Kiepskie
Pierwsza seria Gunslinger Girl posiada u mnie status niemal kultowej, pesymistyczny klimat stawiający na ukazywanie psychologii, świetne rysunki i bardzo realistyczna animacja w scenach akcji, świetna muzyka, właściwie niemal ideał. Nic więc dziwnego, że na drugą serię czekałem bardzo mocno. Jednak teraz, po obejrzeniu pierwszego odcinka mój zapał się nieco ostudził.
Rysunki poszły zdecydowanie w dół, dziewczynki wyglądają teraz jakby je wyciągnięto z jakiejś haremówki, co w porównaniu do ich rewelacyjnego rysunku w pierwszej części jest niemal zbrodnią. Również animacja i tła poszła w dół, wszystko jest obecnie na dość średnim poziomie.
Fabuła - tutaj muszę powiedzieć coś, czego nigdy nie spodziewałbym się po kontynuacji Gunslinger Girl, a mianowicie fabuła się zwyczajnie... skomercjalizowała

. Scena pościgu wygląda jakby ją wyciągnięto z jakiegoś średniej klasy rozrywkowego kina akcji, dopiero spokojniejsze elementy można było uznać za ciekawsze, ale tutaj mamy kolejną porażkę, a mianowicie - wielu ludzi na zagranicznych forach narzeka, że od drugiej serii zalatuje im loli, w pierwszej serii raczej ciężko było wysnuć takie wnioski, więc myślałem, że po prostu nadinterpretują jakieś sceny, ale obejrzałem i... okazało się że mają rację. Zauważyłem nawet pewne błędy logiczne, za główny przykład niech posłuży scena pościgu - istnienie głównych bohaterek serii jest z założenia tajemnicą państwową, i jednym z najważniejszych elementów było działanie w ukryciu, co wyraźnie było widać w pierwszej serii. A tu co? Henrietta zasuwa na motorze ze spluwą po środku miasta! I gdzie tu logika?
Muzyka - jedyne, w czym zauważyłem naprawdę spore zalety. O ile muzyka podczas scen akcji jest dość cienka i kompletnie nie pasująca do klimatu serii (a przynajmniej do klimatu, który miał być w tej serii), o tyle w spokojniejszych słyszymy naprawdę porządne bgmy. Jednak największą zaletą muzyki jest niewątpliwie opening - piękny, poważny i naprawdę niezwykły utwór z jeszcze lepszą oprawą graficzną. IMO jest to chyba najlepszy kawałek jaki można było usłyszeć w tym sezonie (a nawet licząc z poprzednim).
Podsumowując - jako kontynuacja porażka na całej linii. Jednak oglądając z punktu widzenia nowej niezależnej serii (znajomość poprzedniczki nie jest wymagana) nie jest tak źle, oglądać się da, ale ja chyba jednak dam sobie spokój.
zergadis0 - 16.01.2008 18:23