Odp: moje pięć groszy
sbto napisał(a): czy w takim razie nie można rozdzielić animację od filmu fabularnego?
Ależ oczywiście że można rozdzielić jedno od drugiego i to w bardzo prosty sposób - pisałem o tym w poprzednim komentarzu. Animacja od filmu fabularnego różni się jedynie techniką wykonania. I to wszystko. Wykazywanie różnic w innych aspektach niż warsztatowe jest niemożliwe, jak w przywołanym przeze mnie "Psie andaluzyjskim", który spokojnie spełnia Twoje kryteria "specyficznego spojrzenia na rzeczywistość w animacji". Tak samo, jak "Głowa do wycierania" Lyncha, "Tango" Rybczyńskiego czy filmy braci Quay. A wracając do "Arii" - spokojnie można założyć, że gdyby ta sama ekipa miała za zadanie stworzyć fabularną wersję tego tytułu, to powstałby co prawda inny film (pod względem technicznym), ale nastrój, kreacja świata, emocje i przesłanie prawdopodobnie pozostałyby te same. Pozdrawiam, el
el doc - 11.06.2008 0:51