ach, pomysłów mi brak!
Wydawało mi się, że przed zmianą systemu oceniania NGE miało o wiele wyższą ocenę. U mnie ciągle jest to anime nr. 1. Chociażby usłyszenie jakiegoś charakterystycznego dźwięku, głosu czy motywu powoduje u mnie dość silne uczucia. Nie mówiąc już o dziwnych snach i tym, że momentami pod koniec odcinka, kiedy musiałem iść spać (póóóóóźno jak diabli bywało) po prostu musiałem sprawdzić, czy aby na pewno nikomu nic się nie stanie w następnym

(pewnie przez oglądanie przypadkowych klatek z kolejnych odcinków odrobinę sobie zaspojlerowałem, ale cóż...). Choć zdania bywają podzielone, nie można nie obejrzeć. Albo pokochasz, albo totalnie Ci się nie spodoba.
calvis - 13.06.2006 22:25