BanneryWebmasterFAQRedakcja
Anime i kino azjatyckieAnimeZajawkiKino azjatyckieSłowniczek pojęćLinkownia
GaleriaForumCzat

Menu

Przyjaciele

Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!

Artykuły Azunime

strona 4
Boogiepop Phantom
Robak zżerający serce
data: 6.07.2007
autor: el doctore

Na podstawie powyższego opisu, sens fabuły wydaje się stosunkowo przejrzysty. Jest to opowieść o młodej, pełnej kompleksów i nieuświadomionych lęków dziewczynie, która pod wpływem faktu, że oto jakiś etap w jej życiu dobiega końca (koniec roku szkolnego, szkoły w ogóle), Tajemniczy snop światła
Tajemniczy snop światła
uzewnętrznia swoje głęboko skrywane uczucia (miłość do Masamiego) w postaci serii wspomnień. Proste, prawda? Nie zdradzę jakiejś strasznej tajemnicy, jeśli powiem, że w moim mniemaniu o to tak naprawdę w „BP” chodzi. Pomimo całej zawiłości formalnej, pomimo rozlicznych wątków, tropów i znaczeń, jest to serial o mierzeniu się z własnymi traumami (niekoniecznie z okresu dzieciństwa: poruszane są bowiem w „BP” tak ciężkie tematy, jak aborcja, śmiertelne choroby, choroby psychiczne, rozpad rodziny, nałóg narkotykowy) oraz nigdy nieurzeczywistnionymi pragnieniami. Jednym słowem - stawianie czoła wspomnieniom. Nadal, nie zdradzając zbyt wiele powiem, że tajemniczy snop światła, który pojawił się na niebie w pierwszym odcinku ma w tym procesie bardzo istotne znaczenie a jeszcze większe, tajemnicza grawitacyjna tęcza przez owe światło wywołana. Zdaje się ona w jakiś niezrozumiały sposób pobudzać i dostrajać mózgi mieszkańców Miasta do częstotliwości na której współistnieją na równych prawach zarówno wspomnienia, chwile obecne, sny, fantazje, przewidzenia i myśli. Być może to wszystko dzieje się w umyśle bohaterów a być może to bohaterowie stają naprzeciw uformowanych w realny kształt własnych wyrzutów sumienie czy też win popełnionych w przeszłym życiu. A w samym środku tego szaleństwa Mistrzem Ceremonii jest Boogiepop.
Tak oto wracamy do punktu wyjścia. Skoro bowiem sprawcą całego zamieszania jest magnetyczna tęcza czy tajemniczy snop światła na niebie, oba w przedziwny sposób stymulujące pracę mózgów mieszkańców Miasta, to przy użyciu jakich adekwatnych środków formalnych można to pokazać? Jeśli grawitacyjna tęcza (ech, ten Pynchon) zawiesza prawa fizyki, wstrzymuje upływ czasu, to w jaki sensowny sposób zaburzyć linearność chronologii wydarzeń, jednocześnie nie czyniąc z serialu dzieła kompletnie niezrozumiałego? Jak pokazać w filmie, który siłą rzeczy istnieje w czasie, stan całkowitego zawieszenia tegoż? W dużym stopniu właśnie poprzez taką a nie inną strukturę opowieści, która zamyka się w wyżej zaprezentowanym schemacie. Manaka Kisaragi i Boogiepop
Manaka Kisaragi i Boogiepop
Poszczególne odsłony odcinków “BP” zdają się wisieć w próżni, prezentując się nam w zupełnie przypadkowej kolejności. Można jeszcze do tego arsenału zabiegów burzących chronologię opowieści, prezentujących względność przestrzeni i czasu, dorzucić efekty, które dobrze sprawdziły się w innych projektach, jak na przykład znany z „Silent Hill” (mam na myśli serię gier Konami, nie film), słynny zabieg ukazania alternatywnej rzeczywistości, polegający na plastycznym oddaniu wrażenia korozji zżerającej świat, wszechogarniającą wizję rozkładu. Tak, między innymi, ukazane jest w „BP” Miasto. Przedłużając analogię z „Silent Hill”, można wskazać podobieństwa również w sferze pracy z dźwiękiem, gdzie oprawa muzyczna ma za zadanie oddać przede wszystkim stany psychiczne postaci. Dźwięki w „BP” nie tworzą tła dla akcji serialu, ale obrazują zmienne nastroje postaci. Rozmach i skala użytych w tym celu środków jest w „BP” naprawdę imponująca: począwszy od drum'n'bassu, poprzez industrialne zgrzyty i uderzenia, elementy skorodowanego bitu techno na wszelkiego rodzaju pogłosach, mechanicznym przetwarzaniu głosów, kakofonii czy sprzężeniach kończąc. W każdym razie dźwięk (muzyki w serialu, oprócz tematów w openingu i endingu w zasadzie nie ma) spełnia swoją funkcje doskonale, jeszcze bardziej odrealniając przekaz jaki dociera do nas z ekranu.

3.

Świadomie wystrzegałem się w artykule obszernego analizowania fabuły „BP”, skupiając wyłącznie na stronie wizualnej tej produkcji - ewentualnie na tych tylko wybranych jej fragmentach, które ową strukturę tłumaczą. Zresztą, poniekąd udzieliłem odpowiedzi na pytanie, o czym w moim rozumieniu, Mantikora i jej ofiara
Mantikora i jej ofiara
jest „BP”. Rzecz jasna – jest to najprostsza z możliwych interpretacji, gdyż nie ma w niej chociażby najkrótszej wzmianki o tym, kim jest tytułowy Boogiepop. Podejrzewam, że w oczach prawdziwych wyznawców „boogiepopizmu” muszę wzbudzać prawdziwe politowanie. Ale zrobiłem to świadomie; świadomie pominąłem wszelkie teorie spiskowe, którymi mocno przeorany jest serial, nie dałem się sprowokować licznym pokusom odniesień do świata literatury, muzyki czy sztuk plastycznych, o których wspominałem. Pominąłem sprawę seryjnego mordercy, istot kolektywnych, agentów Organizacji Towa, odpowiedzi na pytanie, kim jest Echo czy Mantikora – Pożeracz Ludzi. To wszystko tematy na odrębne artykuły, zagadnienia które na pewno podnoszą atrakcyjność opisywanej produkcji, ale nie wpływają znacząco na główny temat „BP”. Temat, którym jest próba dojrzałości, jakiej poddany zostaje każdy z nas w chwili, gdy musi się zmierzyć z bolesnymi wspomnieniami i lękami. I to co z tym faktem później zrobi. „BP” to w założeniu horror, więc nietrudno zgadnąć, że nie wszyscy z takiej próby wychodzą obronną ręką.
Na zakończenie pytanie zasadnicze. Czy „BP” to dobre anime? Trudno jest udzielić na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Odpowiedzią pośrednią może być stwierdzenie, że na pewno jest to seria Manaka w wesołym miasteczku
Manaka w wesołym miasteczku
oryginalna, kto wie, może i wybitna, jak uważają liczni entuzjaści „BP”. Chociaż ja osobiście nie jestem sobie w stanie wyobrazić, że ktoś może czerpać czystą przyjemność z obcowania z tym dziełem. Z drugiej strony, są przecież ludzie, którzy za najlepszy kawałek w historii anime uważają 25 i 26 odcinek „NGE”, więc tak, do nich ta seria powinna przemówić z wielką mocą. Można bowiem potraktować „BP” jako swoistą terapię wstrząsową, godną polecenia osobom borykających się z podobnymi problemami do tych, które pustoszą dusze bohaterów „BP”. Jednak żeby nie kończyć naszego spotkania tak ponurą konstatacją, na koniec dwie uwagi. Po pierwsze: pamiętajmy, że pogoda ma to do siebie, iż bywa zmienna i nawet najbardziej dziwaczna tęcza na niebie, kiedyś znika. Uwaga druga, która jednocześnie jest cytatem z serialu: „mózg tworzy historie, które potem przeżywają ludzie”, jak napisał w jednej ze swoich książek ojciec Nagi Kirimy - Seīchi Kirima. Więc może nie warto się aż tak bardzo zamartwiać, bo jest szansa, że to nie wasze wspomnienia, nie wasze historie, tylko bardzo realistyczna iluzja stymulowana grawitacyjną tęczą, która kiedyś ustąpi miejsca czystemu błękitowi nieba.

Strony:  1  2  3  4
Skomentuj ten artykuł

Komentarze

Zapraszamy do rejestracji i logowania
(C) 2004-2008 Azunime.net  •  Wszelkie prawa zastrzeżone
Teksty zamieszczone w serwisie należą do ich autorów i są chronione prawem autorskim. Wykorzystywanie ich, w całości lub we fragmentach, bez zgody właścicieli jest zabronione, o ile regulacje w FAQ nie stanowią inaczej.
Zarejestruj