Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
Okaeri
 
 

Reklama

 
 

Komentowany artykuł

Bardzo się obawiałem zanim przystąpiłem do pisania tej recenzji. Bałem się, że nie będę w stanie wyrazić tego co czułem oglądając tę serię. Właściwie wystarczyłoby gdybym napisał MUSICIE TO OBEJRZEĆ i na tym zakończyć ten tekst, ale jestem na tyle poruszony, że po prostu muszę napisać dlaczego to anime jest takie dobre.

Twórcą pomysłu serii jest Yoshitoshi ABe, który na scenie anime pojawił się w 1998 roku, kiedy to zaprojektował postacie do „Serial Experiments Lain”. Podczas jej realizowania przyszedł mu do głowy pomysł na serię „Niea Under Seven”, którą tak jak opisywaną serię reżyserował Tokoro Tomokazu. Pomysł na „Haibane Renmei” narodził się w podobny sposób. ABe szkicował sobie dziewczyny z aureolami i skrzydełkami. Zaczął nawet rysować doujinshi według tego pomysłu, zatytułowane „Charcoal Feather Federation”. Wydał także album z kolekcją obrazów z postaciami dziewczyn. Był to projekt dość prowizoryczny, ABe narysował tylko 30 stron, co starczało zaledwie na jeden odcinek anime. W tym momencie stworzenie serii animowanej zaproponował mu producent Yasuyuki Ueda.

Kreska Yoshitoshiego ABe jest od razu rozpoznawalna. Choć do tej serii sam nie narysował ostatecznej wersji postaci (zrobił to niejaki Akira Takada na podstawie jego projektów), to każdy zauważy podobieństwo do postaci w „Niea” i „Lain”. Być może to ręka Takady sprawiła, że postacie aniołków w opisywanym anime, wyglądają najsympatyczniej z tych trzech serii, przy których ABe pracował. Porównując jeszcze tę serię do „Niea Under Seven”, wydaje się, że twórcę fascynuje bieda i ludzie borykający się z podstawowymi problemami życia. Tam były to problemy bardziej materialne, typu brak jedzenia, czy innych środków niezbędnych do życia. Była też nutka filozoficzna mówiąca: „możesz być nikim, możesz nic nie mieć, ale możesz być szczęśliwszy od tych, którzy wiele osiągnęli i mają wszystko”. Tutaj przemyślenia filozoficzne, znacznie przewyższają w ilości wątki problemów materialnych, choć i tych nie brakuje.

Jeśli chodzi o oprawę graficzną „Haibane Renmei” to jej szczegółowość jest dość wysoka i wykonana o wiele barwniej i znacznie estetyczniej niż w „Serial Experiments Lain” i trochę lepiej niż w „Niea Under Seven”. Muzykę skomponował Ko Otani, twórca ścieżki dźwiękowej do „Gundam Wing”, gdzie raczej nie wykazał się nadzwyczajnym talentem. Tutaj jest ona dość prosta, ale za to bardzo spokojna i miła. Nie ma tu żadnej zbędnej elektroniki, usłyszymy głównie smyczki, fortepian, a także instrumenty muzyki dawnej. Szczególnie piękna jest jednak piosenka końcowa, zaśpiewana przez Masumi Itou, tę samą która znamy z „Azumangi Daioh”.

Anime rozpoczyna się snem głównej bohaterki, w którym spada. Lecąc poprzez chmury w kierunku jakiegoś miasteczka, przez chwilę widzi czarnego kruka, który próbuje ją uratować, jednak na próżno. Jak się niedługo okaże dziewczyna przebywa w kokonie w jednym z opuszczonych pokojów Starego Domu, którego mieszkańcy posiadają skrzydełka i aureole unoszące się nad głowami... Odkrywszy kokon przygotowują się na wyklucie kolejnego haibane, bo tak nazywani są lokatorzy owego domu. Rakka, której domownicy nadadzą imię na podstawie tego czego dotyczył jej sen (rakka znaczy spadać), wykluwa się z kokonu. Po kilku godzinach wyrastają jej skrzydełka, otrzymuje też specjalnie wykonaną świecącą aureolę...

Czyżbyśmy trafili do raju? Początkowo tak się wydaje, jednak egzystencja haibane nie jest łatwa. Żyją w prostych warunkach, nie wolno im przyjmować pieniędzy, nie mogą chodzić w nowych ubraniach, nie mogą też opuścić miasteczka, które otoczone jest wysokim złowrogim murem, bardzo niebezpiecznym dla haibane. Jest to zamknięty świat, w którym żyją także normalni ludzie, ale poza mur mogą wydostać się jedynie kruki, które bacznie „przyglądają się” Rakce. Podobno kruki przenoszą wspomnienia z poprzedniego życia... W mieście działa także tajemnicze stowarzyszenie „Haibane Renmei” – w wolnym tłumaczeniu oznacza to Stowarzyszenie Popielatych Skrzydeł. Prowadzone przez tajemniczych, ukrytych za maskami Toga, którzy także mogą opuszczać miasto, ma w ograniczonym stopniu opiekować się „aniołkami”. W obrębie muru istnieje jeszcze jedno miejsce, które zasiedliły haibane. Jest to opuszczona fabryka.

Podczas kolejnych odcinków poznajemy życie mieszkańców Starego Domu. Panuje tam bardzo przyjazna atmosfera, wszyscy troszczą się o innych. Reki, haibane paląca papierosy, zajmuje się dziećmi, pozostali pracują w miasteczku. Nemu pracuje w bibliotece, Hikari w piekarni, Kana u zegarmistrza. Rakka nie ma stałego zajęcia, pomaga więc współlokatorom w ich pracy. Poza obyczajami obserwujemy również rozterki mieszkańców domu. W ich głowach mnożą się pytania „Kim byłam do tej pory?” – haibane nie pamiętają nic z poprzedniego życia, „Dlaczego tu trafiłem?”, „Czym są Haibane?”, „Co mnie czeka?” czy w końcu „Co jest za murem?...”

Pewnego razu Rakka zauważa, że jej skrzydła czernieją. Reki wyjaśnia jej, że prawdopodobnie ma na sumieniu jakiś poważniejszy grzech i sama musi dowiedzieć się jak go odkupić. Rakka bardzo to przeżywa, nie chce być złym haibane. Jest jeszcze jedna mieszkanka starego domu, która od wielu lat szuka odpowiedzi na to samo pytanie...

Momentami seria jest bardzo smutna, wiedząc co czują bohaterki, jakie myśli chodzą im po głowach jest ich naprawdę żal i z niecierpliwością czeka się na kolejne odcinki, mając nadzieję, że uda im się przez to jakoś przebrnąć. Przyznam, że pod koniec niektórych odcinków omal się nie popłakałem. „Haibane Renmei” to seria diametralnie różna od większości anime. Nie znajdziemy tutaj zbyt wiele humoru, nie znajdziemy efekciarstwa. Autorzy każą myśleć podczas oglądania, każą wczuć się w trudne role bohaterek. To nie jest prosta rozrywka, tego się nie ogląda, to się przeżywa. Podobne pytania do tych postawionych podczas kolejnych odcinków może zadać sobie każdy człowiek – na przykład „Co jest po śmierci?...” Autorzy dopingują nas do zadawania sobie pytań dotyczących naszej egzystencji...

Być może i ja trafię kiedyś do Starego Domu? Może poznam Rakkę i inne haibane, być może będę w stanie pomóc jego mieszkańcom, a może sam będę bardzo potrzebował pomocy i szukał odpowiedzi na stawiane pytania...

 

Napisz komentarz

 
Twój nick lub imię i nazwisko:



Temat komentarza:



Co najchętniej jedzą myszy?


Musisz odpowiedzieć na pytanie lub uzupełnić zdanie, pomożesz nam w ten sposób walczyć ze spamem.

:smile::kawaii::bgrin::polzart::cool::jezor::readman::ziew::sad::sceptyk::cry::bad::angry::zabije::cross::zmiesz::shock::niewzrusz::niepowiem::uhoh::azu:


 
 

Regulamin

 
Jeśli chcesz napisać komentarz, musisz przestrzegać pewnych zasad:
  • Komentarz musi dotyczyć opisywanego tytułu lub recenzji i musi być w miarę sensownie napisany (nic nie wnoszące jednolinijkowce lecą od razu do kosza).
  • Oceniamy tytuł lub recenzję, a nie recenzenta i komentujących.
  • Nie obrażamy użytkowników, recenzentów, ani twórców.
  • Nie używamy słów powszechnie uznanych za wulgarne lub obraźliwe.
  • Nie nadużywamy emoticon i piszemy czytelnie.
  • Zabronione jest zamieszczanie linków nie związanych z opisywanym tytułem lub recenzją.
  • Zabronione jest podawanie linków p2p umożliwiających ściąganie plików muzycznych, skanlacji lub fansubów.
  • Jeśli zdradzamy w komentarzu zdarzenia psujące oglądanie widzom nie znającym opisywanego tytułu (tzw. spoilery), należy ukryć je korzystając z przycisku "OZNACZ SPOILER".
  • Pamiętajmy, że komentarze mają służyć przede wszystkim jako pomoc w podjęciu decyzji przez ogół użytkowników, czy warto po opisywany tytuł sięgnąć. Dogłębne dyskusje i analizy powinny znaleźć się na forum dyskusyjnym.
  • Redakcja ma prawo poprawić komentarze, w których jedna z powyższych zasad została złamana.
  • Redakcja ma prawo usunąć komentarz, który nie dotyczy opisywanego tytułu, recenzji lub innego komentarza.
  • Moderacja bezdyskusyjnie będzie usuwać komentarze dotyczące kwestii odmiany japońskich nazw własnych.
Dodając komentarz akceptujesz automatycznie powyższe zasady.
Jeśli uznasz, że Twój tekst został potraktowany ostrzej, niż wynika to z wymienionych zasad, prosimy zgłosić ten fakt na forum.
 
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
Forum
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn