Przybyli na miejsce zbrodni policjanci są wstrząśnięci tym, co zobaczyli – tak wymyślnego morderstwa jeszcze nie widzieli. Wkrótce dochodzi do kolejnych morderstw w podobnym stylu. Policjanci chwytają się każdego możliwego tropu, aby odnaleźć sprawcę zabójstw.
„Inne niebo” jest znakomitym przykładem tego, że nie wszystko złoto, co się świeci. Świetny początek i poprawna intryga mogły sprawić, że film pozostawi po sobie przyjemne wrażenie. Niestety, reżyserowi Jōjiemu Iidzie zabrakło chyba pomysłów bądź nie przemyślał do końca scenariusza, bo fatalne zakończenie psuje ogólną ocenę filmu. Ale po kolei...
Wezwani na miejsce morderstwa policjanci żartują sobie i zachwalają kuchnię denata. Dość niespodziewanie jednak opuszcza ich wesoły nastrój, ponieważ makabryczne szczegóły mordu powodują, że ich wrażliwe żołądki odmawiają posłuszeństwa. Po chwili okazuje się, że popełniono jeszcze jedno morderstwo... Policjanci sądzą, że mordercą był postawny mężczyzna. Asano, nieco zdziwaczała znajoma Manabu Hayasego – jednego z policjantów – twierdzi, że za zabójstwo odpowiedzialna jest młoda kobieta posiadająca nadludzkie moce. Manabu zbywa ją, jednak niedługo później okazuje się, że dziewczyna może mieć rację... Tożsamość mordercy zmienia się niczym w kalejdoskopie. Detektywi powoli zaczynają odkrywać, kim – bądź czym – jest morderca. Dowiadują się także, że morderca z jakiegoś powodu koniecznie chce się spotkać z Manabu...
Pierwsze minuty zapowiadają świetny i zgrabny thriller. Tajemniczy morderca mógłby pochwalić się swoimi kulinarnymi zdolnościami nawet Hannibalowi Lecterowi, a co wrażliwsi widzowie na całe życie mogą się zrazić do gulaszu i spaghetti... Następne minuty także wywierają na widzu pozytywne wrażenie, intryga wydaje się być dość ciekawa. Co prawda całość nasuwa pewne skojarzenia ze znanymi thrillerami, np. „Siedem”, ale nie sądzę, że można uznać to za minus. Klimatem film miejscami kojarzył się też z amerykańskim koszmarkiem „www.strach”, z tą różnicą, że „Inne niebo” jest co najmniej o klasę lepsze. Nie jest to oczywiście film wybitny, ma swoje wady, ale ogląda się go dobrze. Do czasu, a dokładniej – do ostatnich kilkunastu minut. Iida postanowił uraczyć nas filozoficznymi rozmyślaniami, które zupełnie nie pasowały do całości. Miałka końcówka, niby to dramatyczna, pełna bólu i rozpaczy, pogrzebała nieco moją pozytywną skądinąd opinię o filmie.
W wykonaniu nie znajdziemy jednak takich błędów, chwała Bogu. Scenografie, zdjęcia i muzyka skutecznie oddają klimat i raczej ciężką atmosferę filmu, co doprawione zostaje jeszcze dobrym aktorstwem. Cała ta mieszanka sprawia, że film może trzymać w napięciu i skutecznie przytrzymać widza przy ekranie. Z minusów filmu, poza zakończeniem, wymienić mógłbym przede wszystkim jego długość – moim zdaniem można by go było obciąć o jakieś pół godziny albo chociaż porządnie zagospodarować ten czas.
Reasumując: „Inne niebo” to przyzwoity i zgrabny thriller, który został jednak zepsuty przez fatalne zakończenie. Polecam przede wszystkim osobom lubiącym thrillery w stylu „Siedem” i „Monolitu”. Moim zdaniem warto obejrzeć, ale nie będę do tego namawiał – to już każdemu zostawiam pod rozwagę.
![]() | ![]() |
![]() | ![]() |
![]() | ![]() |
| Reżyseria | Jōji Iida |
| Scenariusz | Jōji Iida |
| Muzyka | Inoran, Tarō Iwashiro |
| Montaż | Hirohide Abe |
| Efekty specjalne | Katsuro Onoue |
| Zdjęcia | Hiroshi Takase, Iwao Saito |
| W ROLACH GŁÓWNYCH | |
| Yosuke Eguchi | Manabu Hayase |
| Miwako Ichikawa | Asako |
| W POZOSTAŁYCH ROLACH | |
| Takashi Kashiwabara | Atsushi Kimura |
| Yukiko Okamoto | Chizuru Kashiwagi |
| Haruhiko Katō | Yūji Makuta |
| Naomasa Musaka | Sakamoto-keibu |
| Kunihiro Ida | Ryōkado-keibu |
| Yosinori Kō | Kumakura-keiji |
| Toshi Shioya | Ikegami kenshi-i |
| Kai Ato | Shinji Ōno |
| Yōko Ōshima | Kazuko Ōno |
| Taro Suwa | Taguchi-kanshiki |
| Yoshio Harada | detektyw Tobitaka |