Aktorska wersja „Grobowca świetlików”, jednego z najbardziej cenionych anime. Gdy podczas nalotu bombowego ginie matka Seity i Setsuko, rodzeństwo znajduje schronienie u cioci. Na początku wszystko jest w porządku, jednak po pewnym czasie ciocia zaczyna traktować swoich krewnych jak piąte koło u wozu.
„Grobowiec świetlików”, jak inne filmy ze studia Ghibli, znany jest wielu fanom japońskiej animacji. Niewielu z nich jednak wie, że na podstawie anime powstał także film aktorski. Stworzono go, aby uczcić 60. rocznicę zakończenia II wojny światowej, z tej też okazji wyemitowany został w japońskiej telewizji. Jak ma się on do wersji animowanej i czy warto go oglądać?
Ojciec Seity i Setsuko jako oficer cesarskiej floty Japonii wyrusza na wojnę, pozostawiając w domu dzieci i żonę. Na początku wszystko wydaje się być jak dawniej – co prawda nie ma ojca, ale życie toczy się normalnym torem (jak na wojnę oczywiście). Wkrótce zaczynają się naloty bombowe, w wyniku których spora część Kōbe, w tym dom rodzeństwa, zrównana zostaje z ziemią. W jednym z nalotów ginie matka Seity i Setsuko, więc dzieci zostają przygarnięte przez ciotkę. W jej domu życie upływa w miarę przyjemnie – racje żywnościowe są co prawda małe, ale panuje przyjazna atmosfera. Gdy wojna zaczyna coraz bardziej dawać się we znaki, a żywności jest coraz mniej, atmosfera w domu się zagęszcza – ciocia z miłej pani zamienia się w diabła, traktującego Seitę i Setsuko po macoszemu. Dzieci postanawiają więc żyć na własną rękę.
Ogólna fabuła filmu pokrywa się z animowanym pierwowzorem – zobaczymy tutaj najważniejsze wydarzenia z anime, ale oczywiście pojawia się także trochę zmian. Pierwszym, co rzuca się w oczy, to zmiana narracji: w anime narratorem był Seita, tutaj – jego kuzynka. Film rozpoczyna się we współczesności. Po pogrzebie babcia i wnuczka rozmawiają ze sobą o zmarłej, powoli schodząc na temat wojny. Gdy znajdują starą puszkę po landrynkach, babcia rozpoczyna opowieść o tragicznych losach Seity i Setsuko. Starsza pani, kuzynka rodzeństwa, była świadkiem wszystkich tych tragicznych wydarzeń, które rozegrały się w 1945 roku. Kiedy zaczyna je relacjonować, akcja przenosi się sześćdziesiąt lat wstecz i rozpoczyna się właściwa opowieść.
Film jest zdecydowanie dłuższy od anime – prawie dwie i pół godziny. Scena, która rozpoczynała anime, tutaj przypada gdzieś na trzydziestą czy czterdziestą któraś minutę – wcześniej przedstawione zostają wydarzenia, o których w filmie animowanym tylko się mówiło, jak na przykład wyjazd mężczyzn na wojnę. Więcej miejsca poświęcono także ciotce rodzeństwa i jej rodzinie – tutaj są to postaci równie ważne jak Seita i Setsuko.
Film powstał bezpośrednio dla telewizji, więc z racji skromniejszego budżetu wiele brakuje mu do produkcji kinowych. Dopóki nie trzeba było wykorzystać efektów komputerowych i pirotechnicznych, wszystko prezentowało się przyzwoicie. Kiedy jednak przyjdzie nam oglądać sceny nalotów czy płonące miasto, razi sztuczność ich wykonania – wyraźnie widać tutaj pracę komputerów. Podobnie ma się sprawa z tytułowymi świetlikami – jasne kropeczki, wyglądające jakby dorysowano je w Paincie. Muzyka powstała tylko po to, żeby była i w paru scenach uzupełniała film – zwróciłem na nią uwagę dopiero wtedy, gdy pojawiła się lista płac. Wcześniej występowała, ale w ogóle jej nie zauważałem. Nie sprawdzają się także aktorzy – dają z siebie wszystko, ale nie potrafią ani dobrze wyrażać uczuć, ani wzbudzić ich w oglądającym. Większość osób grających w filmie na za sobą zaledwie kilka występów jako aktorzy lub seiyū, więc chyba można im to wybaczyć. Bardziej doświadczonymi aktorami są tutaj tylko Nanako Matsushima (znana japońska aktorka telewizyjna i modelka) i Keiko Kishi, karierę aktorską rozpoczynająca jeszcze w latach 40. ubiegłego wieku.
Wersja aktorska jest łagodniejsza od animowanej. W anime twórcy nie szczędzili widzowi drastycznych obrazów wojny i, chociaż wszystko było rysowane, film zasłużył na kategorię ‘od dwunastu lat’ (w np. USA przeznaczony był wyłącznie dla widzów dorosłych). Tutaj wszystko zostało stonowane i ugrzecznione, co obniża kategorię wiekową odbiorców filmu do siedmiu lat.
Filmowa wersja „Grobowca świetlików” przegrywa z animowaną we wszystkich kategoriach, zwłaszcza jeśli wcześniej widziało się anime. Nie wzrusza jak pierwowzór, a po prostu – z racji swojej długości – w pewnym momencie zaczyna nudzić. Właściwie było to do przewidzenia, ponieważ twórcy filmu z całą pewnością nie starali się dorównać oryginałowi. Miłośnikom animowanej wersji polecić mógłbym jedynie jako ciekawostkę, pozostałym zalecam obejrzeć anime, a później ewentualnie sięgnąć po film, tak dla porównania.
![]() Seita i Setsuko | ![]() Nalot bombowy |
![]() Kolacja u cioci | ![]() Wspomnienia |
![]() Świetliki | ![]() Seita i Setsuko |
| Reżyseria | Toya Sato |
| Scenariusz | Yumiko Inoue screenplay |
| Muzyka | Kan Sawada |
| Producent | Ken Murase |
| W ROLACH GŁÓWNYCH | |
| Hoshi Ishida | Seita Yokokawa |
| Mao Sasaki | Setsuko Yokokawa |
| Nanako Matsushima | Hisako Sawano (ciocia) |
| W POZOSTAŁYCH ROLACH | |
| Yasunori Danda | Eisaku Matsui (mąż Motoko) |
| Mayuko Fukuda | Hana Sawano (siostra Natsu) |
| Shota Horie | Teizo Sawano (brat Natsu) |
| Tsuyoshi Ihara | Genzo Sawano (mąż Hisako) |
| Narumi Iihara | Yuki Sawano (siostra Natsu) |
| Mao Inoue | Keiko Mitsumura (wnuczka Natsu) |
| Jun Kaname | Yoshie Sawano (brat Genza) |
| Keiko Kishi | Natsu Mitsumura (stara) |
| Katsuhisa Namase | Toshiyuki Yoshioka (policjant) |
| Yui Natsukawa | Kyoko Yokokawa (matka Seity i Setsuko) |
| Rei Okamoto | Motoko Matsui (żona Eisaku) |
| Ikki Sawamura | Kiyoshi Yokokawa (ojciec Seity i Setsuko) |
| Hideo Takamatsu | sprzedawca ryżu |
| Mansaku Fuwa | farmer |