Odp.: Czy aby na pewno arcydzielo?Jak już powiedziałem wcześniej, nie rozpisywałem się o wszelkich aspektach tego filmu, bo byłoby to nieznośnie długie. Temat teatru nō szerzej poruszyłem na maturze, czym chyba wywarłem wrażenie na komisji (ale w sumie trudno się dziwić – jaki dzisiejszy nastolatek interesuje się klasycznym teatrem japońskim? Chyba z zaskoczenia ich tym wziąłem). Chodzi nie tylko o grę aktorską, scenografie czy twarze bohaterów (porównaj sobie twarz Asaji z maską nō), ale ogólnie całą kompozycję filmu... Ja też nie jestem (jeszcze? :bgrin

znawcą filmu japońskiego, więc moje zdanie też nie musi być szczególnie ważne – to moja opinia, ja tam swoje wiem i nikt mi tego nie odbierze.
Pottero - 17.06.2006 13:15