Odp: moje pięć groszy
sbto napisał(a): en rodzaj spojrzenia na rzeczywistość, byłby raczej niemożliwy do uzyskania w filmie fabularnym
Hej, bez przesady. Ja też lubię rzeczywistość przepuszczoną przez magiczny filtr "Arii" (chociaż gdzież jej do medytacyjnego skupienia "Kino no Tabi" albo pięknego milczenia "Yokohama kaidashi kikō"), ale mówić, że film fabularny nie jest w stanie udźwignąć podobnej wrażliwości to duża przesada. Fabuła bez problemu radzi sobie z tego typu oglądem rzeczywistości, czego przykładem genialne filmy Terrence'a Malicka ("Days of Heaven", "The Thin Red Line"), koreański "Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna", filmy Herzoga (a jakże - "Zagadka Kaspara Hausera"), "Truposz" Jarmuscha, itd., itp. Pozdrawiam, el
el doc - 10.06.2008 16:59