To działa na ludzi
Znam pewnego gościa, który interesuje się hip hopem i grami hentai.
Jest pragmatyczny, i dla niego miłość to raczej chemia...
Jednak autentycznie! Popłakał się przy oglądaniu tej serii! Przekaz autorów wymaga od widza odpowiedniego nastawienia i trochę oleju w głowie. Osobiście ta seria nie wywołała u mnie tego standardowego wzruszenia( na przykład: T__T). Jednak kolejne odcinki oglądałem z coraz szerszym uśmiechem na twarzy, i mój humor faktycznie przez parę dni był wyśmienity.
Opening oceniam jako jeden z najlepszych. Dlaczego? Bo ile jest openingów, których nie sposób przewinąć po usłyszeniu pierwszych sekund? Naprawdę niewiele.
Co do samej recenzji, autor wspomniał o motywach samotnego dziecka i złych opiekunach(mocno to uprościłem). Ja dodałbym jeszcze jeden. Mianowicie, o dziecku nieuleczalnie chorym, i o tym, jak to zmienia rodzica.
Po wysiłku intelektualnym, do jakiego zostałem zmuszony oglądając 'AIR', na rozszyfrowanie jednej rzeczy zabrakło mi kreatywności.
Jak można uratować dziewczynę ze skrzydałami? Kruk, który wiecznie podejmuje próby, kończące się niepowodzeniem byłby wskazówką, niestety nie znam się na symbolach w wersji japończyków.
Cóż, pozostaje mieć nadzieję, że więcej będzie serii zmuszających do myslenia i reflekcji, niż takiego megakomercyjnego kiczu, jaki reprezentuje większość anime pokazywanych w polskiej TV.
Pozdrawiam!
Copyninja - 2.08.2006 9:20