Hmmm... ;]
Cóż, nie mam pojęcia, na podstawie jakiej wersji powstawała ta recenzja - mogę się jedynie domyślać, że chodzi tu o wersję (h)amerykańską. Drodzy panowie recenzenci z Azunime, czy nie wiecie, jak wielkie są zapędy cenzorskie amerykańskich dystrybutorów? Na szczęście "Seikai no Senki" nie zostało potraktowane tak haniebnie jak "Naruto", ale to naprawdę robi wrażenie (wcale NIE pozytywne) gdy w recenzji, zmieszczonej na rzekomo "fachowym" serwisie, czytam, że Sobaash to mężczyzna... Wpadek jest więcej, i nie chce mi się ich tutaj wymieniać (ostatecznie, komentarze nie powinny być długie) ale wypadałoby, żeby autor przed napisaniem recenzji zadał sobie chociaż trud odwiedzenia stron, adresy których pod nią zamieścił. To tyle, pozdrawiam i życzę większej staranności w pisaniu przyszłych recenzji

Odp: Hmmm... ;]
To nie byla amerykanska wersja, przyznaje tego akurat nie sprawdzilem, pozniej mialem watpliwosci, ale o ile pamietam informacje na ten temat byly sprzeczne.
Po drugie nigdzie nie jest napisane ze jestesmy fachowym serwisem. Mielismy takie ambicje, ale we wprowadzeniu wyraznie jest napisane, ze nadal jestesmy amatorami.
Bardzo prosze o wytkniecie pozostalych bledow, chetnie je poprawie i dziekuje za zwrocenie uwagi, kazdy popelnia bledy, szczegolnie kiedy jest malodoswiadczony jak ja wtedy. Na czyms trzeba sie uczyc, najlepiej na amatorskim serwisie jak ten.
Edit: Na trzech stronach pisze ze to on, a tylko na jednej ze jest kobieta, komu wierzyc nie wiem.
Dark Rael - 2.05.2006 21:46