Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
Okaeri
 
 

Reklama

 
 

Komentowany artykuł

„Lain” oglądałem wyrywkowo, kiedy serial ów był prezentowany na antenie Canal+ kilka lat temu. Wydawał mi się wtedy dziwny, ale zarazem intrygujący. Oczywiście tego anime nie sposób zrozumieć oglądając wyrywkowo, więc obiecałem sobie, że kiedyś obejrzę je z uwagą w całości. Tak się też stało. Spróbuję przedstawić mój punkt widzenia na tę serię, choć przyznam, że „Serial Experiments Lain” nie jest łatwo ocenić.

Świat przedstawiony w serii wygląda zupełnie jak nasz, szalony postęp dokonał się natomiast w dziedzinach informatycznych. Lain Iwakura jest z pozoru normalną uczennicą szkoły średniej. Jest zamknięta w sobie, trochę zagubiona i chyba nie potrafi znaleźć się w świecie, w którym żyje. W jej domu panuje zimna atmosfera, a jedyną osobą, którą obchodzi los Lain jest Alice, koleżanka z klasy, starająca się wyrwać ją z zamknięcia i bardziej otworzyć na świat i innych ludzi.

Jedno wydarzenie spowoduje jednak dość szybką przemianę dziewczyny. Jedna z jej koleżanek z klasy popełnia samobójstwo, kilka dni później Lain otrzymuje email od nieżyjącej dziewczyny mówiący jej, że ciało jest zbędne do egzystencji... Lain, która do tej pory była z komputerem (tutaj nazywanym Navi) na bakier, postanawia bliżej przyjrzeć się światu sieci komputerowej Wired. Szybko dochodzi do perfekcji w użytkowaniu komputera i sieci. Rozbudowuje swój sprzęt do nieprzyzwoitych rozmiarów i zatraca się w świecie wirtualnym. Wkrótce nasza bohaterka odkrywa, że w sieci istnieje jeszcze jedna dziewczyna o jej wyglądzie i imieniu. A niebawem w jej prawdziwym świecie zaczynają się dziać dziwne rzeczy i Lain postanawia odkryć kto lub co za tym stoi. Natrafia na tajną organizację Knights, która wydaje się mieć coś wspólnego z wstrząsającymi wydarzeniami w Wired i normalnym świecie...

Serial nie jest oparty o jakieś nowe pomysły, to wszystko było już wcześniej. Fundamentalne pytanie zadane w tym anime, czy program komputerowy może zyskać świadomość i tożsamość było zadawane choćby w „Ghost in the Shell”. Również pomysł zatarcia się granicy świata wirtualnego i realnego nie jest nowy. Twórcy dorzucili jeszcze inne kwestie związane z sieciami komputerowymi, np. gry sieciowe, które dziś są już chlebem powszednim, oczywiście nie ma w nich możliwości spotkania gracza, który jest prawdziwie inteligentnym programem (choć w niektórych grach sztuczni gracze wydają się całkiem mądrzy).

Kwestia odizolowania fanatycznych użytkowników komputerowych od realnego świata też jest tu podniesiona. Ludzie ci mają w sieci niezliczone ilości kontaktów z innymi użytkownikami, są tam kimś, jednak kiedy wstaną od komputera są zupełnie zagubieni i nieprzystosowani do życia. Dlatego tak ważna jest postać Alice, która jest symbolem prawdziwej przyjaźni. Jest dla Lain kimś prawdziwym, o wiele więcej wartym, niż setki znajomych z sieci, którzy ukrywają się pod ksywkami, a często ich osobowość sieciowa znacznie różni się od tej prawdziwej. Już dzisiaj obserwuje się takie zachowania. Ludzie w sieci zachowują się trochę inaczej niż na co dzień w życiu. Próbują być lepsi, ciekawsi niż w rzeczywistości są, lub wręcz zachowują się zupełnie na odwrót. Lain w normalnym świecie jest nieśmiała i zagubiona, natomiast jej drugie ja w sieci jest bezczelne i aroganckie. Jest jej zupełnym przeciwieństwem – oczywiście w serialu otrzymamy inne wyjaśnienie takiego zachowania, jednak dla mnie jest to kolejny symbol, kolejne ostrzeżenie, które przewiduje, że w przyszłości nikt nie będzie wychodził z domu, mając możliwość porozumienia się z całym światem przy pomocy sieci, w której będzie bardziej prawdziwy niż w realnym świecie. Istnieje piękna piosenka grupy Porcupine Tree zatytułowana „Every Home Is Wired”, która właśnie o tym opowiada. To ciekawe, w serialu widzimy masy kabli, przewodów z charakterystycznym brzęczeniem transformatorów elektrycznych w tle. Czy dziś wiele brakuje żeby każdy dom był podłączony do Internetu...?

Wracając do tematu. Serial ogląda się z zaciekawieniem, ale nie z powodu, dla którego zwykle ogląda się anime. Tu nie jesteśmy szczególnie emocjonalnie związani z główną bohaterką, która jest w gruncie rzeczy nieciekawą postacią z nieskomplikowaną osobowością. Tutaj czekamy na kolejne odcinki, żeby dowiedzieć się o co tu tak naprawdę chodzi, bowiem serial jest bardzo nieprzewidywalny, a przynajmniej takie sprawia wrażenie. Twórcy bawią się w niedopowiedzenia, co ma swoje dobre strony, ale nawet uważne oglądanie serii może doprowadzić do konfuzji. Z drugiej strony mamy mniej ograniczone pole interpretacji i możemy wysilić szare komórki, aby pewne rzeczy wyjaśnić sobie na swój sposób.

Jeśli chodzi o wykonanie, to sprawa nie wygląda zbyt ciekawie, scenografie i animacja są słabe. Postacie, które oryginalnie projektował Yoshitoshi ABe są wykonane niezbyt dobrze i ich wygląd nie cieszy. Scenariusz jest nafaszerowany różnymi pomysłami, które nie łączą się z sobą zbyt przejrzyście. Pewne elementy fabuły są trochę naciągane, a pewne niewiele mają wspólnego z głównym wątkiem serii, choć początkowo oczekujemy, że coś nam one wyjaśnią. Po pewnym czasie robi się mały bałagan. Jeśli chodzi o muzykę to są momenty bardzo współgrające z obrazami. Pamiętam taki moment z dalszej części serii, gdzie obraz i muzyka tworzą iście psychodeliczny nastrój, potęgujący klimat odrealnionego świata, w którym żyje Lain. Tak, ten serial ma swój niepowtarzalny nastrój. Widzimy go w nadmiernej plątaninie kabli na słupach elektrycznych, które wręcz obserwują i śledzą Lain, w nierealnych cieniach, w dziwnych zachowaniach rodziny głównej bohaterki, czy w mrocznym pokoju Lain zawalonym złowrogo wyglądającym sprzętem komputerowym.

Ten serial wydaje się bardzo ciekawy i intrygujący. Wyczekujemy kolejnych odcinków z zaciekawieniem, zastanawiamy się nad tym, co się może jeszcze wydarzyć, fascynują nas możliwe wytłumaczenia i czekamy na dalsze kwestie i wyjaśnienia.. Później okazuje się, że twórcy nie są znowuż tak błyskotliwi, jak się nam zdawało i ostatecznie nie dochodzą do żadnych niesamowitych konkluzji, na które na początku mieliśmy nadzieję. Mimo tych wszystkich wad serial naprawdę warto obejrzeć. Jest trudny i nie każdego widza zaciekawi, ponieważ nie ma tu akcji, humoru i łatwo dających się polubić bohaterów, ale właśnie ta inność może przyciągnąć bardziej wymagających fanów anime. Ten serial zmusza do wysiłku szare komórki i zmusza do zastanowienia się nad tym do czego może dojść w świecie, w którym każdy dom jest podłączony...

 

Napisz komentarz

 
Twój nick lub imię i nazwisko:



Temat komentarza:



Nazwa naszej planety?


Musisz odpowiedzieć na pytanie lub uzupełnić zdanie, pomożesz nam w ten sposób walczyć ze spamem.

:smile::kawaii::bgrin::polzart::cool::jezor::readman::ziew::sad::sceptyk::cry::bad::angry::zabije::cross::zmiesz::shock::niewzrusz::niepowiem::uhoh::azu:


 
 

Regulamin

 
Jeśli chcesz napisać komentarz, musisz przestrzegać pewnych zasad:
  • Komentarz musi dotyczyć opisywanego tytułu lub recenzji i musi być w miarę sensownie napisany (nic nie wnoszące jednolinijkowce lecą od razu do kosza).
  • Oceniamy tytuł lub recenzję, a nie recenzenta i komentujących.
  • Nie obrażamy użytkowników, recenzentów, ani twórców.
  • Nie używamy słów powszechnie uznanych za wulgarne lub obraźliwe.
  • Nie nadużywamy emoticon i piszemy czytelnie.
  • Zabronione jest zamieszczanie linków nie związanych z opisywanym tytułem lub recenzją.
  • Zabronione jest podawanie linków p2p umożliwiających ściąganie plików muzycznych, skanlacji lub fansubów.
  • Jeśli zdradzamy w komentarzu zdarzenia psujące oglądanie widzom nie znającym opisywanego tytułu (tzw. spoilery), należy ukryć je korzystając z przycisku "OZNACZ SPOILER".
  • Pamiętajmy, że komentarze mają służyć przede wszystkim jako pomoc w podjęciu decyzji przez ogół użytkowników, czy warto po opisywany tytuł sięgnąć. Dogłębne dyskusje i analizy powinny znaleźć się na forum dyskusyjnym.
  • Redakcja ma prawo poprawić komentarze, w których jedna z powyższych zasad została złamana.
  • Redakcja ma prawo usunąć komentarz, który nie dotyczy opisywanego tytułu, recenzji lub innego komentarza.
  • Moderacja bezdyskusyjnie będzie usuwać komentarze dotyczące kwestii odmiany japońskich nazw własnych.
Dodając komentarz akceptujesz automatycznie powyższe zasady.
Jeśli uznasz, że Twój tekst został potraktowany ostrzej, niż wynika to z wymienionych zasad, prosimy zgłosić ten fakt na forum.
 
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
Forum
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn