Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
Okaeri
 
 

Reklama

 
 

Komentowany artykuł

Na pierwszy rzut oka – klon „Azumangi”. Ale mimo że opisywany serial powstał dwa lata później, to oryginalne, czteropanelowe paski humorystyczne z cyklu „Sensei no ojikan”, ukazywać się zaczęły wcześniej niż azumangowy ekwiwalent. Jeśli więc mówimy o oryginalności, pierwszeństwo należy się właśnie „Sensei no ojikan”. Jednak pomimo starej prawdy, głoszącej że powtórki są zazwyczaj gorsze od pierwowzorów, tytuł ten być może prawdę tę podważy.

27-letnia Mika Suzuki jest nauczycielką języka japońskiego i wychowawczynią klasy 2A w liceum Okitsu. Spośród innych nauczycieli wyróżnia się wzrostem, który gubi ją nawet w tłumie własnych uczniów. Mika-sensei, wyglądając jak dziecko i będąc kompletnie nieszczęśliwą z tego powodu, otrzymała w zamian od natury śliczną twarzyczkę małej dziewczynki i miłą osobowość, za co wszyscy ją uwielbiają. Mimo iż jest osobą dorosłą i dobrą nauczycielką języka japońskiego, zachowała wiele cech dziecinnych. Jest niesamodzielna, kompletnie rozpieszczona przez kochającego tatusia i zrobi dosłownie wszystko dla słodyczy. Wykorzystuje to często jedna z jej uczennic, Rio Kitagawa, która swoją wychowawczynię uwielbia do granic, które przekracza się w loliconach. Kitagawa jest piękna, sprytna i ma wszystko to, czego pragnąć mogą chłopcy, ale oni zupełnie jej nie interesują. Uwielbia drażnić się z Miką-sensei i wykorzysta każdą okazję, aby postawić ją w sytuacji, w której mogłaby się nią zachwycać, co naszej pani nauczycielce nie jest specjalnie na rękę. Mika-sensei zadowolona jest za to z umiejętności Minako Tominagi, członkini klubu gotowania, którą co i raz nawiedza, w celu zaspokojenia swego ciasteczkowego głodu. Tominaga jest szczera do bólu i bez skrępowania mówi wszystkim, co o nich myśli. Uwielbia krwiste horrory i pochodzi z bogatej rodziny.

Mika-sensei zazdrości spokoju i opanowania przewodniczącej swojej klasy, Shizuce Nagane, która stanowisko to objęła z zupełnie innych powodów, niż można by przypuszczać. Iincho, jak wszyscy zgodnie ze zwyczajem ją nazywają, uwielbia jednego z członków zespołu Snyanp – Koro, któremu już teraz postanowiła poświęcić całe życie. Dziewczyna, choć na co dzień opanowana, wpada w niekontrolowaną euforię, kiedy pomyśli o swoim idolu. Nie powinno się także jej denerwować – swym krzywym spojrzeniem może zabić...

Zabić natomiast, choć nie zamierzenie, próbuje się Akane Kobayashi, która wiecznie jest na diecie, co doskonale rozumie jej wychowawczyni, zmuszana przez liczby na wadze do ograniczania swej słodkiej pasji. Kobayashi jest mistrzynią pracy dorywczej, ma bowiem duże wydatki, kupując wyłącznie markowe rzeczy. Źle się uczy, ale próbuje wszystko nadrabiać w noc przed klasówką. Taki tryb życia skutkuje jednak częstym zasypianiem w szkolnej ławce.

W klasie naszej drobnej nauczycielki są również chłopcy, nie mniej barwni od swych koleżanek. Jeden z nich ma nawet podobne problemy oraz dzieli z dziewczynami kilka pasji. Jyōji Seki uwielbia dziewczyny, ale kocha coś piękniejszego – siebie. Dziewczyny zresztą nie są nim ani trochę zainteresowane. Seki lubi wyglądać pięknie, w tym celu dba o cerę, maluje się i przebiera w dziewczęce ciuszki, czym wzbudza ogólną konsternację. Dziewczyny na swój sposób lubi też Takumi Watabe, preferuje jednak płeć piękną w formie narysowanej. Jest szefem klubu mangi i cały swój wolny czas poświęca temu hobby. Jego rysownicza obsesja nie zna granic – jeśli dostanie do ręki kawałek czystej kartki, nie spocznie póki nie zostawi na niej śladu swego talentu, nawet jeśli tym czymś jest test na lekcji japońskiego...

Otaku, przebieraniec... czyżby nie było tu prawdziwych mężczyzn? Ależ nic podobnego! Kenta Suetake jest sportowcem w każdym calu. Uprawia wiele dyscyplin, należy do klubu piłki nożnej i niewiele więcej się dla niego liczy, a mówiąc dokładniej – o niczym innym nie ma pojęcia. Źle się uczy, ale jest szczery i zawsze w pogodnym nastroju, dlatego jest ogólnie lubiany. Rozszerzoną wersją tego uczucia darzy go kolega z klasy, Yūichi Kudō, który miewa fantazje na jego temat, co często kończy się silnym krwotokiem z nosa. Wianuszek ciekawych uczniów klasy 2A zamyka Gen Nakamura, który mimo swoich siedemnastu lat, zachowuje się jak mężczyzna w średnim wieku, dlatego nazywany jest Starym (Oyaji).

Czytelnikowi może się wydać dziwnym fakt, iż autor recenzji poświęcił tyle uwagi opisowi postaci, a nie wspomniał nic o fabule. Z uwagi na charakter oryginału, w którym jedna scena musiała mieścić się w czterech ramkach, serial składa się w większości z krótkich scenek humorystycznych, służących bliższemu poznaniu postaci, uwydatnieniu ich cech charakterystycznych oraz podśmiewaniu się ze schematów wykorzystywanych w szkolnych anime i mangach. Jakiegokolwiek wątku głównego nie ma, a serial składa się epizodów tematycznych (czasem jeden odcinek zawiera dwa takie epizody) z życia szkoły (badania lekarskie, święto sportu, festyn kulturalny, szkolna wycieczka) lub ukazujących naszych bohaterów poza jej murami (festyn letni, prywatne party świąteczne, obchody Nowego Roku). Wyraźnie jednak jest to anime szkolne – sceną jest najczęściej sala klasy 2A, a akcja rozgrywa się głównie na przerwach.

Jest to więc komedia szkolna, ale należy zwrócić uwagę na to, że nie oferuje ona humoru spotykanego w typowych komediach szkolnych. Tutaj, tak jak w „Azumandze”, jest to dość inteligentny humor sytuacyjny, wynikający często z gry słów. Oznacza to jednak, że widzom nieznającym języka i kultury japońskiej może sprawić kłopot zrozumienie niektórych z nich. Z większością nie będzie chyba jednak problemów. Prawie całkowicie pominięto tu gagi wizualne, a parodie zdarzają się głownie w dodatkowej części serialu.

Porównując anime to do „Azumangi”, należy powiedzieć, że wiele oba seriale łączy. Autor „Azumangi” wyraźnie wzorował się na formule i pomysłach wykorzystanych w „Sensei no ojikan”. Zapożyczył nawet część charakterystyk postaci. Poszedł w swym tytule jednak dalej i przez porównanie doszukać się można w opisywanym anime pewnego mankamentu. Postacie w nim występujące, mimo pewnej barwności, są jednak zwyczajne i nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie formuła serialu. Postacie są zbyt skromnie opisane, dlatego w późniejszych odcinkach gagi są bardziej przewidywalne. Twórcy wyśmiewają w kółko te same cechy charakteru przedstawionych postaci, co miało rację bytu w oryginalnej, skromnej koncepcji czterech ramek. Oczywiście samym postaciom trudno odmówić sympatii, łatwo dają się polubić, natomiast brakuje im tych takich drobniejszych cech i nawyków. W „Azumandze” problem ten rozwiązano przez nadanie postaciom cech mniej spotykanych i bardziej niezwykłych, co dało twórcom szersze pole do popisu, jak również nadało serialowi bardziej specyficzny, trochę odjechany klimat, i stworzyło kilka bardzo niecodziennych postaci. W „Sensei no ojikan” nie znajdziemy więc takich oryginałów jak Ōsaka czy Kimura-sensei.

Nie oznacza to oczywiście, że opisywane anime jest słabe. Widzom lubiącym humor sytuacyjny na poziomie i ceniącym w anime względną normalność, może się spodobać. Nie wszystkim musi przecież pasować ta azumangowa nutka obłędu, do której wielu musiało się przyzwyczajać, twierdząc początkowo, że było to zbyt „chore”. W „Sensei no ojikan” tego problemu nikt zapewne mieć nie będzie.

Niezbyt jasnym jest to, z ilu odcinków składa się omawiane anime. Początkowo wyemitowano ich trzynaście, jednak jakiś czas później pojawiło się kolejnych siedem o podtytule „Gold”, numerowanych od czternastego wzwyż. Internetowe serwisy encyklopedyczne nie traktują jednak tych pozycji rozdzielnie, choć należy przypuszczać, że te dodatkowe wydane zostały jako OAV. Kontynuacja ta nie odstaje poziomem od części podstawowej serialu, jest tu natomiast więcej obszerniejszych parodii, trwających często przez pół odcinka. Pojawia się także nowa postać – uczeń z wymiany międzynarodowej, Anthony M. Chamberlain, który jest zafascynowany mangą, anime i kulturą otaku.

Graficznie serial nie prezentuje się zbyt ciekawie. Kolorystka mnie osobiście trochę odstraszała, scenografie są raczej skromne i miejscami minimalistyczne. Projekt postaci jest bardzo prosty i mało szczegółowy, ale ostatecznie okazuje się sympatyczny. Animacja jest przeciętna. Muzyka jest podobna w nastroju do „Azumangi”. Warto jeszcze na koniec wspomnieć o doborowej obsadzie seiyū, a szczególnie o świetnej grze Omi Minami, podkładającej głos Mice-sensei.

Podsumowując, „Sensei no ojikan” nie jest może anime wybitnym, ale jeśli porównamy je do innych szkolnych komedii, wypadnie na plus u troszkę bardziej wymagającej widowni, natomiast fanom nieskomplikowanego humoru może nie przypaść do gustu. Niektórych zaś może odstraszyć graficznie, trzeba przyznać, że jak na rok jego produkcji, nie prezentuje się zbyt atrakcyjnie. Jeśli natomiast chodzi o porównania z „Azumangą”, to mimo jej wyraźnej wtórności, wypada lepiej niż „Sensei no ojikan”.

 

Napisz komentarz

 
Twój nick lub imię i nazwisko:



Temat komentarza:



Czerwona planeta?


Musisz odpowiedzieć na pytanie lub uzupełnić zdanie, pomożesz nam w ten sposób walczyć ze spamem.

:smile::kawaii::bgrin::polzart::cool::jezor::readman::ziew::sad::sceptyk::cry::bad::angry::zabije::cross::zmiesz::shock::niewzrusz::niepowiem::uhoh::azu:


 
 

Regulamin

 
Jeśli chcesz napisać komentarz, musisz przestrzegać pewnych zasad:
  • Komentarz musi dotyczyć opisywanego tytułu lub recenzji i musi być w miarę sensownie napisany (nic nie wnoszące jednolinijkowce lecą od razu do kosza).
  • Oceniamy tytuł lub recenzję, a nie recenzenta i komentujących.
  • Nie obrażamy użytkowników, recenzentów, ani twórców.
  • Nie używamy słów powszechnie uznanych za wulgarne lub obraźliwe.
  • Nie nadużywamy emoticon i piszemy czytelnie.
  • Zabronione jest zamieszczanie linków nie związanych z opisywanym tytułem lub recenzją.
  • Zabronione jest podawanie linków p2p umożliwiających ściąganie plików muzycznych, skanlacji lub fansubów.
  • Jeśli zdradzamy w komentarzu zdarzenia psujące oglądanie widzom nie znającym opisywanego tytułu (tzw. spoilery), należy ukryć je korzystając z przycisku "OZNACZ SPOILER".
  • Pamiętajmy, że komentarze mają służyć przede wszystkim jako pomoc w podjęciu decyzji przez ogół użytkowników, czy warto po opisywany tytuł sięgnąć. Dogłębne dyskusje i analizy powinny znaleźć się na forum dyskusyjnym.
  • Redakcja ma prawo poprawić komentarze, w których jedna z powyższych zasad została złamana.
  • Redakcja ma prawo usunąć komentarz, który nie dotyczy opisywanego tytułu, recenzji lub innego komentarza.
  • Moderacja bezdyskusyjnie będzie usuwać komentarze dotyczące kwestii odmiany japońskich nazw własnych.
Dodając komentarz akceptujesz automatycznie powyższe zasady.
Jeśli uznasz, że Twój tekst został potraktowany ostrzej, niż wynika to z wymienionych zasad, prosimy zgłosić ten fakt na forum.
 
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
Forum
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn