Czas pokaże
Zgodzę się jeśli chodzi o fabułę - pierwszy odcinek nie zachwyca, ale w przypadku tego tytułu radzę się wstrzymać z oceną i nie szufladkować go jeszcze jako czegoś marnego, bowiem od dawna nie było serii o tak silnie akcentowanej filozofii buddyjskiej - co rusz pojawiają się nawiązania, a w momencie wizji głównego bohatera, Yakō niemal cytuje jedną z sutr Buddy dotyczącą zmysłów i iluzoryczności postrzegania czegoś za prawdę i rzeczywistość. Dalsze słowa "czym jest pustka?", "czym jest rzeczywistość?", "czym jest śmierć?", "czym jest życie?" są żywcem wzięte z treningu adeptów Zen. Jako, że buddyzm jest filozofią umysłu i postrzegania, mającą sporo wspólnych punktów z zachodnią psychologią i fenomenologią, jeśli zostanie to ładnie rozegrane przez twórców anime, to może to być całkiem mądra opowieść z drugim dnem i bardzo ludzkimi i skomplikowanymi bohaterami.
Albo totalna, niestrawna pseudofilozoficzna kaszana
Niemniej choć fabularnie seria jeszcze nic nie oferuje, postaci są budowane całkiem naturalnie i poświęca im się dużo czasu - to dobrze rokuje co do poważniejszego potraktowania wnętrza bohaterów. Także, choć seria wydaje się być skierowana do młodzieży (być może jest to spowodowane "miękkiemu" klimatowi obecnemu często shōjo), reżyseria jest wyzbyta młodzieżowych przerysowań i spłyceń, a także nie ma tu głupich wstawek i deformacji typowych dla innych produkcji tego rodzaju.
Ja mam sporo nadziei ale i obaw w stosunku do tej serii - pomimo niezbyt chwytliwego startu nie widzę tu nic, co by dyskwalifikowało tę serię już w tej chwili, a widzę potencjał na coś ciekawego. Czas pokaże z czym mamy do czynienia.
Filippiarz - 16.04.2008 21:24