Ciekawe
Właściwie to z nowości, jakie dotychczas oglądałem, Toradora wydaje się być najciekawszą pozycją. Zabawne, ciekawe postacie, no i po uprzednim zapoznaniu się z Zero no Tsukaima oraz Hayate no Gotoku, głos Kugimiya Rie wydaje się być tym najbardziej naturalnym

Mavierk - 4.10.2008 22:28
fajne
Fajnie się zaczyna, jak tak dalej będzie to hit gwarantowany.
luk-san - 9.10.2008 19:41
anime na max`a
to anime jest super już dwa epy mam za sobą i sie tak uśmiałam że o mało z krzesła nie spadłam polecam
hanabi14 - 11.10.2008 20:37
Czas pokarze
Właśnie skończyłem 5 odcinek tego anime i....idzie ku lepszemu. Pierwsze odcinki mnie nieco zniechęcały, aż do momentu pojawienia się kolejnej bohaterki. Kreska mi osobiście przypadła do gustu a muzyka co najmniej nie przeszkadza. Postacie mogłyby być nieco bardziej rozbudowane aby widz mógł z nimi się 'zaprzyjaźnić"

. Może nie jest to arcydzieło ale myślę że to najbliższe odcinki zaważą czy będzie to jedno z lepszych anime tego sezonu.
Nicra103 - 14.11.2008 8:19
;]
Całkiem niezłe anime. Spośród wszystkich tytułów jakie ostatnio przeglądałem ten wydaje się byc najciekawszy. I oglądając od razu kojarzy mi się (podobnie jak autorowi recenzji) z anime Lovely Complex i Zero No Tsukaima (wykapana główna bohaterka-brutal no i motyw nazywania kogoś psem

)
zrobiło się ciekawie
nie oglądałam ZnT, więc nie mam porówania. ale po 17 odcinkach stwierdzam, że anime do banalnych nie należy, a tym bardziej do haremówek... polecam i liczę na ciekawą recenzję po zakończeniu serii

Nana-lu - 30.01.2009 18:07
:)
Nie jestem znawca anime. Ogladalem Naruto ktory kiedys mnie bardzo wciagnal.
ale Toradora! to dla mnie mistrzostwo.. poprostu strasznie sie wkrecilem.
niestety juz 25 odcinkow bylo i koniec. aaaa.. strasznie szkoda
fryckosh - 12.04.2009 1:05
Toradora...
Było to bez wątpienia jedno z lepszych anime jakie oglądałem... Jedno z lepszych ale nie najlepsze, gdyż pod koniec można by pomyśleć że autorzy troche się pogubili i niekoniecznie wszystko dobrze ze sobą współgra - co jest największym minusem tej produkcji.
Kreska jest miła dla oka, lecz bez zbędnych fajerwerków. kolorystyka - moim zdaniem - idealna. W trakcie oglądania anime nie razi tęczą kolorów, jak co poniektóre produkcje, ale nie sprawia też wrażenia ciągłego smutku na scenie - jest idealnie wyważona.
Bez wątpienia dużym plusem są tu postacie, każda jest wyraźnie zaznaczona i ma swój odmienny charakter. Wątki poboczne dobrze współgrają z główną fabuła i stopniowo prowadza do finału, chociaż czasami może się wydawać że niektóre sceny są zbędne i mają za zadanie wydłużyć czas trwania odcinka. Muzyka - choć czasami wydawała mi się słabo odwzorowywać charakter danych scen, to parę minut później potrafiła naprawdę pozytywnie zaskoczyć i osiągnąć to 'coś' co zapada w pamięć.
Z czasem anime traci jednak swój komediowy klimat na rzecz romansu, co nie każdemu musi się podobać - mi podpasywało

.
Jeżeli ktoś lubi połączenie komedii z romansem to polecam, nie jest to może dzieło sztuki ale na pewno anime zapadające w pamięć i warte obejrzenia.
Moja ocena 8postacie!!!!!!!!
anime wciagnelo mnie dopiero po ok 6 odcinku....jednak charaktery i postawy bohaterow byly od samego poczatku interesujace...sama sie sobie zdziwilam gdy Taiga wywolala u mnie pozytywne emocje. Jednak postac, ktora najbardziej polubilam jest Ami. Jest najbardziej realistyczna. Skrywa swoje prawdziwe "ja"...pod jej zgrywanym egoizmem tak naprawde jest czula i mila osoba, ktora widzac cierpienie lub jakies problemy innej osoby stara sie jej pomoc. Słowa pocieszenia i otuchy przeksztalca tak zeby mimo wszystko nie ujawnic tego co czuje...nietuzinkowa postac.

Marilee-chan - 20.04.2009 17:27
Sukcesem anime są postacie
Jestem wielką fanką Toradora. Według mnie sukcesem tego anime są postacie. Każda z nich jest dokładnie określona, ma swoje marzenia i cele. Nie ma tu czegoś takiego, że postać nagle reaguje na coś zupełnie inaczej niż moglibyśmy się po niej spodziewać (co występuje w kilku naprawdę dobrych anime i wszystko psuje). W dodatku postacie zmieniają się przez całą serię, i nagle uświadamiamy sobie, że teraz zachowują się w danej sytuacji inaczej niż na początku. To dodaje wszystkiemu realizmu.
Uwielbiam Taigę - to jest mój ulubiony typ postaci. I świetnym posunięciem było pokazanie w drugiej połowie anime jej słodkiej strony. A dodatkowym plusem tej postaci jest świetnie dobrana Seiyu - moja ulubiona Rie Kugimiya.
No i tym co dodaje sporo uroku całemu anime niezaptrzeczalnie jest postać Ami. Akcja zaczęła się rozkręcać i robić naprawdę wciągająca dopiero od tego bodajże 5 odcinka, w którym Ami pojawiła się poraz pierwszy.
Jedynym minusem wydaje mi się przesunięcie na dalszy plan Kitamury, w drugiej połowie serii... A wielka szkoda bo razem z Minori tworzył przekomiczny duet.
Acha, no i prawie bym zapomniałam o muzyce. Oba openingi bardzo mi sie podobają, chociaż trochę potrawało zanim minął mi szok spowodowany faktem, że nie będzie już mojego kochane Pre-parado. Endingi też trzymają poziom - do gustu przypadł mi szczególnie drugi, czyli Orange.
Yumi221 - 26.06.2009 15:33
Clannad nie ma nic wspólnego z Toradora
Nie wiem w ogóle jak można takie anime porównać. Toradora to typowa komedia gdzie postacie są oryginalne, a Clannad to bardziej stonowane anime z minimalną dawką komedii.
Ale Toradora ma tu za niską ocenę. Uważam, że 10/10 jak nic bo to prawdziwa perełka animacji.
Odp: Clannad nie ma nic wspólnego z Toradora
Z "Clannad" jest ta sprawa, że jeśli ktoś oglądał drugi sezon (After Story) to może odnieść takie wrażenie, jako że scen komediowych jest tam rzeczywiście proporcjonalnie mniej. Natomiast czy "Toradora!" ma w stosunku do pierwszego sezonu aż tak wiele elementów komediowych, to już zależy od indywidualnego postrzegania. Według mnie ilość scen poważnych i luźnych jest w obu anime mniej więcej zbliżona (choć oczywiście nie taka sama). Zważ również, że są to anime podobne, nie identyczne

Pomysł na fabułę, konstrukcja odcinków, docelowa widownia, nawet niektóre dylematy postaci mają pewne cechy pokrewne. No i nie ukrywajmy, oba seriale to komedie romantyczne, posiadające po prostu nieco inne proporcje powagi, lecz nadal należące do tego samego segmentu rynku i przyporządkowania względem przypisań.
Tassadar - 1.07.2009 14:51
Odp: Clannad nie ma nic wspólnego z Toradora
Ja bym powiedział, że po prostu w Clannad jest całkowicie inny rodzaj humoru (bardziej standardowy) dlatego nie mają nic wspólnego. O fabule i kresce już nawet nie wspominam bo też są całkowicie inne.
Powiem tylko (ale chyba jako jeden z nielicznych), że humor w Clannad nie tyle, że mi się nie spodobał co nawet był bardzo głupi i irytujący. W Toradora natomiast wyśmienity i mnóstwo scen mnie potrafiło bez problemu rozśmieszyć.
Odp: Clannad nie ma nic wspólnego z Toradora
Ja uważam, że Toradora! nie jest najlepszym anime. Wg. mnie to nie jest nic nadzwyczajnego, a wspomniany humor, który wszystkich bawi, mnie irytuje...
Komentarz do recenzji - Tassadar
Obejrzałam Toradora i przeczytałam recenzję jest to anime zaje****e ;
undefined ![[/ukryj]](img/backspoiler.gif)
D Polecam

Animanka - 1.08.2009 14:10