Odp: co wy gadacie
I co ja teraz daje kontra na własny komentarz, nisko upadłem, ale do rzeczy. Po obejrzeniu całości i 2 godzinnych przemyśleniach, plus kilku krotnym obejrzeniu 12 epa nie wiem już jak ocenić ten tytuł. Z jednej strony zgadzam się z tym co napisałem powyżej, z drugiej zaś nie mogę przestać myśleć, że to kawał dobrej roboty. Bowiem przede wszystkim dzieło jest oryginalne i nie kseruje postaci. Ba gdy myślałem, że coś potoczy się w stylu podobnego anime, dostawałem efekt całkiem odwrotny. Tutaj miałem coś pisać gorszego, ale wszystkie zabiegi tu stosowane po przemyśleniu wydają się sensowne, a nawet potrzebne.
Miałem się doczepić tego, że musiał 'zaliczyć wszystkie', ale czy gdyby nie zaliczył wszystkich, nie został by naprawdę sam. Normalnie zawsze był otoczony płcią przeciwną, a tu nagle ... . Moim zdaniem miało to potęgować efekt, a całość była przedstawiona w uproszczeniu ... i tu znowu się waham czy, aby na pewno? Czuje się zagubiony, ciekawe bo Makoto też się tak czuł pod koniec. Nie mogę nie wspomnieć o tym jak odrażający się dla mnie stawał w kolejnych odcinkach. To co mnie intryguje to czy Sekai była w ciąży? Niby mogła by to udawać, ale poco udawać gdy wokół nikogo nie ma. Można oczywiście spekulować, nad jej sprawnością psychiczną bowiem od początku wykazywała chęć bycia zauważonym. Sądząc po tym, że nie miała wielu przyjaciół była raczej zamknięta, wyizolowana, bądź zraniona czymś w przeszłości. Jednak przy Makoto i jej przyjaciółce, czyli jej gronie (które tylko kręci się w koło Makoto) jej zupełni inna. To co zastanawia mnie tu to czy to jest jej prawdziwe ja, czy też może tak chce być postrzegana? Myślę, że sposób w jaki opiekowała się jej przyjaciółka sugeruje, że można ją łatwo zranić. Nawet w którymś epizodzie powiedziała, że Sekai potrafi płakać cały dzień. Możecie myśleć co chcecie, ale podobała mi się Kotonoha, która zaprzeczyła prawie własnemu istnieniu.
Całkiem się rozpisałem kończę, bo mógłbym tak pisać aż do rana. Gdy czytam co napisałem to dużo tutaj otwartych pytań; co z kolei przywodzi mi na myśl Elfen Lied. A EL plus jeszcze rozbierzne i skranje opinie i mamy drugie najbardziej kontrowersyjne anime, na temat których ciągle jeszcze są dyskusje.
Nie będę oceniał tego tytułu w żadnej skali bowiem musiał bym dać 2/6 i jednocześnie 5.5/6, albo ... no właśnie i jak tu wystawić ocenę ciągnąć słomki?
sami25 - 4.03.2008 23:27