Dr Shiragami połączył materiał genetyczny zmarłej córki z kwiatem. Po dodaniu genów z komórek Godzilli, roślina gwałtownie ewoluuje, stając się monstrum. Na domiar złego Godzilla znów powstaje z wulkanu i niszcząc wszystko po drodze, zmierza w kierunku zmutowanego kwiatu. Wojsko wysyła na nią nową broń - pojazd Super X2.
| inne tytuły | ゴジラvs.ビオランテ (japoński) Godzilla vs. Biollante (angielski) Gojira tai Biorante (romanizacja) Godzilla kontra Bioroślina (polski) Godzilla XVII (skrót) Godzilla 17 (skrót) | |
| ograniczenie wiekowe | (dozwolone od lat 12) | |
| czas trwania | 1 x 105 min - łącznie 105 min | |
| przypisania | thriller, science-fiction, katastrofa, potwory | |
| produkcja | Japonia | |
| związane | Godzilla (1954) - początek cyklu Godzilla kontratakuje (1955) - prequel dalszy King Kong kontra Godzilla (1962) - prequel dalszy | |
| ta recenzja | Pottero (2006-04-15) | |
Któż dziś nie zna Godzilli – ogromnego jaszczura, który po raz pierwszy wyłonił się z morza w 1954 roku i po dziś dzień co kilka lat wychodzi z niego, aby zaprezentować się w nowym filmie? Seria o Godzilli jest jedną z najdłuższych w historii kina – dwadzieścia osiem filmów z powodzeniem przebija Zatōichiego (dwadzieścia sześć filmów, plus stuodcinkowy serial i film Takieshiego Kitana) i kilka innych, także zachodniej produkcji, serii. Jako że jest to siedemnasty już film z serii, nie będę się nad nim zbytnio rozwodził, pokrótce powiem tylko, co i jak.
Godzilla poległa w wulkanicznym kraterze, ale naukowcom udało się zdobyć fragment jej ciała, na którym prowadzą badania nad DNA. Po pięciu latach spokoju monstrum ponownie daje oznaki życia. Miki, młoda dziewczyna potrafiąca komunikować się z roślinami oraz Godzillą, potwierdza te rewelacje. Potwór zostaje oswobodzony, a na swojej drodze spotka Biollante (tudzież Bioroślinę, w zależności od tłumaczenia) – sztucznie wyhodowane stworzenie, mutanta powstałego z połączenia zwykłej róży oraz komórek Godzilli...
Tak pokrótce przedstawia się fabuła. Nie jest ona zbyt porywająca, zresztą czego można się spodziewać po którymś już z kolei sequelu? Miałkość fabuły jestem w stanie wybaczyć, w końcu to produkcja rozrywkowa, a fanom na pewno nie będzie to przeszkadzało. Niestety, strony technicznej nie wybaczę – skoro oglądam film, który ma zapewnić mi rozrywkę, to oczekuję dobrych efektów specjalnych oraz muzyki. Niestety, w tym filmie tego nie znajduję – efekty są tandetne, sztuczne i za nic w świecie nie można powiedzieć, że wyglądają naturalnie. To właśnie sztuczność efektów najbardziej raziła mnie podczas oglądania filmu. Przecież film powstał pod koniec lat 80., kiedy efekty specjalne były wtedy na przyzwoitym poziomie, pomnijmy chociażby „Terminatora”. Nawet „Gwiezdne wojny” z końca lat 70. miały zdecydowanie lepsze efekty... Cóż, może budżet nie pozwalał – trudno powiedzieć. Innym czynnikiem, który się nie sprawdził, była muzyka – klimatycznie w ogóle nie pasowała do filmu, była lekka i skoczna... Co prawda często podkreślam, że niekonwencjonalne posunięcia, jak np. „Cwałowanie Walkirii” w „Czasie apokalipsy” czy klasyka w „Battle Royale”, dobrze się prezentują i twórcy powinni czasami pójść w tym kierunku, ale bez przesady! Panu Kōichiemu Sugiyamie powiedziano chyba: Niech pan napisze muzykę do filmu, po czym to, co skomponował, wrzucono po prostu do filmu, nie przejmując się tym, czy w ogóle pasuje. Trochę szkoda.
Aktorów nie mogę się przyczepić, chociaż nie są to aktorskie wyżyny – po prostu dobrze grają i tyle. Ich bohaterowie są za to poniżej przeciętnej, co w przypadku tego typu produkcji mnie nie dziwi. Na początku miałem naprawdę mieszane uczucia co do Biollante – zmutowana róża wielkości Godzilli?! Po pewnym czasie doszedłem do wniosku, że pomysł ten był jednak dość ciekawy i oryginalny.
Ostateczny werdykt brzmi: dla fanów Godzilli – jak najbardziej; reszta, jeśli nie jest zainteresowana serią, może sobie odpuścić. Niefanom proponuję obejrzeć pierwszy film z lat 50., żeby wiedzieli, jak to wyglądało na początku. Jeśli ten się nie spodoba, to odradzam Godzillę w ogóle, jeśli przypadnie do gustu, można oglądać dalej. Pytanie tylko: po ilu filmach się znudzisz (jeśli w ogóle)? Ewentualnie polecam też amerykański film o Godzilli z 1998 roku, luźno bazujący na oryginalnym filmie – tak dla porównania.
![]() | ![]() |
![]() | ![]() |
![]() | ![]() |
| Reżyseria | Kazuki Omori |
| Scenariusz | Shinichirō Kobayashi, Kazuki Omori |
| Muzyka | Kōichi Sugiyama |
| Zdjęcia | Katsuhiro Kato |
| Dekorator planu | Yuichiro Endo, Masataka Kawara, Osamu Minamizawa, Akio Tashiro |
| Projekty kostiumów | Kenji Kawasaki |
| W ROLACH GŁÓWNYCH | |
| Kunihiko Mitamura | Kazuhito Kirishima |
| Yoshiko Tanaka | Asuka Okōchi |
| Masanobu Takashima | Major Sho Kuroki |
| Koji Takahashi | Dr Shiragami |
| Tōru Minegishi | Porucznik Goro Gondo |
| Megumi Odaka | Miki Saegusa |
| W POZOSTAŁYCH ROLACH | |
| Toshiyuki Nagashima | Dyrektor Seiichi Yamamoto |
| Ryunosuke Kaneda | Ojciec Asuki |
| Kazuma Matsubara | Oficer Sił Samoobrony |
| Yasuko Sawaguchi | Erika Shiragami |
| Kōichi Ueda | Generał Hyodo |
| Kosuke Toyohara | Kontroler super-X2 |