Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
 
 

Reklama

 
 

Komentowany artykuł

„Jeśli kłopocze cię coś niezwykłego, albo masz trudny do rozwiązania problem, jest miejsce, do którego możesz się udać, miejsce gdzie...” – Wstęp filmu „Narzeczona dla kota” odnosi się co prawda do biura Barona Humberta von Gikkingena, ale chciałoby się powiedzieć, że miejscem tym jest Studio Ghibli i nie będzie w tym żadnej przesady. Obcowanie z filmami wytwórni pana Miyazakiego gwarantuje uczestnictwo w czymś, co naprawdę pomaga zapomnieć o troskach dnia codziennego i to zarówno dzieciom, jak i dorosłym, a może nawet bardziej tym ostatnim. Zbierzmy więc całą rodzinę przed telewizorem i wejdźmy do świata, w którym wszystko jest możliwe...

Haru, uczennica gimnazjum, jest roztrzepana i nieprzywykła do obowiązków jakie nakłada na nią jej obecny wiek. To jeszcze dziecko, bez własnej tożsamości, które los zapomniał pchnąć na dalszy etap życia, pozostawiając ją w ostatnim stadium dzieciństwa, kiedy można jeszcze uwierzyć w bajki. Zapewne trwałaby w tym stanie jeszcze przez czas jakiś, gdyby nie pewien niezwykły kot. Trzymając w pyszczku jakiś upominek, próbował przejść przez ulicę i zginąłby niechybnie pod kołami ciężarówki, gdyby nie Haru, która w ostatniej chwili uratowała mu życie. Kot ukłonił się nisko, ludzkim głosem podziękował i przyrzekł, że kiedyś się odwdzięczy, po czym znikł za rogiem, pozostawiając dziewczynę w osłupieniu.

Wątpliwości, czy koty potrafią mówić, zostały rozwiane w nocy, kiedy to nie tylko była świadkiem dziwnej kociej parady, ale okazała się jej powodem. Władca kociego królestwa postanowił osobiście podziękować osobie, która uratowała jego syna – księcia Lune. Haru wręczono program uroczystości na jej cześć i zapewniono, że od jutra spotykać będą ją same przyjemności...

Rzeczywiście już z rana doświadczyła wielu przyjemności – niestety kocich przyjemności, takich jak ogród pełen pałek (potocznie nazywanych kocimi ogonami), czy stadko myszy w formie upominków... Główne atrakcje miały jednak nadejść dopiero wtedy, gdy Haru trafi do kociego królestwa. Dziewczynie pomysł ten nawet się z początku spodobał – żadnych obowiązków, można spać do woli, leżeć do góry brzuchem i objadać się smakołykami... Jednak gwóźdź programu przeszedł jej najśmielsze oczekiwania. Poślubienie kota, nawet tak szlachetnego jak książę Lune, to chyba lekka przesada...?

Jednak kotom z królestwa pomysł wydawał się tak genialny, że nawet nie chciały słyszeć o odmowie. Zanim jednak zaczęły realizować swój plan, dziewczynie udało się pozyskać trójkę przyjaciół w „osobach” kociego dżentelmena, Barona Humberta von Gikkingena, wielkiego, cynicznego kota imieniem Muta oraz kruka zwanego Toto, którzy postanowili pomóc dziewczynie w rozwiązaniu tego niezwykłego problemu...

„Narzeczona dla kota” ma pewien związek z jednym z poprzednich filmów studia Ghibli, zatytułowanym „Whisper of the Heart – adaptacji mangi autorstwa Aoi Hiiragi, opowiadającej o gimnazjalistce imieniem Shizuku, próbującej swoich sił w pisarstwie. Dziewczyna pisała tam opowiadanie, do którego zainspirowała ją figurka kota nazywanego Baronem, odkryta w pewnym antykwariacie. Występował tam także tłusty kocur, którym tutaj, jak łatwo się domyślić jest Muta. Hayao Miyazaki namówił panią Hiiragi, aby napisała bajkę, w której występowałby Baron, zapewne z myślą o kolejnym filmie studia. Rysując mangę autorka wcieliła się więc jakby w młodą Shizuku, piszącą swe pierwsze opowiadanie.

Rolę reżysera otrzymał Hiroyuki Morita – młody utalentowany artysta, który jak sam przyznał za kotami nie przepada... Początkowo myślano o niewielkiej produkcji, aby nie nakładać na debiutującego reżysera zbyt wielkiej presji. Miyazaki pozwolił też całej ekipie na stosunkowo dużą swobodę kreatywną. Kiedy jednak faza projektowa została zakończona, okazało się, że jakościowo i długościowo projekt urósł do rangi pełnometrażowego filmu kinowego.

Rzeczywiście obraz ten jest wykonany wyśmienicie, dokładna animacja, piękne scenografie, świetna kolorystyka i niezwykle sympatyczny projekt postaci. Efekty komputerowe są bardzo dopracowane i odznaczają się całkowitym brakiem sztuczności. Do tego dochodzi naturalna gra aktorów głosowych, którzy zostali wybrani spośród prawdziwych aktorów. Morita znany z poczucia humoru, które przejął z wczesnych seriali swego mistrza, nikomu nie pozwoli się nudzić podczas oglądania tego filmu, serwując co jakiś czas żarty, które zadowolą i dzieci i dorosłych. Znajdziemy też wyraźne przesłanie, mówiące o tym, jak ważne jest posiadanie własnej tożsamości, szczególnie w obecnych czasach, kiedy młodzi ludzie często przejmują przekonania od bardzo wątpliwych autorytetów.

Jednak przyznać także trzeba, że „Narzeczona dla kota”, nie porywa tak jak inne produkcje studia. Bajka stworzona przez panią Hiiragi jest bardzo standardowa, wręcz schematyczna. Tutaj wyraźnie widzimy różnicę pomiędzy bajkami mistrza Miyazakiego, takimi jak „Spirited Away”, czy „Księżniczka Mononoke”, które mają swój własny charakter i oglądając je nie ma się wrażenia, że widziało się już kiedyś coś podobnego. Oczywiście musimy zdawać sobie sprawę, że samo porównanie jakiegokolwiek anime do dzieł pana Miyazakiego, jest już wielkim wyróżnieniem i bynajmniej nie oznacza, że opisywany tutaj film jest słaby. Pamiętajmy także, że to debiut reżyserski Hiroyukiego Mority, który – jestem tego pewien – nie raz jeszcze fanów anime zaskoczy.

Należy jeszcze dodać, że film ten był dostępny w Polsce oficjalnie na płytach DVD za całkiem rozsądne pieniądze, które na ten film na pewno warto wydać.

 

Napisz komentarz

 
Twój nick lub imię i nazwisko:



Temat komentarza:



Co dwie głowy, to nie .....


Musisz odpowiedzieć na pytanie lub uzupełnić zdanie, pomożesz nam w ten sposób walczyć ze spamem.

:smile::kawaii::bgrin::polzart::cool::jezor::readman::ziew::sad::sceptyk::cry::bad::angry::zabije::cross::zmiesz::shock::niewzrusz::niepowiem::uhoh::azu:


 
 

Regulamin

 
Jeśli chcesz napisać komentarz, musisz przestrzegać pewnych zasad:
  • Komentarz musi dotyczyć opisywanego tytułu lub recenzji i musi być w miarę sensownie napisany (nic nie wnoszące jednolinijkowce lecą od razu do kosza).
  • Oceniamy tytuł lub recenzję, a nie recenzenta i komentujących.
  • Nie obrażamy użytkowników, recenzentów, ani twórców.
  • Nie używamy słów powszechnie uznanych za wulgarne lub obraźliwe.
  • Nie nadużywamy emoticon i piszemy czytelnie.
  • Zabronione jest zamieszczanie linków nie związanych z opisywanym tytułem lub recenzją.
  • Zabronione jest podawanie linków p2p umożliwiających ściąganie plików muzycznych, skanlacji lub fansubów.
  • Jeśli zdradzamy w komentarzu zdarzenia psujące oglądanie widzom nie znającym opisywanego tytułu (tzw. spoilery), należy ukryć je korzystając z przycisku "OZNACZ SPOILER".
  • Pamiętajmy, że komentarze mają służyć przede wszystkim jako pomoc w podjęciu decyzji przez ogół użytkowników, czy warto po opisywany tytuł sięgnąć. Dogłębne dyskusje i analizy powinny znaleźć się na forum dyskusyjnym.
  • Redakcja ma prawo poprawić komentarze, w których jedna z powyższych zasad została złamana.
  • Redakcja ma prawo usunąć komentarz, który nie dotyczy opisywanego tytułu, recenzji lub innego komentarza.
  • Moderacja bezdyskusyjnie będzie usuwać komentarze dotyczące kwestii odmiany japońskich nazw własnych.
Dodając komentarz akceptujesz automatycznie powyższe zasady.
Jeśli uznasz, że Twój tekst został potraktowany ostrzej, niż wynika to z wymienionych zasad, prosimy zgłosić ten fakt na forum.
 
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
Forum
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn