Wciągające aczkolwiek...
Sięgnęłam po kolejny tytuł związany ze szkolną miłością, bo przepadam za takimi lekkimi opowieściami. Można się zrelaksować po ciężkim dniu i odpocząć.

Rzeczywiście twórcy przyłożyli się do serii, bo przyznam, że nie mogłam się oderwać od oglądania odcinków (zarwałam dwie noce, pfff :jezor

. Fabuła skonstruowana sprawnie (o niej jeszcze za chwilę), postacie są sympatyczne, ich rozterki ukazane realistycznie, bez zbytniego patosu jak to często zdarza się w tego typu produkcjach. Jedyne co mnie zawiodło w serii, to właśnie rozwiązanie akcji. Spodziewałam się zupełnie czegoś innego... Uwaga będę spoilerować!!! Fakt, że Mizusawa zeszła się z młodszym kolegą z dzieciństwa, zupełnie mi nie pasował... Sądziłam, że zostanie pogłębiony wątek z naszym uroczym saksofonistą, (notabene o wiele bardziej męskim niż wybraniec głównej bohaterki!), że Mizusawa przełamie jego nieśmiałość i po jakichś turbulencjach zwiąże się właśnie z nim a nie z dziecinnym Koichim, który pozostałby z Yumi-chan. Cóż, rozwiązanie fabuły jest jakie jest i może się podobać albo nie. Poza wątkiem Mizusawy i Koichiego, reszta mi się podoba i mogę polecić to anime wielbicielom gatunku. Miłego oglądania!

Pani Myako - 3.04.2008 22:35