mówisz tak, bo Kurosawę wypada lubić. Prawda jest taka, że dziś jego filmy są nudne, a ci, którzy je lubią, są fałszywi”. Proszę bardzo, nie zabraniam wydawania takich komentarzy, najważniejsze jest jednak to, że JA wiem – mnie film się podoba, mogę go obejrzeć nawet kilka razy i mi się nie znudzi. Pozostaje jeszcze jedna ciekawostka: to właśnie ten film przekonał mnie do Shakespeare’a.

Adnotacja: film oceniam nieco inaczej niż filmy współczesne – technicznie film raczej nie może się równać ze współczesnymi produkcjami (współczesność będę liczył od połowy lat 80., czyli od 1986 roku), dlatego też oceny te wystawione zostały z uwzględnieniem ówczesnych technik i metod.

Napisz komentarz

Twój nick lub imię i nazwisko:



Temat komentarza:



Król zwierząt?


Musisz odpowiedzieć na pytanie lub uzupełnić zdanie, pomożesz nam w ten sposób walczyć ze spamem.

:smile::kawaii::bgrin::polzart::cool::jezor::readman::ziew::sad::sceptyk::cry::bad::angry::zabije::cross::zmiesz::shock::niewzrusz::niepowiem::uhoh::azu:


Regulamin

Jeśli chcesz napisać komentarz, musisz przestrzegać pewnych zasad:
  • Komentarz musi dotyczyć opisywanego tytułu lub recenzji i musi być w miarę sensownie napisany (nic nie wnoszące jednolinijkowce lecą od razu do kosza).
  • Oceniamy tytuł lub recenzję, a nie recenzenta i komentujących.
  • Nie obrażamy użytkowników, recenzentów, ani twórców.
  • Nie używamy słów powszechnie uznanych za wulgarne lub obraźliwe.
  • Nie nadużywamy emoticon i piszemy czytelnie.
  • Zabronione jest zamieszczanie linków nie związanych z opisywanym tytułem lub recenzją.
  • Zabronione jest podawanie linków p2p umożliwiających ściąganie plików muzycznych, skanlacji lub fansubów.
  • Jeśli zdradzamy w komentarzu zdarzenia psujące oglądanie widzom nie znającym opisywanego tytułu (tzw. spoilery), należy ukryć je korzystając z przycisku "OZNACZ SPOILER".
  • Pamiętajmy, że komentarze mają służyć przede wszystkim jako pomoc w podjęciu decyzji przez ogół użytkowników, czy warto po opisywany tytuł sięgnąć. Dogłębne dyskusje i analizy powinny znaleźć się na forum dyskusyjnym.
  • Redakcja ma prawo poprawić komentarze, w których jedna z powyższych zasad została złamana.
  • Redakcja ma prawo usunąć komentarz, który nie dotyczy opisywanego tytułu, recenzji lub innego komentarza.
  • Moderacja bezdyskusyjnie będzie usuwać komentarze dotyczące kwestii odmiany japońskich nazw własnych.
Dodając komentarz akceptujesz automatycznie powyższe zasady. Jeśli uznasz, że Twój tekst został potraktowany ostrzej, niż wynika to z wymienionych zasad, prosimy zgłosić ten fakt na forum.
Zapraszamy do rejestracji i logowania
(C) 2004-2008 Azunime.net  •  Wszelkie prawa zastrzeżone
Teksty zamieszczone w serwisie należą do ich autorów i są chronione prawem autorskim. Wykorzystywanie ich, w całości lub we fragmentach, bez zgody właścicieli jest zabronione, o ile regulacje w FAQ nie stanowią inaczej.
Zarejestruj