hmm
Całość jak już napisał Pan Rael kręci się w okół Full Moon wo Sagashite, zwłaszcza w pierwszym odcinku miałem wrażenie, że wszystko wiem. Póżniej fabuła nieco odbiega by znowu coś skserować od FMwS. Tytuł ten idealnie nadaje się do lekkiej rozrywki. Niestety coś koło 48 epa staje się nudne bowiem ile to można jeszcze ciągnąć. Dużo nie da się już wymyślać, a fabuła staje się jeszcze bardziej epizodyczna. Todou Fubuki daje czadu w 39ep (całkiem niezła muzyka). Ogółem nice