Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
Okaeri
 
 

Reklama

 
 

Komentowany artykuł

Na „Gunbustera” trafiłem szukając materiałów do recenzji „Nadii”. Mówiąc szczerze, mam jakiś sentyment do Gainaksu, a szczególnie do Hideakiego Anno – reżysera „Nadii”, „Evangeliona” oraz „His and Her Circumstances”. Anno to taki twórca, który z regularnej komercji potrafi zrobić coś ciekawszego od typowego pokarmu dla mas. Kiedy dowiedziałem się, że „Gunbuster” to pierwszy wyreżyserowany przez niego serial oraz że była to pierwsza produkcja Gainaksu, która ustabilizowała markę wytwórni, zacząłem szukać informacji o nim. Krótki opis wskazywał, że jest to parodia anime z mechami w roli głównej. Jak przekonałem się już wielokrotnie, krótkie opisy bywają bardzo niedokładne...

Akcja serii rozpoczyna się w 2023 roku, kiedy to 16-letnia Noriko – córka admirała Yuzo Takayi, który poległ niedawno w walce przeciw ogromnym istotom zamieszkującym przestrzeń kosmiczną – wstępuje do szkoły pilotów mechów. Z początku idzie jej fatalnie, ma bardzo duże trudności z opanowaniem swojego wielkiego robota. Brakuje jej także pewności siebie i nie wierzy, że jej marzenie o pilotowaniu Gunbustera – ostatniej deski ratunku Ziemian – może się spełnić. Gunbuster to najnowocześniejszy mech, mierzący 250 metrów wysokości, który jako jedyny może stanąć do bezpośredniej walki z bezwzględnym przeciwnikiem. Noriko spotyka w akademii utalentowaną Kazumi Amano, która swoje umiejętności zawdzięcza ciężkiemu treningowi. Zbliża się termin wyboru dwójki pilotek mających zasiąść za sterami Gunbustera. Wybór pada na Kazumi i, o dziwo, na Noriko, której umiejętności nadal nie prezentują się najlepiej. Trener, który jako jeden z niewielu uratował się ze statku dowodzonego przez ojca Noriko, widzi w niej jednak kogoś, kto będzie w stanie stawić czoła tak ważnemu wyzwaniu, jakim jest uratowanie Ziemi i jej mieszkańców przed totalną zagładą. Inne kandydatki, nie mogące znieść tego, że mniej doświadczony kandydat został wybrany zamiast nich, utrudniają jej życie na każdym kroku. Decyzja trenera nie podoba się również Kazumi, która także nie do końca wierzy w Noriko. Takaya ostro trenuje, ostatecznie udowadniając, ile jest warta, czeka ją jednak jeszcze długa droga, zanim poleci potężnym Gunbusterem. Pilotki zostają wysłane na statek kosmiczny Exelion, który na czele ogromnej floty leci na kolejne spotkanie z obcymi. Tutaj po raz pierwszy doświadczają lotu z prędkością światła i staczają pierwsze dramatyczne bitwy z nieprzyjacielem, pilotując modele RX-7. Gunbuster, który jest jeszcze w fazie konstrukcji, poczeka na swoją kolej. Kto nim poleci i czy pokona wroga, okaże się wkrótce...

Wróćmy do kwestii, czy ta seria rzeczywiście jest parodią. Pierwszy odcinek owszem, pokazuje mechy w krzywym zwierciadle. Wielkie roboty wykonują tu ćwiczenia gimnastyczne, biegają. Jednak jeśli się dobrze zastanowić, nie jest to wcale takie bez sensu, ponieważ kontrolowanie mecha to nie taka prosta sprawa, jak mogło by się wydawać. Taki trening wydaje się całkiem na miejscu, natomiast robienie pompek z obciążeniem czy bieganie z przywiązanymi do robota na linie olbrzymimi oponami to już inna rzecz...

W kolejnych odcinkach sprawa wygląda jednak zupełnie inaczej, choć od czasu do czasu zdarzą się jakieś elementy parodii czy drobne odniesienia, np. plakat z Totoro w kabinie statku kosmicznego. Anime z parodii staje się całkiem poważnym widowiskiem. Zaczynamy oglądać coraz bardziej wciągającą i piękną historię dwóch pilotek tytułowego Gunbustera, pełną wspaniałych i bardzo dramatycznych akcji w kosmosie. Obok tego możemy obserwować ich rozterki wynikłe z dramatycznych przeżyć. W pewnym momencie można dojść do wniosku, że jest to prawie tak dobre jak „Macross: Do You Remeber Love?”...

„Gunbuster” jest dokładnie narysowany, animacja stoi na dosyć wysokim poziomie, a scenariusz jest być może nawet ciekawszy niż we wspomnianym „Macrossie”. Muzyka w „Gunbusterze” jest również bardzo podobna. Osoby znający produkcje Hideakiego Anno od razu pomyślą, że muzykę napisał Shiro Sagisu, ponieważ to dokładnie ten sam styl. Najbardziej przypomina „Macrossa II”, szczególnie jeśli chodzi o piosenki. A jednak to nie Sagisu stworzył tu muzykę. Odpowiedzialny za nią jest Kōhei Tanaka, znany z takich anime jak „Dirty Pair” czy „Sakura – wojny ducha”. Do „Gunbustera” skomponował wspaniałą muzykę, mam tylko jedno zastrzeżenie: jedna z kompozycji jest zbyt podobna do „Chariots of Fire” Vangelisa, natomiast druga to praktycznie plagiat utworu „Mars” ze suity „The Planets” Gustava Holsta.

Oczywiście, jak można się spodziewać po anime science-fiction, w scenariuszu znajdziemy kilka dziur. Wymienię dwie najważniejsze. W pewnym momencie widzimy jak maszyny RX-7 rozpędzają się do prędkości światła w zaledwie kilka minut, a ich pilotki odczuwają tylko niewielkie przeciążenie. Według prostych obliczeń przyspieszenie powinno wynosić ok. 1000 km na sekundę do kwadratu, co zabiłoby wszystko, co żyje na statku z takim przyspieszeniem. Druga rzecz to klasyczny już naprowadzany laser. O innych pomniejszych nie warto wspominać, ponieważ tak już weszły w krew twórcom kina, że przestaliśmy zwracać na nie uwagę. Tak czy inaczej, naukowe dziury w „Gunbusterze” są niczym w porównaniu do ostatnich produkcji science-fiction rodem z Hollywoodu.

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że autorzy w krótkich miniepizodach z udziałem pilotek w dosyć naukowy sposób wyjaśniają zjawiska występujące w kosmosie, a także obrazują działanie wynalazków wymyślonych na potrzeby scenariusza.

Twórcy skupili się także na pewnym futurystycznym problemie. To wpływ dylatacji czasu na istnienie ludzkie. Teoria ta mówi, że dla człowieka podróżującego z prędkością zbliżoną do prędkości światła, czas biegnie znacznie wolniej niż dla człowieka pozostającego w bezruchu. W każdym razie seria pokazuje jak samotny musi być człowiek skazany na częste podróże z ogromnymi prędkościami. Jedna niedługa wycieczka to miesiące różnicy między pilotem i jego nieruchomymi bliskimi. Poprzez kolejne odcinki obserwujemy wciąż młodą Noriko, a wszyscy jej znajomi bardzo szybko się starzeją. Przed każdą podróżą Takaya i jej towarzyszka zastanawiają się, czy po powrocie zastaną przy życiu kogokolwiek z kochanych lub znanych im osób...

Seria składa się z trzech części – pierwsza trwa cztery odcinki, dwa kolejne, dziejące się sporych odstępach czasu, to pojedyncze odcinki. Ostatni z nich jest czarno-biały. Początkowo seria wydawała mi się trochę nudna, ale od trzeciego odcinka zacząłem obserwować historię Noriko i Kazumi z dużym zainteresowaniem, które rosło do samego końca. „Gunbustera” warto sobie przypomnieć także z tego względu, że w tym roku ma zostać ukończona druga seria tego anime. W projekcie tym ma wziąć udział między innymi Maaya Sakamoto oraz, w zastępstwie Hideakiego Anno, reżyser „FLCL” – Kazuya Tsurumaki.

 

Napisz komentarz

 
Twój nick lub imię i nazwisko:



Temat komentarza:



Gdzie dwóch się bije, tam trzeci ........


Musisz odpowiedzieć na pytanie lub uzupełnić zdanie, pomożesz nam w ten sposób walczyć ze spamem.

:smile::kawaii::bgrin::polzart::cool::jezor::readman::ziew::sad::sceptyk::cry::bad::angry::zabije::cross::zmiesz::shock::niewzrusz::niepowiem::uhoh::azu:


 
 

Regulamin

 
Jeśli chcesz napisać komentarz, musisz przestrzegać pewnych zasad:
  • Komentarz musi dotyczyć opisywanego tytułu lub recenzji i musi być w miarę sensownie napisany (nic nie wnoszące jednolinijkowce lecą od razu do kosza).
  • Oceniamy tytuł lub recenzję, a nie recenzenta i komentujących.
  • Nie obrażamy użytkowników, recenzentów, ani twórców.
  • Nie używamy słów powszechnie uznanych za wulgarne lub obraźliwe.
  • Nie nadużywamy emoticon i piszemy czytelnie.
  • Zabronione jest zamieszczanie linków nie związanych z opisywanym tytułem lub recenzją.
  • Zabronione jest podawanie linków p2p umożliwiających ściąganie plików muzycznych, skanlacji lub fansubów.
  • Jeśli zdradzamy w komentarzu zdarzenia psujące oglądanie widzom nie znającym opisywanego tytułu (tzw. spoilery), należy ukryć je korzystając z przycisku "OZNACZ SPOILER".
  • Pamiętajmy, że komentarze mają służyć przede wszystkim jako pomoc w podjęciu decyzji przez ogół użytkowników, czy warto po opisywany tytuł sięgnąć. Dogłębne dyskusje i analizy powinny znaleźć się na forum dyskusyjnym.
  • Redakcja ma prawo poprawić komentarze, w których jedna z powyższych zasad została złamana.
  • Redakcja ma prawo usunąć komentarz, który nie dotyczy opisywanego tytułu, recenzji lub innego komentarza.
  • Moderacja bezdyskusyjnie będzie usuwać komentarze dotyczące kwestii odmiany japońskich nazw własnych.
Dodając komentarz akceptujesz automatycznie powyższe zasady.
Jeśli uznasz, że Twój tekst został potraktowany ostrzej, niż wynika to z wymienionych zasad, prosimy zgłosić ten fakt na forum.
 
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
Forum
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn