Czy można zrobić ciekawe anime o molu książkowym? Takie pytanie zadał sobie zapewne twórca „Read or Die” Hideyuki Kurata, kiedy wpadł mu do głowy ten niecodzienny pomysł. Cóż może być ciekawego w osobie zamkniętej w świecie książek, oddającej się nałogowi, o którym dzisiejszy człowiek już prawie zapomniał? Wbrew pozorom wiele można wymyślić w tym temacie, o czym przekonamy się, oglądając tę krótką serię.
Główną bohaterką tej opowieści jest 25-letnia Yomiko Readman, która ponad wszystko uwielbia czytać. Cały wolny czas spędza na oddawaniu się swojemu nałogowi, albo na powiększaniu sporej domowej biblioteczki. Słowo „biblioteczka” jest tu oczywiście bardzo nieadekwatne, bowiem dom bohaterki jest wprost zawalony książkami. Znajdziemy je dosłownie wszędzie, Yomiko dzieli z nimi nawet własne łóżko... Jak przystało na porządnego otaku książkowego, nasza niezdarna bohaterka zupełnie nie dba o siebie. Jest stale nieuczesana, w domu ma bałagan przykryty grubą warstwą kurzu. Mimo niezdrowego trybu życia, jest uosobieniem dobroci. Wierzy, że nikt nie jest zły i zawsze stara sie zawrócić z drogi nieprawości tych niepokornych, nawet jeśli inni już dawno spisaliby ich na straty. Jest najważniejszą klientką tokijskich księgarni, gdzie wszyscy traktują ją jak VIPa. Kiedy czyta zapomina o bożym świecie i absolutnie nie reaguje na jakiekolwiek zewnętrzne bodźce, chyba że ktoś spróbuje jej odebrać użytkowany właśnie przedmiot pożądania. Yomiko nie jest jednak takim zwyczajnym molem książkowym. W rzeczywistości to tajna agentka o kryptonimie „The Paper”, pracująca dla oddziału specjalnego British Library. Jej umiejętności posługiwania się papierem są niesamowite, potrafi z niego zrobić praktycznie wszystko, a twory takie mają niezwykłą wytrzymałość i są jej bezgranicznie posłuszne.
Niesamowite wydarzenia w Stanach Zjednoczonych przerywają jej beztroski tryb życia. Jakiś dziwny typ, wyglądający, jakby przybył tu z epoki Edo, uszkodził niezwykłym urządzeniem Biały Dom, wykradł z Biblioteki Kongresu 600 rzadkich książek, po czym zniknął. W Tokio pojawił się natomiast inny dziwny człowiek, który dosiadając olbrzymiego konika polnego, próbował odebrać naszej bohaterce świeżo nabytą starą księgę. Oddział specjalny British Library został postawiony w stan gotowości. Z polecenia tajemniczego starca, Mr. Gentelmana, dowódca sekcji Joe Carpenter (Joker) zarządza operację odzyskania skradzionych dóbr. Trójka agentów zostaje wysłana w teren, aby dowiedzieć się, kto kryje się za tymi dziwnymi wydarzeniami.
Joker przydziela do tej trudnej misji Yomiko w towarzystwie zrzędliwego żołnierza Drake'a Andersona, który wspomaga zespół tradycyjnymi metodami walki oraz agentki o kryptonimie Ms. Deep, posiadającej nietypową specjalność przenikania przez wszelkie przedmioty. Anderson to ciekawy przypadek wojaka, nie przepadającego za akcją, który bardzo przejęty bywa przepowiadanym mu szczęściem. Z pewnością wolałby spędzać czas z ukochaną córką i wydaje się być bardzo niezadowolony z tego, że musi ochraniać osobę, która z wyglądu najmniej przypomina agenta. Nie daje tego poznać po sobie, ale w głębi duszy darzy Yomiko sympatią. Ms. Deep to wysokiej klasy agentka, która poza przechodzeniem przez ściany, umie sprawnie posługiwać się wieloma rodzajami broni. Ma dość sceptyczne nastawienie do swiata. Z początku zimna i nieprzystępna, mięknie jednak pod wpływem głównej bohaterki i zawiązuje się między nimi nić przyjaźni.
„Read or Die” miało swój początek w siedmiu powieściach i czterotomowej mandze, które powstawały równocześnie i opowiadały tę samą historię. Przedstawiały dzieje Yomiko, jej przyjaciółki – młodej pisarki Nenene Sumiregawy oraz mentora głównej bohaterki – Tony'ego Nakajimy, w którym była zakochana. Autorem obu publikacji był wspomniany wcześniej Hideyuki Kurata, natomiast przy mandze pomagał mu Shutaro Yamada, który zajął się samym rysowaniem. Powstała w dalszej kolejności seria OAV rozgrywa się pomiędzy wydarzeniami w powieściach i mandze, ale nie znajdziemy w niej ani Nenene, ani Tony'ego. Anime to odniosło spory sukces, manga doczekała się kontynuacji zatytułowanej „Read or Dream”, w której Yomiko podobno wcale się nie pojawia. Zamiast niej występują tam trzy władające papierem siostry. Na podstawie tej mangi powstał także 26-odcinkowy serial telewizyjny, zatytułowany po prostu „R.O.D.”.
Bardzo dobrze, że ktoś stworzył taki serial. Miło jest dla odmiany poobserwować kogoś, kto uwielbia czytać, kiedy na świecie takich ludzi jest coraz mniej. Mamy teraz tyle innych rozrywek, jednym się nie chce sięgnąć po książkę, bo to nudne, inni gdzieś gonią i zupełnie nie mają na to czasu. Wybierają półśrodki w postaci komiksu, wolą obejrzeć anime, głupawą telenowelę, czy nielepszy pod tym względem film amerykański. A przecież tylko książka potrafi najpełniej przekazać myśli bohaterów i ich emocje. Nie mówiąc już o wyobraźni czytelnika, która niejako współtworzy świat zawarty na kartach powieści.
Mimo iż postać Yomiko jest traktowana przez twórców trochę parodystycznie, jest ona niewątpliwie sercem tej opowieści i właściwie jedynym elementem wartym specjalnej uwagi. Trudno jest mi jednoznacznie wykazać co w tym serialu jest nie tak. Być może czegoś mu brakuje. Możliwe też, że niepotrzebnie zrobiono z głównej bohaterki superagenta, który ratuje świat. Te dwie role do siebie nie pasują. Zamiast filmu akcji w stylu Jamesa Bonda, wolałoby się uczestniczyć w jakiejś przygodzie, czymś lżejszym. Bez szaleńców, którzy zamknięci w swych supernowoczesnych fortecach chcą zniszczyć świat. Dobrym kontrprzykładem może być tu „Whisper of the Heart” mistrza Miyazakiego, który zabierając się za podobną tematykę był w stanie zrobić coś naprawdę dobrego bez zbędnych dodatkowych „bajerów”.
Początkowo nastrój w „Read or Die” jest bardzo sympatyczny, potem jednak klimat ten stopniowo zanika, oryginalność zamienia się w schemat. Zaczyna robić się z tego regularny serial akcji z niezwykłą główną bohaterką, która posiadając nadprzyrodzoną moc, przestaje różnić się od setek podobnych bohaterów anime. Należy oczywiście przyznać, że pomysł z papierem jako bronią jest niezwykle oryginalny i żarty w stylu samolotu z papieru, czy też papierowego miecza, autentycznie śmieszą.
Seria, jak przystało na OAV, jest zrealizowana dość starannie. Animacja jest bardzo dobra, a papierowe czary dość szczegółowe. Na pewno spodobają się fanom mangi „Read or Die”, gdzie efekty te z oczywistych względów nie prezentowały się ciekawie. Projekt postaci nie powala, ale też nie odstrasza. Pojawiające się tu i ówdzie renderingi nie drażnią i są dosyć udane, ale cudów spodziewać się nie należy. Muzyce natomiast należy się spory plus. Zrealizowana w iście „bondowskim” stylu ratuje trochę ostateczny wizerunek serialu. Zapewne w kategoriach filmu sensacyjnego anime to prezentuje się przeciętnie. Jednak motyw książkowy jest tu bardzo miłym dodatkiem. Sądzę, że ci którzy cenią książki uznają go za bardzo sympatyczny pomimo tych kilku wymienionych wyżej wad.