hmm.. małe sprostowanie
Recenzje uważam za jak najbardziej na poziomie jednak- z jednym dokładnie punktem sie nie zgodzę- a mianowicie ze ścieżką dźwiękową. Moim zdaniem jest to jednak jedna z lepszych sciezek jakie kiedykolwiek powstały do anime (a wiem co mówie, bo jednak spooro tego widziałam). To
Dark Rael napisał(a): w okropne techno, które rujnuje nastrój
moim zdaniem wcale nastroju nie rujnuje, a wręcz przeciwnie -buduje go w dużym stopiu. Techno nie słucham nie słuchałam i nigdy nie będę słuchała , wolę raczej cięższe brzmienia, jednak "Salva Nos" czy "canta per me" mnie urzekły. Nie nazwałabym tego techniawką. To połączenie muzyki elektronicznej z kościelną, łacińską. Zauważmy , że ost do Noira jest raczej stonowany, spokojny. Czy właśnie wolnych, nastrojowych utworów oczekujemy gdy bohaterki z gunami biegaja i wykańczają przeciwników? Otóż, NIE. Dzięki tak rozbudowanemu i zróżnicowanemu ostowi ( ścieżka liczy sobie aż 3 płyty- co jak na anime które ma zaledwie dwadzieścia parę odcinków jest liczbą na prawdę ogromną) widz mże jedynie wczuć się w sytuację.
Oczywiście, to tylko moja subiektywna opinia, jednak recenzja bez nieco dokładniejszego spojrzenia na tę wyjątkową muzykę wydaje mi się nieco uboga.
Pozdrawiam szanowną redakcję i czekam na więcej


Yvaine - 10.06.2006 20:38
Odp: hmm.. małe sprostowanie
Niestety tak to już jest z muzyka, jednym podoba sie to, czego nie cierpia inni i na odwrót, dlatego czytajac u nas recenzje mozna trafic na opinie zupelnie odmienne od wlasnych i trzeba do nich podchodzić ostroznie.
Ja na nowoczesna elektronike jestem po prostu za stary

Wole rzeczy odrobine skomplikowansze z lat 70. i zapewne zbyt krytycznie podchodze do nowych styli. Czyli jesli Dark Rael pisze, ze muzyka jest w czyms niedobra i jest to hiphop lub techno to znaczy, ze to nie musi byc prawda

Dark Rael - 10.06.2006 21:03
Trochę więcej
Serial stworzony w firmie Bee Train w roku 2001, a więc ma już trochę lat.
Składa się on z 26 odcinków, plus odcinek 00-wstęp.
Oczywiście, że nie musimy oglądać “wstępu”, żeby zrozumieć jego treść.
Do serialu napisano muzykę, ktorą wydano aż na 3 płytach. Mnogość utworów wręcz poraża.
Nie mniej jednak osobiście uważam, że najwyżej 15 z 59 jest warte posłuchania, reszta to strata czasu. I szkoda uszu
Jeśli miałbym być szczery, to właśnie muzyka przyciągnęła moją uwagę i to od niej zaczęła się przygoda z tym filmem, no jak kto woli bajką(w znaczeniu animacja).
Przyznaję, że niektóre utwory są dość ostre i mogą niejednemu uszkodzić bębenki, ale za to tworzą niezły klimat, stanowiąc integralną cześć serialu.
W kwestii grafiki i animacji należą się twórcom pochwały.
Dbałość o szczegóły jest na wysokim poziomie i tylko malkontent by się czepiał.
Odwzorowanie rzeczywistośći wręcz fenomenalne.
Treść serialu jest dość prosta, ale twórcy postarali się, aby ją zagmatwać.
Coż, widać taka moda.
Otoż mamy do czynienia z dwiema dziewczynami, które coś łączy.
Chcą odkryć zagadkę z przeszłości.
Żeby dodać pikanterii temu faktowi, to przeszkadzają im super wyszkoleni zabójcy.
I tu twórcy nas zaskakują, gdyż te dziewczyny są również wyszkolone.
Mało tego, są lepsze od swoich prześladowców.
Czyli banał?
No, nie zupełnie.
Teraz może kilka słów krytycznych, gdyż co za dużo to niezdrowo.
Mnie się serial podobał i polecam go wszystkim, którzy lubią ANIME.
Fanom ANIME, ponieważ nie jest to serial ani dla dzieci, ani dla dorosłych.
Dorośli znudzą się naiwnością scen walki, a brutalność wielu scen wyklucza dzieci.
Poza tym, zagmatwanie historii obydwu bohaterek plus włączanie w to religii mogą nie każdemu przypaść do gustu i wielu nie wytrzyma do końca.
I właśnie, serial powinien być krótszy, powiedzmy maksymalnie 20 odcinków.
Kilka “przygód” zupełnie jest nie potrzebne, a wielokrotne powtarzanie pewnych fragmentów, mimo iż ma nadać atmosferę, nudzi.
Pomimo kilku istotnych wad ,polecam go i uznaję za jeden z lepszych seriali.
Miałem nadzieję, że powstanie część druga...
Sir Mavins - 23.05.2007 11:16
Zabójcze anime
Klimat w Noir jest świetny, zakończenie rewelacyjne. Faktem jest, że walki w większości są nierealne kiedy to jedna dziewczyna potrafi nawet nie patrząc na przeciwnika załatwić go jednym strzałem, ale moim zdaniem dzięki temu akcja jest bardziej dynamiczna. Gdyby miało być wiarygodnie to po kilkunastu sekundach od napotkania przeciwników dziewoja zostałaby osaczona i załatwiona i byłoby po anime. Patrząc na gry komputerowe (np. Hitman, GTA) albo wiele filmów ( choćby Rambo, Commando) widać, że przeciętnemu widzowi (w tym i mi) nie o realizm chodzi, ale o przyjemność z oglądania. Osobiście Noir zaliczam do ulubionych anime, a takie sceny jak
załatwienie kolesia krawatem albo kółkiem od samochodzika ![[/ukryj]](images/backspoiler.gif)
na zawsze pozostaną w mojej pamięci

. Pierwsze porządne anime akcji jakie oglądałem (jeszcze wtedy na Vivie).