Mnie w pierwszej części rozkładała mimika twarzy bohaterów w różnych sytuacjach (np. Sabato i Dokuro gdy zabrało im się aureole) i humor sytuacyjny (np. gdy Sabato wygramoliła się nieświeża i przymierająca głodem z lasu), już jak to piszę mam szeroki uśmiech na twarzy 