Odp: Boogiepop
Solar napisał(a): Co ciekawe, jeśli w Boogiepop istnieje jakiś morał, jest on zupełnie na wierzchu w każdym odcinku.
A to tylko dowód, że "Boogiepop" jest jednak dobrze poskładany po względem fabularnym, mimo, że sprawia wrażenie produkcji bardzo nieprzystępnej i zawikłanej. Przypadkiem nie jest to cecha każdej dobrej opowieści?
Solar napisał(a): Symbolika w tym anime służy chyba tylko zabawie, bo po przeczytaniu na przykład piosenki "Poom Poom" największą zagadką stało się dla mnie, co przez nawiązanie do niej chcieli powiedzieć twórcy anime
Twoje słowa, to jakby echo burzy, jaka rozpętała się i trwa w najlepsze

nad "Ergo Proxy". W artykule świadomie dystansuję się od zapuszczania w różne pułapki interpretacyjne, sprytnie porozmieszczane przez twórców. Nie uważam bowiem, tak samo jak Ty, by w jakikolwiek sposób zubożało to "Boogiepop", który na najprostszym z możliwych poziomów interpretacji i tak jest wystarczająco absorbujący. Ale jak ktoś lubi, to czemu nie? Akurat pod tym względem "Boogiepop" może spokojnie stawać w szranki ze wspomnianym "Ergo Proxy". Pozdrawiam.
el doctore - 12.10.2007 14:10