BanneryWebmasterFAQRedakcja
Anime i kino azjatyckieAnimeZajawkiKino azjatyckieSłowniczek pojęćLinkownia
GaleriaForumCzat

Menu

Przyjaciele

Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!

Artykuły Azunime

strona 5
Nowa era rozpaczy, czyli buszowanie w cyfrowym zbożu
Sprawa Człowieka Śmiechu
data: 28.07.2007
autor: el doctore

10.

Ostatni odcinek S. A. C., zarazem domykający wątki poświęcone sprawie Człowieka Śmiechu, rozgrywa się w Narodowym Muzeum Książki. I faktycznie, jest to muzeum w pejoratywnym znaczeniu tego słowa. Narodowe Muzeum Książki
Narodowe Muzeum Książki
Nie ma w nim żywej duszy. Zdalnie sterowane roboty przemieszczają się bezszelestnie pomiędzy rzędami półek, segregując książki, w tylko sobie znane systemy katalogowe. Pracy jest mnóstwo - setki tomów leży luzem, niektóre z nich uformowane są w zawstydzające dla wszechodczuwalnego poczucia ładu, różnej wielkości stosy. Trudno wyrokować, czy są to książki odrzucone, niepasujące do systematyki przeprowadzanej przez roboty, czy po prostu czekają na swój czas. Major Motoko schodzi po głównych schodach opierając się o poręcz, na której ktoś wyrył kolejne, plugawe „fuck you”. A więc tu także, pomimo pozornego spokoju i sterylnej obojętności maszyn, ktoś się wdarł, by zakłócić spokój tego miejsca. Przed bezwzględnością świata nie ma ucieczki.
Major schodzi po schodach, by po raz ostatni spotkać się z Człowiekiem Śmiechu, którego odwiedzała w tym miejscu wielokrotnie, odkąd haker porzucił życie w Sieci. Jest to ostatnie spotkanie, ponieważ Major udało się dokończyć to, czego nie był w stanie zrobić ani Człowiek Śmiechu ani Togusa. Człowiek Śmiechu w muzeum
Człowiek Śmiechu w muzeum
W ciężkich i bolesnych negocjacjach ze skorumpowanym światem, „ludzki czynnik” okazał się nieskuteczny. Tam gdzie argumentacja traci swoją klarowność i siłę kosztem emocji, zbawienna okazuje się logika i ważenie racji na zasadzie zysków i strat. Haker, zwany kiedyś Człowiekiem Śmiechu posiadł już tę mądrość, dlatego teraz jest tu, gdzie jest - w Muzeum Książki i jak sam mówi: „nie podskakuję z radości”. To jest jego nowa Sieć i tylko jej narzędziami od tej pory będzie komunikować się ze światem.
Cała, długa scena spotkania Major z Człowiekiem Śmiechu opiera się na dialogu, złożonym z cytatów literackich. Widać, że niedawny haker klasy A, z coraz większa biegłością posługuje się nowym medium. On przemawia cytatami, Major próbuje zgadnąć ich pochodzenie. Tyle mu zostało. Człowiek Śmiechu przywołuje cytat z Fredrica Jamesona, mówiący o „znikającym mediatorze”, mając na myśli oczywiście siebie. Ten sam Jameson pisał, że w dobie dominacji cyfrowych środków przekazu, teraźniejszość, rozumiana jako „równoczesność” egzystowania wielu sfer ludzkiej aktywności naraz w cyfrowej czasoprzestrzeni wiecznego „teraz”, niemożebnie rozpycha się kosztem przeszłości, redukuje indywidualną podmiotowość, tradycję, pojęcie historyczności, aż do całkowitej standaryzacji i ubezwłasnowolnienia człowieka. Doskonale zdawał sobie z tego sprawę Człowiek Śmiechu, sam przecież będąc współtwórcą wirtualnego „teraz”, dopóki nie padł jego ofiarą. Książka jest Plugastwo świata
Plugastwo świata
zaprzeczeniem takiej rzeczywistości, zawsze oparta o przeszłość (chociażby z rangi czasu jej powstania), jak i potencjalnie wychylona w przyszłość, dopóki istnieje prawdopodobieństwo, że ktoś ją przeczyta.
Dlatego Człowiek Śmiechu odrzuca propozycję przyłączenia się do Sekcji 9, złożoną mu przez Aramakiego. Haker wie, że Sekcja 9 działa w wiecznym teraz. Jej zadaniem jest funkcjonowanie na granicy świata będącego w istocie iluzją, wielopoziomowym kłamstwem poszerzającym margines sfery, w której można bez problemu wypisywać symboliczne plugastwa.
Dlatego Człowiek Śmiechu odrzuca propozycję Aramakiego i zanurza się w świecie książek. Raz już mu się udało z powodzeniem zhakować dzieło, dzięki któremu ktoś inny doprowadził do końca rozpoczęte przez niego dzieło obnażania niegodziwości świata. Szanse się potencjalnie wyrównują.
W końcu „fuck you” wyryte na poręczy schodów prowadzących w głąb muzeum, obowiązuje w obie strony.

Strony:  1  2  3  4  5
Skomentuj ten artykuł

Komentarze

Zapraszamy do rejestracji i logowania
(C) 2004-2008 Azunime.net  •  Wszelkie prawa zastrzeżone
Teksty zamieszczone w serwisie należą do ich autorów i są chronione prawem autorskim. Wykorzystywanie ich, w całości lub we fragmentach, bez zgody właścicieli jest zabronione, o ile regulacje w FAQ nie stanowią inaczej.
Zarejestruj