ojej.. ;)
pierwsze odcinki wydawaly mi sie dziwne.. to ciagle meczenie Kohinaty, nadmierna slodkosc Kagury- wszystko to zlozylo sie na to, zeby mnie zniechecic. jednak chcialam dokonczyc to anime i.. dobrze zrobilam;) pozniej jak zaczelo wszystko podazac w strone normalnosci z usmiechem na twarzy i niecierpliwoscia wlaczalam kazdy nastepny ep. jedenasty odc byl naprawde 'ciezki'.. wszystkie wydarzenia potrafily bardzo pojechac po psychice. myslalam ze bede miec niezlego dola po zakonczeniu tej serii, ale ostatnie minuty ostatniego odcinka.. ech, lezka zakrecila sie w oku a serce sie uradowalo.. doslownie;)
polecam

rivendell - 11.08.2008 20:12