BanneryWebmasterFAQRedakcja
Anime i kino azjatyckieAnimeZajawkiKino azjatyckieSłowniczek pojęćLinkownia
GaleriaForumCzat

Menu

Przyjaciele

Tanuki
Aleja Komiksu
Perfect Anime
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Banzai!

Ocena recenzenta

Ocena  6.0
Scenariusz
Ocena  6.5
Aktorstwo
Ocena  7.0
Zdjęcia
Ocena  7.0
Muz/dźwięk
Ocena  7.0
Ogółem

Reklamy Google

NANA

NANA
premiera
2005
Typ produkcji
FILM
IMDbFilmwebAngielska Wikipedia

Wprowadzenie

W pociągu jadącym do Tokio przypadkowo spotykają się dwie dziewczyny. Obie mają dwadzieścia lat i noszą to samo imię: Nana. Jedna jest pogodna i rozszczebiotana, druga spokojna i małomówna. Kilka dni później spotykają się znowu; wynajmują razem mieszkanie, szybko zostając serdecznymi przyjaciółkami...

Dane podstawowe

inne tytułyナナ (japoński)
ograniczenie wiekowedozwolone od lat 12(dozwolone od lat 12)
czas trwania1 x 113 min - łącznie 113 min
przypisaniadramat, muzyka
produkcjaJaponia
ta recenzjaPottero   (2007-05-11)Ocena  7.0

Recenzja

Początki „NANY” to manga shōjo stworzona przez Ai Yazawę, autorkę między innymi „Paradise Kiss”. Komiks szybko zdobył uznanie czytelników, nic więc dziwnego, że w 2005 roku do japońskich kin trafił film na jego podstawie. O wiele dziwniejszy jest fakt, że owa, zdawałoby się, niepozorna produkcja trafiła na jedenaste miejsce końcoworocznego japońskiego box-office’u, ustępując jedynie niekwestionowanym megaprzebojom 2005 roku, takim jak „Ruchomy zamek Hauru”, „Wojna światów”, „Zemsta Sithów” czy nowym film o pokémonach. Myli się ten, kto sądzi, że to wystarczyło. Rok później do kin trafiła „NANA II” (manga nadal jest publikowana), telewizja rozpoczęła emisję czterdziestosiedmioodcinkowego serialu, a do sklepów trafiła gra na playstation 2.

Film opowiada o dwóch dziewczynach, które pewnego wieczora spotykają się w pociągu jadącym do Tokio. Od razu widać, że różnią się jak ogień i woda. Jedna, ubrana na biało, godzinami może opowiadać o sobie, swoich życiu i chłopaku. Druga, w ciuchach metalówki, słucha jej w milczeniu, od czasu do czasu rzucając półsłówka typu „aha”, „tak”, „no”. Jak się szybko okazuje, łączy je coś więcej niż wspólna podróż do Tokio – obie mają po dwadzieścia lat, a ich imiona to Nana. Komatsu, wesoła dziewczyna, jedzie do stolicy, aby zamieszkać tam ze swoim chłopakiem Shōjim. Ōsaki, ta małomówna, celu swojej wizyty nie podaje, a wiadomo o niej, że na pewno jest muzykiem. Dziewczyny wysiadają razem na dworcu, ale Ōsaki znika, nim Komatsu zdoła przedstawić ją swoim znajomym, którzy przyszli ją przywitać. Już następnego dnia jej życie zmienia się diametralnie, ponieważ Shōji stawia twarde ultimatum: dziewczyna ma sobie znaleźć pracę i zacząć żyć na własny rachunek, inaczej ich związek się rozpadnie. Komatsu znalazła pracę i wynajęła najtańsze lokum. Tak się jakoś złożyło, że mieszkaniem zainteresowała się również Ōsaki. Dziewczyny postanowiły zamieszkać razem. Od tego czasu dzieliły ze sobą nie tylko opłatę za czynsz, ale przede wszystkim swoje radości, smutki, wzloty i upadki.

Nie znam mangi, trudno więc mi powiedzieć, jak fabuła filmu ma się do tej z komiksu. Znając Japończyków i ich możliwości do ekranizowania mang, sporo rzeczy zapewne zmieniono. Nie mogło zresztą być inaczej – film ograniczony jest przez wiele rzeczy, m.in. czas trwania, tak więc trzeba było wybrać tylko najważniejsze wątki i przedstawić je tak, aby oglądającego nie zanudzić. I to się, moim zdaniem, twórcom udało – mnie, osobie nie znającej mangi, film oglądało się naprawdę przyjemnie. Opowiedziana historia nie jest w żaden sposób oryginalna, ale za to została przedstawiona bardzo szczerze i bez żadnego wyolbrzymiania, przynajmniej jeśli chodzi o emocje bohaterów. „NANA” to ładna opowieść o przyciąganiu się przeciwieństw, prawdziwej przyjaźni pomiędzy tymi przeciwieństwami, a także o poszukiwaniu miłości, szczęścia, swojego miejsca na ziemi, jak i również pogoni za marzeniami. Obejrzałem dotąd kilka odcinków anime, które opowiada tę samą historię. Jest ono oczywiście bogatsze w szczegóły i zapewne o wiele wierniejsze mandze, a poza tym nieco ostrzejsze od filmu i zdecydowanie lepiej udźwiękowione. Mimo to aktorska wersja i tak przypadła mi do gustu.

Podobają mi się bohaterowie tego filmu – bardzo realistyczni, naturalni, szczerzy. Komatsu to dziewczyna z małego miasteczka, która przyjechała do wielkiego Tokio mając nadzieję, że spełni się jej wielki sen: będzie mieszkała ze swoim księciem Shōjim, sprzątała, gotowała obiadki, a potem wezmą ślub i będą mieli dzieci. Na miejscu zderza się jednak z twardą rzeczywistością: książę każe jej iść do pracy, inaczej nie będzie z nią dłużej chodził. Komatsu jest bardzo dziecinna – cieszy się z najdrobniejszej rzeczy, obraża jak dziecko, ma spory wachlarz przekomicznych dziecięcych min, którymi potrafi widza rozśmieszyć do łez. Ōsaki jest z kolei realistką, twardo stąpa po ziemi, a jej najwyższym priorytetem jest praca ze swoim zespołem, Black Stones. Jej cel to pobić Trapnest – zespół, w którym na gitarze gra jej ekschłopak. Gdy Nany, dwie przeciwności, zamieszkują pod jednym dachem, wydaje się, że trudno będzie im znaleźć wspólny język. Rzeczywistość przynosi jednak coś innego – dziewczyny świetnie się uzupełniają, bardzo dobrze ze sobą dogadują. Czasami można odnieść nawet wrażenie, że to, co jest pomiędzy nimi, to coś więcej niż tylko przyjaźń (wrażenie niepotwierdzone u wszystkich oglądających).

Przyzwoicie prezentuje się również strona techniczna. Aktorzy, zwłaszcza Aoi Miyazaki i Mika Nakashima, dają z siebie wszystko, sprawiając, że postaci są nam jeszcze bliższe. Bez zarzutu jest również gra aktorów dalszoplanowych, a chyba jedynymi scenami, które mi się nie spodobały, były te z tłumami na koncertach – moim zdaniem widzowie zachowywali się za sztywno jak na taką imprezę, ale mając w pamięci fragmenty koncertu Rammsteinu w Tokio i zachowanie publiki, jestem w stanie uwierzyć, że taka już mentalność Japończyków.

Trochę zawiodłem się na muzyce. Jedna z głównych bohaterek jest wokalistką, tak więc oczekiwałem o wiele więcej muzyki. Owszem, kilka scen poświęcono muzyce, ale jakoś niespecjalnie mi się spodobały. Przeważnie trwały dość krótko, a do tego często przerywane były wstawkami z narracją lub ujęciami z innych miejsc bądź przeszłości, więc trudno było na nich skupić całą uwagę. Bohaterowie grają połączenie j-popu z j-rockiem – komu się taka muzyka podoba, zapewne będzie zadowolony; ja osobiście za takim gatunkiem nie przepadam, ale na poziom piosenek w „NANIE” narzekać nie mogę. Muzyka w tle jest spokojna, w odróżnieniu od tej wykonywanej przez bohaterów. Przez cały film powtarza się głównie kilka kompozycji granych na skrzypcach bądź fortepianie.

„NANA” to film opowiadający prostą historię, ale w sposób szczery i przekonujący. Polecam go przede wszystkim nastoletnim dziewczynom, jako że im powinien spodobać się najbardziej. Dorosłym widzom oraz miłośnikom klasycznego kina azjatyckiego raczej odradzam, ponieważ to film dla młodzieży i wydaje mi się, że tylko nastolatki będą w stanie naprawdę go docenić. Mnie osobiście nawet się spodobał; być może stanie się on moim lekarstwem na „doła”, bo obejrzenie go naładowuje człowieka jakąś pozytywną energią. Ode mnie dla „NANY” siódemeczka, którą Komatsu tak uwielbia.

Komentarze

Przykładowe kadry


 

 

 

 

 

 

 

 

 

Odnośniki

Twórcy

ReżyseriaKentarō Ōtani
ScenariuszTaeko Asano, Kentarō Ōtani
ProdukcjaOsamu Kubota, Toshiaki Nakazawa
ZdjęciaKazuhiro Suzuki
MontażShuichi Kakesu

Aktorzy

W  ROLACH  GŁÓWNYCH
Mika NakashimaNana Ōsaki
Aoi MiyazakiNana Komatsu
W  POZOSTAŁYCH  ROLACH
Hiroki NarimiyaNobuo Terashima
Ryūhei MatsudaRen Honjō
Ken'ichi MatsuyamaShin
SaekoSachiko
Yuna ItoReira Serizawa
Momosuke MizutaniNaoki
Anna NoseJunko
Takehisa TakayamaKyōsuke
Tomoki MaruyamaYasu
Tetsuji TamayamaTakumi
Yūta HiraokaShōji Endo
Zapraszamy do rejestracji i logowania
(C) 2004-2008 Azunime.net  •  Wszelkie prawa zastrzeżone
Teksty zamieszczone w serwisie należą do ich autorów i są chronione prawem autorskim. Wykorzystywanie ich, w całości lub we fragmentach, bez zgody właścicieli jest zabronione, o ile regulacje w FAQ nie stanowią inaczej.
Zarejestruj