Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
Okaeri
 
 

Reklama

 
 

Komentowany artykuł

Już od pierwszego odcinka tego serialu, widza zaczyna łączyć z główną bohaterką szczególna więź. Jakie to uczucie wiedzieć, że w wieku szesnastu lat staniesz się trucizną, która zniszczy świat? Jak można żyć z takim ciężarem, wiedząc że każdy kto pozna twoją tożsamość, może zechcieć cię zgładzić z nienawiści, chęci zysku, czy po prostu ze strachu..? Codziennie zdajesz sobie sprawę, że tysiące ludzi odetchnęłoby z ulgą gdybyś zniknęła i wiesz, że twoja wola życia może zostać okupiona śmiercią mnóstwa ludzi... Prośba Pacifiki, skierowana pod koniec pierwszego odcinka do jej przyrodniego brata, brzmiąca: „Jeśli okaże się, że rzeczywiście mogę stać się przyczyną końca świata, chciałabym abyś mnie zabił”, rozbroi chyba każdego wrażliwego widza i zmusi go do poznania całej historii, przeznaczonej na śmietnik księżniczki.

Studio Bones wydało już sporo, naprawdę ciekawych tytułów. Bardzo dużą popularność zdobył u nas „Fullmetal Alchemist”, natomiast posiadacze dekoderów Cyfry Plus mogą cieszyć się innym wysoko ocenianym serialem studia – „Wolf's Rain”. Tym razem miałem okazję obejrzeć produkcję Bones stworzoną w oparciu o serię powieści autorstwa Ichiro Sakaki oraz Yukinobu Asami. Wydawano je w Japonii od 1999 roku, a ostatni, trzynasty tom trafił tam na rynek w październiku 2003, wtedy też pokazano ostatni odcinek omawianego serialu animowanego, którego emisję rozpoczęto kilka miesięcy wcześniej. Pojawiła się także mangowa wersja „Scrapped Princess”, której do tej pory ukazały się trzy tomy.

Na pierwszy rzut oka, akcja serialu rozgrywa się w typowym świecie dla gatunku fantasy. Mamy królów, rycerzy, magów oraz średniowieczne otoczenie. Nie znajdziemy tu jednak szerokiego wachlarza ras, ani potworów, tak charakterystycznych dla tego gatunku. Domieszano tu natomiast odrobinę science-fiction i pewne elementy przypominające trochę serial „.hack//SIGN”, choć zapewniam, że akcja „Scrapped Princess” nie rozgrywa się w świecie gry komputerowej.

Główną postacią w serialu jest, wspomniana wcześniej Pacifica Casull, której prawdziwą tożsamość znają tylko jej przybrana siostra Raquel i brat Shannon. Podróżują w wozie, do którego zaprzęgnięto parę koni. Ciągle zmieniają miejsce pobytu, aby Pacifica nie została rozpoznana. Szukają ich właściwie wszyscy, a szczególnie armia i fanatyczni wyznawcy Boga Mausera. Wszystko przez jedną przepowiednię, która z jeszcze nienarodzonej księżniczki zrobiła potwora. Starsze rodzeństwo przyrzekło sobie chronić swą przybraną siostrę, mimo że ta czasami bywa nieznośna. Nie ma wątpliwości, że Pacifica to księżniczka. Jest marudna, kapryśna, lubi wygody. Niewiele potrafi, a to za co się weźmie nigdy nie staje się takie, jakie być powinno. To jeszcze dziecko, zupełnie niewinne i pokojowo nastawione do świata, który o ironio najchętniej by się jej pozbył.

Shannon jest szczególnie przywiązany do naszej księżniczki. Bardzo poważnie traktuje swoją obietnicę sprzed lat i nie ma wątpliwości, że jego miecz będzie chronił Pacifikę za wszelką cenę. Nie przeszkadza to jednak w ich częstych kłótniach dotyczących spraw przyziemnych. Shannon ma bowiem zwyczaj wytykania wszelkich wad siostrze, których ta ma niemało, za co zawsze dostaje od niej po głowie, jednak sam nie potrafi zaoponować kiedy Pacifica obarcza go własnymi obowiązkami, takimi jak pranie. Raquel również kocha swą przyrodnią siostrę, aczkolwiek ich stosunki nigdy nie są napięte, bowiem Raquel jest uosobieniem łagodności. Jeśli jednak chodzi o bezpieczeństwo, potrafi być bardzo agresywna i nigdy nie cofnie się przed użyciem swoich czarów do odebrania życia wrogom Pacifiki. To typowa łagodna postać, którym zwykła użyczać głosu Kikuko Inoue – tutaj godnie „zastępuje” ją Sayaka Ohara.

Podczas tej wędrówki, nasza trójka spotka wielu wrogów, ale także przyjaciół. Do najbliższych zaliczyć musimy młodego przyszłego rycerza Leopolda Scorpse, którego znana i bogata rodzina wysłała w świat, aby zdobył doświadczenie i nauczył się rycerskości. Możemy się jedynie domyślać, czy rodzina się go po prostu nie pozbyła, ponieważ Leo do bystrych raczej nie należy. Spotkawszy naszych podróżników, od razu oświadczył się księżniczce i dał jej rycerskie słowo, że chronić ją będzie przynajmniej do czasu aż opuszczą te niebezpieczne tereny. Leo, błędny rycerz na białym koniu, może i jest idiotą, ale za to uczciwym i lojalnym. Pacifica zyska ponadto przyjaciółkę, Winię Winchester, która po stracie rodziców bywa zamknięta w sobie, jest nieśmiała i rzadko się uśmiecha, ale poznawszy naszą uroczą gromadkę przypomni sobie co ważne jest w życiu. Winia w dość nieoczekiwanych okolicznościach pozna młodego oficera, który mimo, że należy do armii, potrafi kierować się zdrowym rozsądkiem. Mowa tu o Christopherze Armalite, celem którego jest wyeliminowanie księżniczki, jednak daleko mu do fanatyzmu i nie kieruje nim nienawiść.

Innymi ich wrogami staną się potężni Peacemakerzy – twory potrafiące przybrać ludzką formę, będące bronią ostatecznej zagłady. Shannon i Raquel nie mieliby zapewne szans w walce z nimi, gdyby nie dołączyła do nich równie zagadkowa postać imieniem Zephiris, która użycza podczas walk swej niezwykłej mocy Shannonowi.

„Scrapped Princess” ogląda się wielką przyjemnością. Mimo, że scenariusz jest dość przewidywalny, a historia opowiadana w serialu nie jest wybitna, to jednak anime to wciąga. Głównym magnesem są tu postacie, które może nie posiadają głębokich osobowości, dają się jednak polubić od pierwszego kontaktu z nimi. Wygląd zewnętrzny postaci jest bardzo ładny, zarówno pod względem rysowania twarzy, jak i strojów, w które twórcy bohaterów ubierają. Moją ulubioną bohaterką jest Raquel, która oryginalną postacią zapewne nie jest, ale nie da się ukryć, że jest wielką ozdobą serialu. Oczywiście nie da się nie lubić także Pacifiki, dla której wybrano idealny głos do tej roli. Fumiko Orikasa jest chyba jedyną osobą, która tak dobrze potrafi oddać kapryśną osobowość granej przez siebie postaci. W serialu nie brakuje dzięki temu dobrego humoru, do którego swoje trzy grosze dokłada cynizm Shannona oraz dobroduszna głupota Leo. Nie zabraknie też dramatyzmu, szczególnie pod koniec serialu, jednak fakt pewnej jego przewidywalności, sprawia że nie dostarczają takich emocji, jakie mogłyby, gdyby odrobinę bardziej dopracowano fabułę.

Jeśli chodzi o samo wykonanie, jak przystało na Bones, nie ma się do czego przyczepić. Widać tu pewne podobieństwa do „Fullmetal Alchemista”, zarówno w pewnych elementach graficznych, jak i w staranności wykonania, nie znajdziemy tu więc rozmachu charakterystycznego dla „Wolf's Rain”. Również muzyka w „Scrapped Princess” nie dorównuje dokonaniom Yoko Kanno. Podczas oglądania tego anime znów poczułem klimat gier Square-Enix, jednak nie jest on tak silny, jak w serialu opowiadającym o braciach Elric. Nie da się też ukryć, że fabuła „Scrapped Princess” nie należy do tak rozbudowanych, jak w grach z serii „Final Fantasy”. Wszelkie wymienione tu wady nie mają jednak większego wpływu na „oglądalność” serialu, który jest mimo wszystko solidnym kawałkiem anime i jedną z ciekawszych pozycji studia Bones.

 

Napisz komentarz

 
Twój nick lub imię i nazwisko:



Temat komentarza:



Co najchętniej jedzą myszy?


Musisz odpowiedzieć na pytanie lub uzupełnić zdanie, pomożesz nam w ten sposób walczyć ze spamem.

:smile::kawaii::bgrin::polzart::cool::jezor::readman::ziew::sad::sceptyk::cry::bad::angry::zabije::cross::zmiesz::shock::niewzrusz::niepowiem::uhoh::azu:


 
 

Regulamin

 
Jeśli chcesz napisać komentarz, musisz przestrzegać pewnych zasad:
  • Komentarz musi dotyczyć opisywanego tytułu lub recenzji i musi być w miarę sensownie napisany (nic nie wnoszące jednolinijkowce lecą od razu do kosza).
  • Oceniamy tytuł lub recenzję, a nie recenzenta i komentujących.
  • Nie obrażamy użytkowników, recenzentów, ani twórców.
  • Nie używamy słów powszechnie uznanych za wulgarne lub obraźliwe.
  • Nie nadużywamy emoticon i piszemy czytelnie.
  • Zabronione jest zamieszczanie linków nie związanych z opisywanym tytułem lub recenzją.
  • Zabronione jest podawanie linków p2p umożliwiających ściąganie plików muzycznych, skanlacji lub fansubów.
  • Jeśli zdradzamy w komentarzu zdarzenia psujące oglądanie widzom nie znającym opisywanego tytułu (tzw. spoilery), należy ukryć je korzystając z przycisku "OZNACZ SPOILER".
  • Pamiętajmy, że komentarze mają służyć przede wszystkim jako pomoc w podjęciu decyzji przez ogół użytkowników, czy warto po opisywany tytuł sięgnąć. Dogłębne dyskusje i analizy powinny znaleźć się na forum dyskusyjnym.
  • Redakcja ma prawo poprawić komentarze, w których jedna z powyższych zasad została złamana.
  • Redakcja ma prawo usunąć komentarz, który nie dotyczy opisywanego tytułu, recenzji lub innego komentarza.
  • Moderacja bezdyskusyjnie będzie usuwać komentarze dotyczące kwestii odmiany japońskich nazw własnych.
Dodając komentarz akceptujesz automatycznie powyższe zasady.
Jeśli uznasz, że Twój tekst został potraktowany ostrzej, niż wynika to z wymienionych zasad, prosimy zgłosić ten fakt na forum.
 
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
 •
Forum
 •
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn