Odp.: hm, spójrzmy:
Chodzi, przynajmniej na razie, tylko o postać Sary – trochę się kojarzy z Nyū. Może i jeszcze kilka małych podobieństw by się znalazło, ale ogólnie pierwszy odcinek bardziej kojarzył się z „Bakuretsu tenshi” i jemu podobnymi anime, aniżeli z „Elfen Lied”. Mimo wszystko i tak uważam, że za tę serię wezmę się raczej w ostateczności, gdy nic ciekawszego nie będę miał na celowniku. Póki co, wolę „Soul Eatera” i „Golga 13”, a sezon ogórkowy jeszcze się nie skończył

.
Pottero - 17.04.2008 6:26