Lekki niesmak
Poczułem w ustach lekki niesmak po przeczytaniu tej recenzji. Oczywiście teraz mogę zostać uznanym za fanatyka serii, który nie da wytknąć swojemu ulubionemu anime żadnego błędu, ale przecież tu nie o to chodzi. Autor z jednej strony zdaje się rozumieć zawirowania świata Lain, a z drugiej wręcz przeciwnie. Zarzuca postaciom i tłom niedopracowanie, brzydotę. Ale przecież o to chodzi! Aby pokazać, że dzisiaj świat rzeczywisty nie jest wcale mniej sztuczny niż ten odrealniony, wirtualny! Udaje się to twórcom znakomicie, także poprzez zrezygnowanie z muzyki w większości scen, przez pokazywanie wspólnych obiadów czy jazdy pociągiem. Ważny jest także kadr początkowy każdego odcinka, z przejściem dla pieszych skąpanym w zieleni.
Poza tym pisząc zdanie "program komputerowy zyskujący tożsamość" etc. to MOIM zdaniem ogromny spoiler. Przecież w SEL chodzi o to, aby właśnie dociec samemu czym jest Lain, to pytanie pozostaje w sumie otwarte nawet po zakończeniu serii. Wolałbym nie widzieć tego zdania w recenzji, może powaznie zepsuć przyjemność z oglądania serii.
Keeveek - 12.07.2007 8:19