Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
Okaeri
 
 

Nagłówki komentarzy

 
 

Komentarze

Nie zgadzam się w kwestii Ghost in the Shell
witam,
Recenzja ciekawa. Do części dotyczące tylko serialu nie ma żadnych zarzutów. Jednak nie mogę się z autorem zgodzić z jego opiniami, dotyczącymi Ghost in the Shell, a zamieszczonymi w recenzji serialu. Dlatego kilka uwag:

"[...]zaledwie 30 lat w przyszłości. Tak naprawdę wiele się nie zmieniło, światem nie rządzi ani żaden straszny dyktator, ani nie było jakiejś piekielnej wojny, która pozostawiła po sobie zgliszcza i całkowitą anarchię, tak jak w cyberpunkowych wizjach."

Cyberpunk, z występującą w nim krawędzią, krawędziarzami (cyberpunkami) nie potrzebuje żadnego dyktatora ani wojny. Wystarczy popatrzeć na artykuł na wikipedii, dotyczący ogólnie tematu Ghost in the Shell, żeby móc znaleźć kilka tytułów, doskonale oddających cyberpunkowy klimat. A to z racji autora, który jest uważany za twórcę cyberpunku. Wymieniony jest William Gibson i jego Trylogia Ciągu.
Postaraj się tam znaleźć dyktatora oraz piekielną wojnę.

Ja osobiście bardzo się cieszę, że w produkcjach dotyczących świata GITS, nie mamy elementów komicznych, w mangowym stylu (łezki, krew itd.). Dlatego, też nie mogę się z Tobą w tej kwestii zgodzić, a co za tym idzie, także w kwestii major.

"[...]jako film animowany był raczej przeciętny."
Dalej w tekście podajesz tytuł "Jin-Roh", ja oglądając drugi raz Wilczą Brygadę nie byłem podobnie zaskoczony na plus, jak to miało miejsce w przypadku kolejnych sesji z GITS. Dlatego, też w tym przypadku, także nie mogę się z Tobą zgodzić i oczekuje, że podasz jakiś przykład anime, które jest bardziej przemawiającym do Ciebie - bo tak to odczytałem.

Nie zmienia to faktu, że miło się czytało recenzję ciekawego serialu w świecie GITS, nie robionego przez Oshiego, ale przy jego, w nieznanym mi stopniu, udziale. To takie btw, bo Jin-Roh był dziełem Oshiego, podobnie jak Ghost in the Shell. GITS:SAC 1GIG takowym nie jest.

Pozdrawiam
i czekam na tytuł owego anime, bardziej Ciebie poruszającego niż Ghost in the Shell.
pempol@gmail.com
pempol@gmail.com - 18.11.2007 11:13
Odp: Nie zgadzam się w kwestii Ghost in the S
Co prawda opinia nie była skierowana do mnie, ale jako redakcyjny człowiek od skorupowych inwencji się wypowiem:
pempol@gmail.com napisał(a): Cyberpunk, z występującą w nim krawędzią, krawędziarzami (cyberpunkami) nie potrzebuje żadnego dyktatora ani wojny. Wystarczy popatrzeć na artykuł na wikipedii, dotyczący ogólnie tematu Ghost in the Shell, żeby móc znaleźć kilka tytułów, doskonale oddających cyberpunkowy klimat.
Tak, zgadza się. Nie potrzeba żadnej wojny ani dyktatora, żeby był cyberpunk. Inna sprawa że nagminne i karygodne jest naginanie definicji tego rpzecież niezwykle wąskiego dziedzinowo nurtu do jakiś kosmicznych ram w których co druga apokaliptyczna wizja przyszłości (sic!) jest cyberpunkiem. Druga sprawa, nie powoływałbym się na wikipedie jako na źródło jakiejkolwiek rzetelnej wiedzy. O cyberpunku napisano całe prace doktorskie i multum artykułów i na nich polecałbym się opierać (wystarczy porządnie poszukać po sklepach internetowych a nawet w zasobach samej sieci), zwłaszcza że chyba się tą tematyką interesujesz.

Co do samej opinii o pierwszym sezonie Stand Alone Complex, to zapraszam do artykułuautorstwa naszego redakcyjnego kolegi el doctore.

pempol@gmail.com napisał(a): Dalej w tekście podajesz tytuł "Jin-Roh", ja oglądając drugi raz Wilczą Brygadę nie byłem podobnie zaskoczony na plus, jak to miało miejsce w przypadku kolejnych sesji z GITS. Dlatego, też w tym przypadku, także nie mogę się z Tobą zgodzić i oczekuje, że podasz jakiś przykład anime, które jest bardziej przemawiającym do Ciebie - bo tak to odczytałem.
Ja także z autorem się nie zgadzam odnośnie filmów Oshiiego, nie uważasz jednak że oczekiwanie od autora próby udowodnienia, że nie jest wielbłądem jest troszkę niepoważne? Autor ma o dziwo prawo do własnego zdania i nie musi wymieniać tytułu który "przemówił do niego" w jakimś większym stopniu. W przypadku tego typu polemiki wszystko rozbija się bowiem o jakieś czysto subiektywne preferencje i nie ma tu pola na dojrzałą dyskusję. Proszę to wziąć pod uwagę.
pempol@gmail.com napisał(a): Nie zmienia to faktu, że miło się czytało recenzję ciekawego serialu w świecie GITS, nie robionego przez Oshiego, ale przy jego, w nieznanym mi stopniu, udziale. To takie btw, bo Jin-Roh był dziełem Oshiego, podobnie jak Ghost in the Shell. GITS:SAC 1GIG takowym nie jest.
Udział Oshiiego w produkcji Stand Alone Complex nie jest może taki skromny, choć całkowicie pośredni. Dzieje się tak dlatego, że sam Kenji Kamiyama, twórca serialu jest wieloletnim współpracownikiem i fanem twórczości Oshiiego. Stara się go naśladować, ale też ma własny styl. Tak więc, mowa może być bardziej o roli Mamoru Oshiiego jako inspiracji nie zaś jako członku zespołu. Jako taki został przedstawiony tylko dla nobilitacji, nieznanego wtedy Kamiyamy.

Dla porządku. Jin- Roh NIE jest tytułem robionym przez Oshiiego a jedynie wg jego scenariusza. Nie przeczę film zawiera kilka elementów stylu "bezdomnego psa anime", jednak tytuł ten nie dorównuje w żadnej skali bezpardonowości i buncie formalnym dojrzałych produkcji tego reżysera.
pempol@gmail.com napisał(a): i czekam na tytuł owego anime, bardziej Ciebie poruszającego niż Ghost in the Shell.
Wiele słyszałem opinii o Ghost in the Shell, ale najbardziej zadziwiały mnie te o jakimś emocjonalnym ładunku tego tytułu. "Poruszenie", o ile nie masz na myśli oczywiście intelektualnego poruszenia, jest tu chyba słowem nieco nie pasującym. Co bowiem mogło znaleźć się tam emocjonalnego? Zapraszam na forum jeśli o samy duchach w skorupach chcesz porozmawiać. To jednak komentarze do recenzji serialu...

Pozdrawiam
Daldow - 18.11.2007 11:56
Odp: Nie zgadzam się w kwestii Ghost in the S
racja racja, wikipedia to tak jak napisałeś, nie jest dobre źródło wiedzy, ale akurat pisząc odpowiedź zajrzałem na stronę dotycząca cyberpunka i po dosyć pobieżnym zapoznaniu się z zawartością (przyznam, że utkwiło mi w pamięci podlinkowanie tytułów książek Gibsona), wspomniałem to w tejże opinii.

masz rację, autor ma prawo do własnego zdania i je wykorzystał pisząc recenzje:]
ja może faktycznie troszkę przesadziłem z tym żądaniem, emocje wzięły górę. moja wina :|

dzięki za kilka informacji dotyczących, wpływu/udziału M.Oshiego w wymienianych produkcjach. Nie sprawdziłem i szczerze nie pamiętałem (o ile to było zaznaczone) napisów początkowych jak również końcowych Jin Roh'a.

Co to tego "poruszenia", eh. Przyznam, że też zmieniłem ostatecznie tamtą opinie, bo przecież to miała być opinia o serialu.
Dłużyło się edytowanie, to wysłałem z "poruszeniem". Tak, prawda nie jest to dosyć trafne, ale to tylko odniesienie do wcześniejszej prośby.
pozdrawiam
pempol@gmail.com
pempol@gmail.com - 21.11.2007 11:02
Odp: Nie zgadzam się w kwestii Ghost in the S
Mysle, ze dalsza dyskusja nie ma sensu. Ta recenzja od dawna czeka na wymiane. Byla pisana przez zupelnie nieprzygotowanego recenzenta, ktoremu sie wydawalo, ze wie o czym pisze.
Dark Rael - 18.11.2007 12:49
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
 •
Forum
 •
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn