No topic
OK, zamieniłem ostatnie zdanie, ale oceny nie zmienię. Jestem już takim
hamburgerem, nie zmienię tego, że należę do takiego pokolenia i że takie rzeczy mi się podobają. Mam szacunek i sentyment do starych filmów, ale lubię także te nowe. Co prawda nowe oceniam raczej słabo, ale nie ukrywam, że czasami po prostu świetnie się je ogląda ze znajomymi czy po ciężkim dniu. Tacy na przykład „Szybcy i wściekli” (ode mnie 3/10 albo 4/10) – hollywoodzka szmira bez fabuły i z całym tym swoim efekciarstwem, ale taki film po prostu dobrze się ogląda. Mojej postępującej
hamburgeryzacji chyba nic już nie powstrzyma, więc w tej kwestii pewnie zawsze się będziemy różnić.
Pottero - 29.04.2006 1:21