Moja opinia na temat "WHR"
Do obejrzenia tego anime zapaliłam się już bardzo dawno po przeczytaniu recenzji w "Kawaii". Gdy wreszcie udało mi się zdobyć "WHR", okazało się, że polowanie na tą produkcję było warte zachodu. Na samym początku zwróciłam uwagę przede wszystkim na bardzo dopracowaną kreskę - postacie są narysowane z dużą dbałością, a i animacja należy do bardzo udanej. Kolorystyka całego anime, utrzymana raczej w ciemnych, pastelowych kolorach ma za zadanie podkreślić mroczność całej serii. Jeśli chodzi o fabułę, to uważam że mimo małej oryginalności jest niezwykle wciągająca. Pierwsze 11 odcinków służy jako wstęp - dowiadujemy się na czym polega praca członków STN-J i jak radzi sobie z nowym zajęciem tytułowa Robin. Dopiero w 12 odcinku poznajemy prawdziwą fabułę "Witch Hunter'a".
Robin po rozmowie z pewną wiedźmą zaczyna mieć poważne wątpliwości co do swojej pracy i przyjmuje do wiadomości straszną prawdę, że sama jest witchem, na które się poluje. Zdobywa również tajemniczy przedmiot, artefakt zwany "Księgą Wiedzy". Od tej pory życie Robin stanie się bardzo skomplikowane i przede wszystkim... niebezpieczne. ![[/ukryj]](images/backspoiler.gif)
Wszystko wyjaśnia się dopiero w ostatnim odcinku, gdzie dowiadujemy się, kim tak naprawdę jest Robin. Od razu widać, że cały scenariusz do anime był napisany jeszcze przed stworzeniem pierwszego odcinka. Mimo całej swojej powagi, "Witch Hunter Robin" nie jest nazbyt ciężką pozycją. To po prostu kawał dobrej, aczkolwiek inteligentnej, rozrywki. Polecam.
Piro - 5.10.2006 22:17