Skoro padł taki tytuł...
No skoro nasz naczelny wódz wymienia w zajawce, dwa tytuły takie jak "Nodame Cantabile" i "Honey and Clover" to naturalnie człowiek na ogół będący surowym gnębicielem wszelakich form związanych z zakochanymi nastolatkami musiał się tutaj ustosunkować do tej kwestii.
Tytuł określiłbym na pierwszy rzut oka jako "miły" i byłoby to chyba najlepsze (choć w dużej mierze nijakie) dla niego określenie. Wykonanie rzeczywiście znacznie przypomina wspomniane tytuły zwłaszcza niezwykle ciepła kolorystyka i rozmazane, atrakcyjne tła. Dialogi konstruowane na podobnych zasadach także wydają się być dopracowane. Największym plusem serii koniec końców będzie chyba jednak miła atmosfera i dobra gra seiyuu.
W odróżnieniu jednak od tych dwóch wymienionych tytułów, ten skierowany jest do innej grupy widzów. Bohaterowie nie wydają się mieć w sobie niczego z dorosłości, a motywy związane z ważkimi decyzjami wieku dorosłego zostają ledwo tknięte przez grubą rękawicę. Zgaduje że to będzie po prostu serial o kochliwych nastolatkach, tyle że zrealizowany znacznie sprawniej od większości swoich konkurentów.
Na pewno warto zwrócić uwagę na ten tytuł, gdy oczekuje się ukojenia i namiastki tego wspaniałego młodzieńczego optymizmu jakim twórcy już dwukrotnie już nas obdarzyli. Wątpię, aby po seansie całej serii zdanie to uległo jakiejś większej zmianie.
Pozdrawiam
Daldow - 15.10.2007 20:55