O odczytywaniuCzytałem ten artykuł z niedowierzaniem, jak wiele treści jest ukrytej w S.A.C. Oglądałem serię z niezwykłą uwagą, a i tak nie wiele wyłowiłem z jej treści. Naszczęścię trafiłem na powyższy artykuł, który:a) zafascynował mnie; b) wykazał ewidentny brak inteligencji mej. Co zresztą się łączy. Zdziwiło mnie, jak wiele można było wyczytać z anime i książki Salingera, na której opierała swój główny wątek. Muszę przyznać, że czytałem Buszującego... z 10 lat temu i nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, a nawet byłem rozczarowany. Uważałem wtedy, że Holden Caulfield jest problemem, a nie świat. Co prawda nie wiele już pamiętam z treści, ale moja recenzja brzmiała: 'Koleś nie umiał się dostosować i bzikował.Wielka rzecz mi'. Po przeczytaniu artykułu jestem zmuszony do ponownego przeczytania lektury, ponieważ czuję niepokój, czy to może ze mną jest coś nie tak? Czy jestem konformistą? Czy dałem się podporządkować?
Hugon Okrutnik - 23.08.2007 22:57