It's a tree standing all by itself...
Jestem właśnie po siódmym odcinku i muszę powiedzieć, że od długiego czasu żadne anime nie wywarło na mnie takiego wrażenia. Niesamowite i poruszające anime o poszukiwaniu siebie i istocie człowieczeństwa. I apeluję o nie zrażanie się uproszczoną kreską - ona wręcz uwydatnia to co ważne w anime (nie materializm, ale aspekt duchowy

).
Na tym etapie oglądania mogę też stwierdzić, że fabuła wcale nie jest prosta i nieoryginalna - dzieci raczej wiele nie załapią.
Opowiadana historia wciąga od pierwszego odcinka, a potem nie raz wypadł mi z gęby gryziony wkład do długopisu

- nie spodziewałem się zobaczyć takich dramatycznych scen tak bajkowo narysowanych.
Sam klimat kojarzy mi się trochę z Haibane Renmei (też problem tożsamości, utraty bliskich itd.).
Jeszcze muzyka (po to napisałem komentarz, to co wyżej, to żeby nie było "jednolinijkowca"

). Świetne utwory w OP i ED Seiry i genialna, pojawiająca się czasem w tle smutno brzmiąca piosenka (chyba "tree song" - Minako Obata) - np w 6 ep. śpiewana w wersji japońskiej, a po angielsku w tle (w 7 ep)
kiedy ginie Vanilla ![[/ukryj]](images/backspoiler.gif)
. Z niecierpliwością czekam na OST i pełne wersje piosenek.
Zdecydowane "must see".
brut_all - 5.06.2008 15:00