Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Anime Heaven
Inner World - Polski Portal jRPG
Rei Official Website
Anime Dream
Japonia Dream i Japan Horror
Kyaa - animacja, kultura japońska, manga
Anime-Games-World
 
 

Nagłówki komentarzy

Skomentuj recenzję autorów:  Tassadar
Napisz komentarz do anime
 
 

Komentarze

Zawyżona ocena.
Zdecydowanie zawyżona ocena, co moim skromnym zdaniem niezbyt pasuje do ocen innych anime recenzowanych na Azunime, które też otrzymały oceny około 9 (zobaczcie sobie, jakie to tytuły).

Code Geass średnio mi się widzi, jako anime dla szerokiej publiczności. To raczej anime dla młodzieży, pełne typowych uproszczeń.
W samych fundamentach fabuły CG czerpie dużo z Gundam Seeda (autoplagiat?!). I tu i tu mamy dwóch zaprzyjaźnionych bohaterów, którzy niezbyt świadomie lądują po przeciwnych stronach konfliktu. A ich potyczki są główną osią fabuły.
Innych mniejszych nawiązań jest dużo więcej np. epizod na bezludnej wyspie zdaje się wprost nawiązywać do Seeda.
Anime prezentuje się mało oryginalnie i choćby dlatego takie oceny za scenariusz czy pomysł są zawyżone.

W warstwie militarnej niestety pełen zawód. Lelouch zawsze wykorzystuje ten sam trik, żeby zdobyć przewagę w bitwie (zawalenie ziemi - sprawie to wrażenie deus ex), poziom konspiracji ich organizacji jest dosyć zabawny - bohater porozumiewa się ze swoimi podwładnymi za pomocą telefonu komórkowego (sic! za rządów PiSu rozgryźliby go w jeden dzień :P). Natomiast hierarchia w armii Britanni jest bardzo niejasna. Gdzieś tam w chmurach siedzi jakiś zły Cesarz, czasem rządzi i dowodzi ten, czasem tamten, czasem każdy robi po swojemu... a widz się zastanawia jakim sposobem to państwo podbiło pół świata. Tak więc w sferze militarno-politycznej seria jest nie do obronienia.
Anime jest nastawione głównie na akcję (przy drugim obejrzeniu, gdy zna się zakończenie, nie zostawia pozytywnego wrażenia).
Bohaterowie - "wyraźne ambicje poruszenia kilku mrocznych aspektów ludzkiej psychiki" zabrzmiało Konen czy innym Monsterem, tymczasem twórcy od sztampy nie uciekli. Na dodatek mieli wyraźne problemy z wartościowaniem postaci, w efekcie protagonista jest trochę zły, antagonista trochę dobry, a na dobrą sprawę nie wiadomo.
Do tego pełen fanserwis i to dla obu płci, co przemieszane z chwilami dramatycznymi, daje komiczny wynik.
Mamy tu ouran-like high life, bale szkolne etc. (elementy shoujo) oraz typową haremówkę (elementy shounen). Mnie to raczej rozśmieszyło.
Design postaci - jest raczej nieznośny i bohaterowie przypominali trochę takie skaczące kukiełki.
Muzyka poza kilka insert songami - niezbyt wyróżniająca sie.
Seiyuu - Fukuyama, więcej nic ciekawego.
Ogólnie fajny animec, można go rozpisać na wszystkie fanowskie sposoby (fanserwisy, moe i te sprawy), ale to nic poważniejszego, a na pewno nie "coś więcej", jak to się sugeruje w tej recenzji.
Xian - 10.06.2008 13:01
Odp: Zawyżona ocena.
Obiektywnych recenzji i ocen nie ma, nie było i nie będzie. Każdy może to inaczej odbierać. Dla mnie na przykład szereg anime ocenionych przez recenzentów na 9 nie zasługiwało na takie oceny, ale po to przecież jest ocena redakcji i użytkowników. Fabuła i pomysł były dla mnie oryginalne, bo w końcu to, że mamy konflikt zaprzyjaźnionych bohaterów nie jest zarezerwowane tylko dla Seeda! Owszem podobieństwa są ale nie przesadzajmy. Na podobnej zasadzie mógłbym powiedzieć, że fabuła "Monstera" jest kalką "Ściganego" bo tu też lekarz ucieka przed policją... Zresztą kto kiedykolwiek powiedział, że nawiązania automatycznie oznaczają iż ocena za pomysł i fabułę musi być niska?

To co poruszyłeś w kwestii konspiracji i telefonu komórkowego - zauważ , że najpierw trzeba kogoś podejrzewać żeby móc monitorować jego rozmowy. Zresztą nigdzie nie było napisane że jest realistycznie pod tym względem. Całość jest wciągająca, a że dla celów fabularnych nagina się pewne założenia to nie widzę tu problemu.

Xian napisał(a): "wyraźne ambicje poruszenia kilku mrocznych aspektów ludzkiej psychiki" zabrzmiało Konen czy innym Monsterem, tymczasem twórcy od sztampy nie uciekli.
No właśnie ambicje :smile: "Code Geass" to jednak dalej seria bardziej rozrywkowa z ciekawymi elementami niż "Paranoia Agent".

Xian napisał(a): Do tego pełen fanserwis i to dla obu płci, co przemieszane z chwilami dramatycznymi, daje komiczny wynik.
Nie zauważyłem żeby fanserwis aż tak bardzo się narzucał, a już na pewno nie miesza się z dramatyzmem, chyba że oglądałem inne anime.

Xian napisał(a): Mamy tu ouran-like high life, bale szkolne etc. (elementy shoujo) oraz typową haremówkę (elementy shounen). Mnie to raczej rozśmieszyło.
Dla ciebie to wada, ale zauważ, że dzięki temu seria staje się przystępna dla szerszej widowni.

Sformułowania "coś więcej" użyłem z premedytacją i będę go bronił. Zrobić takie anime trzeba umieć.

Tak podsumowując i uprzedzając wszelkie komentarze co do zawyżonej oceny - dałem 9 z prostej przyczyny. Wszelkie wady schodzą na dalszy plan w momencie, gdy nie możesz doczekać się kolejnego odcinka, kiedy czujesz, że przedstawiona historia wciągnęła cię niezmiernie. "Code Geass" oglądałem spory kawał czasu temu i mimo to moja opinia co do serii nie uległa ochłodzeniu, jak to czasem bywa. Wiem że będzie spora grupa ludzi uważających tą recenzję za zbyt entuzjastyczną. Coż tak to w życiu bywa :bgrin:
Tassadar - 10.06.2008 14:39
Genialne
10/10 !!
Świetna seria , jedna z moich ulubionych... za nieprzeciętną fabułę , grafikę i muzykę.Podoba mi się to iż nie ma tu bohaterów idealnych. Lelouch nie jest w 100% nieskazitelny , to samo tyczy się Suzaku... każdy z nich ma słabości , wady czy chwile zwątpienia.
Jako kobieta oraz wielka fanka kreski made by panie z CLAMP'a piałam z zachwytu oglądając kolejne odcinki... cudowne postacie <3 Wydłużona anatomia w tej serii prezentuje się o wiele lepiej niż np. w xxxHOLiC
POLECAM KAŻDEMU !!
P.S. Hmm... wie ktoś może czy C.C. jest jakoś powiązana z Amber z Darker than BLACK ?? Wizualnie są niemal identyczne...
Xoth - 10.06.2008 13:20
i znowu troche marudzenia
Recenzja za mało skondensowana. Trochę taka "przegadana", wygląda to tak, jakby ochów i achów nie mogło być końca i Xian ma sporo racji pisząc to co pisze. Sam zresztą wskazujesz, że CG to spory sukces komercyjny, ale z recenzji nie bardzo wynika dlaczego. W komentarzu Xiana za to owszem. Mamy tu sprawdzone motywy (takie na topie), typ bohatera, który się już sprawdził (i nawet dostał swoją nazwę), oraz zasadę ciągłej niespodzianki, podkręcającej akcję. Clampowy wygląd bohaterów, gdzie Lelouch= Kamui, Suzaku= Syaoran i dużo fanservicu. Jeśli w kwestii fanservicu masz jakieś wątpliwości to proponuję zerknąć do miniaturek Code Geass Picture Book, które mają chyba na celu trochę uzupełnić niedopowiedzenia w fabule serii pierwszej (trochę i chyba).
Dziwi mnie też, że nikomu nie przeszkadza to logo pizzy hut, które robi z C.C. taką maskotkę reklamową. Elementy tego typu były już w Darker Than Black i jak dla mnie na dłuższą metę to już przesada. No ale sponsoring rządzi się jak widać swoimi prawami. Z resztą przemilczę już kwestię samego anime, Xian świetnie ujął wszystkie te niuanse, które sprawiają, że i moja ocena tej serii z pewnością nie zawędrowała by aż do dziewiątki. Więc z racji tego, że jest to Twoja pierwsza recenzja tutaj pozwolę sobie na subiektywne obserwacje na temat :smile:
Recenzja zawsze będzie kwestią odpowiedzi na pytanie podobało mi się/nie podobało mi się i tutaj jakby trudno wymagać od recenzenta żeby zawiesił swój osąd w próżni. Poza tym, takie wyraźne ustosunkowanie się też jest zachętą dla czytającego do przyjrzenia się danemu tytułowi bliżej, bądź nie. Wydaje mi się jednak, że chodzi też właśnie o to żeby zbliżyć się jakoś do obiektywności: ok, mnie się to podobało i miałam/łem frajdę, ale zastanówmy się dlaczego i czy każdy nakręci się tak jak ja. U Ciebie pewne rzeczy nie były nazwane po imieniu, trochę tak jakbyś po prostu nie chciał pokazać tak zwanego pazura i "uszkodzić" tej serii. Za dużo cukrzenia, mówiąc krótko. Uważny czytelnik będzie jednak oczekiwał rzetelności. Przynajmniej tu, na azunime i z mojego punktu widzenia, a jest to punk widzenia osoby, która od pewnego czasu śledzi zamieszczane tu recenzje i ceni sobie szerokie spojrzenie recenzentów, które w ich tekstach widać i właśnie próby rzetelnego zdania sprawy. Za dużo tego "arcydzieła", za mało "przerażającego potworka", a w gruncie rzeczy powinno wyjść coś pomiędzy, taka trochę słodka bajaderka, w której wszystkiego jest pełno i przez to nam smakuje, ale jakby nie na dłuższą metę (druga seria...).
sketch - 10.06.2008 17:08
Odp: i znowu troche marudzenia
Dzięki za krytyczne spojrzenie, przyda się przy pisaniu innych recenzji :smile: W końcu nie mam jeszcze może takiej wprawy jak trzeba i rzeczywiście nie do końca chciałem w "Code Geass" wytykać wszystkie wady. Tak to już ze mną jest, że nie miałem serca do tego - ale zobaczymy, może dane mi będzie napisać recenzje 2 sezonu i kto wie czy nie okażę się wówczas bardziej obiektywny. Zdaję sobie sprawę z popełnionych przy pisaniu, nazwijmy to "wykroczeń" :polzart: więc będę robił wszystko w celu poprawy sytuacji. Z drugiej strony, może też warto popatrzeć na taką recenzję tego anime jak na coś z innej perspektywy. Coś jakby "Elfen Lied", które traktowane jest albo jako gniot albo genialna produkcja. Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku. Zapewniam jednak że to odosobniony przypadek i zwykle jestem bardziej obiektywny. Zaś co do pewnych uchybień merytorycznych recenzji, to cóż każdy musi kiedyś zacząć i uczyć się na doświadczeniach. Tak więc raz jeszcze dzięki za uwagi, na pewno zostaną wzięte do serca, gdyż cenie sobie każde konstruktywne słowa krytyki.

A tak na marginesie Code Geass Picture Book widziałem. Fanserwisu naprawdę nie jest dużo. Chyba że to moje spaczone od oglądania serii hentai podejście daje o sobie znać i po prostu taki fanserwis mnie już nie rusza :bgrin:
Tassadar - 10.06.2008 19:34
Świetne anime i dobra recenzja
No cóż, co tu dużo mówić, zgadzam się z Recenzentem niemal całkowicie. CG to świetne anime, pełne zaskakujących zwrotów akcji. Jedyne z czym się nie zgodzę to stwierdzenie że design postaci jest nieudany. Fakt, jest dość specyficzny, ale szczerze mówiąc po oglądnięciu ponad setki produkcji, był on dla mnie miłą odmianą i wielkim plusem. Może dlatego że jestem facetem, fanem hremów i ecchi, ale gdzie podobieństwo kreski zaczynało już mnie męczyć.

Inna sprawa że ocena 9 jednak wydaje się trochę za wysoka jak na wasz serwis. CG do produkcja świetna i przyjemna w oglądaniu, ale nie wybitna. Ja bym dał 8.5/10 XD Pół oceny niżej, za korzystanie, choć umiejętnie z pewnych schematów, uproszczeń i zastosowań pod szerszą publikę. Ale spoko, żeby nie było XD subiektywne to odczucie. (Na myanimelist i tak dałem 10, ale ja mam za miękkie serce by być obiektywnym ^^)
Mortimer - 23.06.2008 8:57
kiepskie to to ...
kiepskie to to było i denerwujace .. denerwowało mnie wszystko poczawszy od clampowskiej kreski ktorej po prostu nie trawie (oni sie tam powinni wszyscy przełamac w poł i tak zostac byłoby ciekawiej...) przez postacie konczac na fabule a własciwie na sposobie prowadzenia akcji,kiedy to pod koniec kazdego odc Lulu złowrogo mruzy oczka zeby zbudowac "napiecie", ale w nastepnym odc wszystko zaczyna sie od nowa i tak w kołko.....niestety mam taki nieprzydatny zwyczaj ze jak juz cos zaczne to musze skonczyc ogladac i ze wszystkich odc podobał mi sie tylko jeden -zeby nie zdradzic zbyt wiele sprawa dotyczyła Euphi... 2 sezonu z cała pewnosci nie bede ogladac zwłaszcza ze 1 skonczył sie w tym samym stylu co poszczegolne odcinki a ja juz jestem zmeczona ciagłym nabieraniem sie na ta sama sztuczke.... dziwi mnie tak wysoka ocena Death Note było o wiele wiele lepsze
Jury - 27.06.2008 15:31
dość dobrego wrażenia nie zrobiło
W pełni się z tobą zgadzam Jury. Po przeczytaniu recenzji na temat Code Geass spodziewałam się na prawdę niezwykłych przeżyć. Jednakże gdy przyszło co do czego wszystko zmieniło się w wielki zawód. Kreska jaką były rysowane postacie, ich wydłużone sylwetki z oczyma nieraz prawie rozciągniętymi na całą szerokość twarzy, kończąc na strojach bohaterów wydały się nade drażniące dla mojego oka. Mix gatunkowy również nie był porażający. Przez połowę odcina nudziłam się nie trafionymi w moje "gustum" scenami oczekując na coś co mnie w tym wreszcie zaciekawi. Wiem, że po raz kolejny powtórzę tą kwestię, ale muszę to powiedzieć. Tak jak już wcześniej zauważono, sprawy związane z organizacją strategiczną między obiema stronami były przedstawione w dość niejasny sposób. Zbyt dużo było w tym niedociągnięć. I przyznam bez bicia, że właśnie to stało się przyczyną mojej nadmiernej irytacji co doprowadziło do tego, że w końcu przestałam słuchać i całkowicie straciłam wątek xD.
Podsumowując. Jeśli miałabym wybierać między DN a CG zdecydowanie wybrałabym to pierwsze. Mimo że wiele osób uważa w odwrotny sposób sądzę, że pod wieloma względem dzieło te jest lepsze od obiektu naszych komentarzy.
Yuki - 28.12.2008 6:05
Geass.
Osobiście jestem zachwycona projektami postaci i po prostu uwielbiam Lulu. Ale jestem także fajną innej twórczości Clampa, więc rozumiem, że do kogoś takie "tyczkowate" postacie mogą nie trafiać.
Fabuła wciskała mnie w fotel, zarówno w pierwszej i w drugiej części, jak dla mnie jest to anime bliskie ideału.
Mistle van Holden - 1.02.2009 18:19
Odp: Geass.
CLAMP , nie CLAMP...
Już nie patrzyłąm na postacie w wyobrażeniach pań z C.,ale...fabuł niesamowita!
Lulu był od 1 odcinka moim ulubieńcem ,może dlatego,że czasami mi przypominał Raito Yagamiego z DN?Nieważne.Ciekawa wizja przyszłości,intrygi i wiele ,wiele innych ...
To była dla mnie duża odskocznia od ciągłych produkcji pierrota czy MadeHouse.Code Geass jest produkcją wartą polecenia.I jeszcze genialny Jun Fukuyama (seiyuu Lulu), tylko uważni otaku potrafią się doszukać tego ,że to jest Kaname Kuran, czy też Mizuiro z Bleacha i pedalski Yumichika :bgrin:
Aya Ashikaga - 18.06.2009 12:29
Odp: Geass.
Wybacz, znalazłam błąd w Twoim komentarzu... Tak, malutki szczegół, na samym koniuszku... Seiyuu, który podkładał głos Kuranowi Kaname nazywał się Daisuke Kishio, natomiast ten, który "mówił za" Lelouch'a, nazywał się Fukuyama Jun. :jezor: No... I tyle mam w tej spawie do powiedzenia.
Tatsuuki - 11.09.2010 22:18
Zadzwoń po pizzę
Code Geass zdobywa u mnie w pełni zasłużenie pierwszą nagrodę w kategorii "Największe Rozczarowanie"
Od początku uderzało to silenie się na "mroczność i patriotyczność" Niby trzeba przyznać, że po obu stronach frontu znajdziemy zarówno honorowych racjonalistów jak i zwykłych łajdaków, ale ich metody też nie do końca mnie przekonywały.
Brzydal Lulu miał w zasadzie cały czas z górki, choćby nie wiem jak bardzo mu namieszali, zawsze następowało coś, co odwracało szalę zwycięstwa na stronę Czarnych Rycerzy. Można oczywiście przyjąć, że twórcy chcieli zrobić sobie jaja z oklepanych konwencji i potraktować wszystko jako dobrą komedię, ale te kilogramy patosu raczej w tym nie pomagały.
Zwroty akcji też były kompletnie przewidywalne i jedyne, co mnie w tej serii zaskoczyło to jej popularność. Jeśli tysiące ludzi uważają Geassa za objawienie i seria w momencie zyskuje status kultowej, to niestety anime jako gatunek się stacza :cry:

Bohaterowie też niezbyt mi przypadli. Lelouchowi daleko niestety do Lighta, zarówno pod względem wiarygodności zachowań jak i osobowości. Light przynajmniej na początku budził sympatię. Zabrakło też kogoś charyzmatycznego na miarę L, polubiłem chyba tylko Loyda, który swoją niewyparzoną gębą a jednocześnie niewątpliwym urokiem osobistym był chyba najciekawszą postacią. Dziewczyny poza tym, że piękne nie były zbyt charyzmatyczne, albo zwyczajnie denerwowały.

Mogę jednak z całą pewnością powiedzieć, że twórcy wypełnili powierzone im zadanie wyśmienicie. Dowodem na to niech będzie fakt, że pierwszą rzeczą która przychodzi mi na myśl po obejrzeniu 25 odcinków jest logo pewnej pizzerii.
Grabiarz - 23.07.2009 10:26
Co w tym takiego jest?
Kurde, nie wiem dlaczego wszystkim się tak podoba CG. Obejrzałam chyba pierwsze 10 odcinków, ale uznałam za kiepską produkcję. Nie przemawia to do mnie. Nie lubię ani takiej kreski, ani nawiązan do DN, ani tego misz maszu gatunkowego.
No cóż, ale chyba trzeba będzie obejrzeć. W końcu ile wygrał nagród i jakie ma oceny. Jedno pewnie z lepszych anime ostatnich lat.
Aninom - 13.08.2009 17:49
Odp: Co w tym takiego jest?
Anime fenomenalne, obok chociażby Death Note, Fullmetal Alchemist 2, Bleach'a(tutaj z Anime coraz gorzej :/)
jedno z najlepszych jakie dotychczas widziałem, kreska oryginalna, trochę anorektyczna i kolorowa ale to jedyne maleńkie zastrzeżenia, fabuła z najwyższej półki, muzyka również stoi na wysokim poziomie wykonania, podobnie postacie
Te intrygi,zwroty akcji, stopniowe zmiany osobowości jak i częsta "umieralność" pozytywnych postaci, z czasem bardzo częsta :smile:
Nie rozumiem tylko czemu to anime oceniacie jako +12, ja bym je traktował jako coś pokroju Death Note, chyba, że go też oceniliście na +12 w tym wypadku nie mam więcej pytań, na myanimelist Cg ma ograniczenie r - 17+, ale to już osobna kwestia, mi to wcale nie przeszkadza ale jest to liga o 1 wyżej niż (przez swoją schematyczność kiczowate już) Bleach czy Naruto, które mają +12.
Swoją drogą trochę denerwuje mnie przypadek na szczęście dość rzadki dzieciaków 10lat wypowiadających się na forach tematycznych danego Anime, widząc jedynie mocno okrojoną i ocenzurowaną wersję tego Anime puszczaną na kanale dla dzieci w wieku 6-13,wiecie o czym mówię,tak czy inaczej zmądrzeli i teraz do niedawna puszczali Naruto na AXN Sci fi bez cenzury po japońsku :smile:, musiałem się wyżalić, tak czy inaczej polecam zarówno CG jak i CGR2 10/10
shunsui93 - 10.05.2010 23:12
Gorramowe anime (czyt. badziew)
Serię porzuciłem po 23 odcinkach pierwszej serii i do dziś nie mogę zebrać się by ją skończyć. Ostatni odcinek, który oglądałem wiele osób uważa za najlepszy, dla mnie jednak był jednym z najgłupszych (co wiele nie mówi, bo większość była głupia). Gdyby to była parodia nie przeszkadzało by mi to, ale twórcy podeszli do tego śmiertelnie poważnie i mamy "efekt spadnięcia z krzesła".

Może gdybym przymknął oczy na nadmierne sprzyjanie losu fabule, zbyt częste zwroty akcji, by nastolatki się nie znudziły, fabułę nietrzymającą się kupy, nieprzekonujące postacie, nadmiar patetyczności (głównie za sprawą Suzaku) i słodyczy (wszelkie niemal dziewoje się do tego przyczyniają) to udałoby mi się obejrzeć serię do końca. jednak idąc tym tokiem rozumowania powinienem docenić pracę twórców Elfen Lied, w końcu gdyby traktować to anime jako parodię siekanek wówczas nie byłby to całkowity przegrany. Oczywiście, zawsze można dopisać sobie własny scenariusz i poprawić twórców nadinterpretując wydarzenia w swojej głowie, ale jaki byłby tego sens? Nagle pojawia się mech, który czeka tylko, by do niego wsiąść? A, to twórcy robili sobie jaja. Nagle postać zostaje cudownie uratowana przed śmiercią (osunięcie się ziemi)? No nie można tego przecież traktować poważnie. Nagle potrzebny jest saper w drużynie (do tego skoczny jak M. Jordan)? Jasne, przecież może zdarzyć się tak,że osoba o takich umiejętnościach będzie akurat w pobliżu. W ten sposób można sobie tłumaczyć wszystkie niedoskonałości dowolnego anime, ale czy przedstawiać będzie to prawdziwy obraz danego tytułu?
Każda postać jest tu "uwikłana", jest równocześnie wrogiem i przyjacielem. Wszyscy są głupsi od Leloucha, zawsze łykają co on powie ([ukryj] [/ukryj]) i zawsze nawet jeśli coś się spartoli, sytuacja chwilę później się odwróci (i tak w kółko). Mam wrażenie, że większość osób dała się złapać na PR-owe sztuczki studia Sunrise, ktoś łyknął, że jest to seria, którą trzeba śledzić w danym sezonie i żeby być w temacie inne osoby również się dołączyły (bo przecież muszą o czymś rozmawiać z kumplami mangotardami). Osobiście nie widzę w czym Code Geass się wybija i co w nim takiego nieprzeciętnego. Oczywiście, seria może się podobać, ale żeby pałać do niej fanatyczną miłością i być gotowym bronić jej przy każdej okazji? Dla mnie to nie do pojęcia.

Przyjrzyjmy się trochę poszczególnym elementom Code Geassa.
Fabuła. Wyświechtana, nierealistyczna, monotonna. Walka o niepodległość w sytuacji gdy ma się do czynienia z władcami świata, dysponując jedynie marnymi pukawkami i tym co uda się ukraść, wydawać by się mogło beznadziejna sytuacja, a mimo to Britannia dostaje cięgi... Wszystko to za sprawą jednego człowieka (Lelouch -> John Connor, anyone?). Żeby chociaż wykonanie było porządne, ale nie. Przeplatanie odcinków co i rusz szkolnymi perypetiami, pokazywanie "geniuszu" na zasadzie ogłupiania przeciwników Leloucha (w stylu pokonałem, sprzyjanie losu fabule, ot cały wysiłek twórców ze studia Sunrise. Dodać do tego ich moralizatorskie zapędy, patetyczne wstawki, zabawę w filozofowanie i mamy fabułę godną filmów klasy B.
Grafika. Cóż, jednym się spodoba innym nie. Osobiście nie lubię p**alskiego stylu Clampa, aczkolwiek tyczy się to jedynie rysunków postaci. Tła, przedmioty, budynki graficznie prezentują się nie najgorzej.
Postacie. Wg mnie najważniejszy element anime, ważniejszy nawet niż sama fabuła (dobrzy aktorzy i ciekawi bohaterowie potrafią uratować film z mierną historią, IMO) niestety nie wypada najlepiej. Poza cynicznym Lelouchem, który mimo wszystko ma też swoją dobrą stronę, reszta jest co najwyżej przeciętna. Umiarkowanie interesujący protagonista to jednak za mało by anime ocenić wysoko w tej kategorii.
Summa summarum, przeciętna seria, która może spodobać się naiwnym nastolatkom, tudzież nowym miłośnikom japońskiej animacji. Reszta dostrzeże, że seria nie ma nic nadzwyczajnego do zaoferowania.
Góral - 13.01.2011 19:19
Odp: Gorramowe anime (czyt. badziew) - uzupełnienie
Wybrane idiotyzmy, których nie mogłem przedstawić w jednym poście, bo wyszedłby zbyt długi niż pozwala na to ograniczenie:
[ukryj] [/ukryj]
Góral - 13.01.2011 19:20
Odp: Gorramowe anime (czyt. badziew) - uzupełnienie
Pozwolisz, że wystąpię w obronie "Code Geass" i korzystając z okazji zapowiem coś dla zainteresowanych.

Rzeczywiście trudno jest (a w przypadku drugiego sezonu wręcz niemożliwe) odeprzeć zarzut o pojawiających się idiotyzmach w fabule. Niestety, anime cierpi na różniste głupawki i nielogiczności. Rzecz w tym, że o ile ktoś nie jest na nie wyczulony ten będzie się dobrze bawił. Nie wszystkie anime miały poziom realizmu równy "VOTOMS" albo "Planetes" i jest to wybaczalne o ile tytuł trzyma się pewnej idei, a tak jest w tym przypadku. Mam na myśli teatralną stylizację i tak krytykowaną przez ciebie nadekspresję i skrajności emocjonalne. Sam zazwyczaj reaguje na to alergicznie, ale w "CG" było mi to obojętne. O wiele ważniejsze były postacie i pewien schemat ich zachowań. Dostajemy może i nierealny, ale trafny przegląd ludzkich przywar i postaw w obliczu walki o wolność. Pompatyczne i momentami pretensjonalne, ale naprawdę pierwszorzędna rozrywka, której autorzy doskonale zdawali sobie sprawę z nieuniknionych konsekwencji swoich działań i wad obranego stylu. Dowód? Wystarczy zerknąć, jaką to książkę czyta główny bohater w pierwszym odcinku a wszystko staje się jasne.

Pewnie niektórzy będą zainteresowani, że recenzja została poddana kosmetycznym przeróbkom. Upłynęło sporo czasu (i anime istotnych dla jej merytorycznej rzetelności), więc i wydało mi się słuszne wprowadzenie drobnych zmian w treści i ocenie z perspektywy czasu, zwłaszcza, ze niedawno miałem okazję obejrzeć całość po raz wtóry. Ubyło trochę młodzieńczego entuzjazmu kosztem wyrachowanego spojrzenia :polzart: Może się starzeję...
Tassadar - 14.01.2011 0:07
Odp: Gorramowe anime (czyt. badziew) - uzupełnienie
Hmmm... w sumie wydaje mi się, że większość anime posiada te "błędy" o których piszesz, Góral-san. Z tego co też przeczytałam, nie obejrzałeś serii do końca, więc niektórych wątków po prostu nie miałeś okazji zrozumieć/dokładnie poznać. Co do geniuszu bohaterów, to co prawda wątek z szachami najczęściej urywano, ale za to pokazywali ich umiejętności taktyczne podczas walk. To nie jedyne, co mogłabym teraz wyjaśniać, bo naprawdę sporo z tego, o czym piszesz tak naprawdę wynika z tego, że nie wgłębiłeś się zbytnio w fabułę (ale nie dziwię się, skoro się nie podobało :3). Poza tym do wielu rzeczy przyczepiłeś się słusznie :bgrin: też do tej pory nie wiem, po co w ogóle wstawili wątek z Mao o,o
Nyan - 11.11.2011 23:44
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
 •
Forum
 •
Galeria
Linkownia
 »
Katalog
,
Lista