Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
Okaeri
 
 

Reklama

 
 

Komentowany artykuł

Kōsuke Fujishima znany jest dzięki mandze „Ah! My Goddess”. Obeznani z jego twórczością wiedzą, iż ów tytuł prawdopodobnie nie powstałby, gdyby nie pewien konkurs, dotyczący pierwszej debiutanckiej serii mangaki – właśnie „You’re Under Arrest!”. Mangi tego autora, mimo różnej tematyki, mają jeden wspólny element – wyraźne akcenty motoryzacyjne. Innym wyróżnikiem jego prac jest umieszczanie w nich przesympatycznych postaci żeńskich, które, mimo nieskomplikowanych osobowości, na długo pozostają w pamięci czytelników. „You’re Under Arrest!” nie jest od tej reguły wyjątkiem, bohaterki tego anime z pewnością nie pozwolą szybko o sobie zapomnieć.

Miyuki Kobayakawa i Natsumi Tsujimoto – oddzielnie niegroźne, razem niepokonane – pracują na jednym z tokijskich posterunków policji. Póki są na służbie, nie pozwolą na żadne wykroczenia drogowe, ani niedzielnym kierowcom, ani szybkim i wściekłym. Jeśli trzeba, uratują kotka. Kiedy ktoś podłoży bombę, a specjaliści rozłożą ręce, one znajdą sposób, żeby nie wybuchła. Wspomagane przez kolegów z posterunku, dzięki sprytowi i niezwyczajnej hondzie today, dogonią każdego władcę szos i wypiszą mu stosowny mandat.

Miyuki Kobayakawa na co dzień jest miłą, porządną i bezkonfliktową osóbką, która chętnie pomaga innym. Świetnie radzi sobie z komputerami, jest geniuszem w sprawach technicznych oraz bardzo dobrym mechanikiem samochodowym i motocyklowym. To ona prowadzi mały radiowóz wykorzystywany przez nie do patrolowania okolicy oraz opiekuje się nim. Wszyscy, którzy ją znają, wiedzą jak wytrawnym jest kierowcą. Mimo swej wrodzonej łagodności, potrafi się bardzo zdenerwować, kiedy ściga kogoś wyjątkowo nieposłusznego przepisom. Cóż może jednak zdziałać policjantka z drogówki w malutkim samochodzie patrolowym przeciw mistrzowi kierownicy w wozie sportowym? Delikwent, który parsknie śmiechem, zadając sobie to, w jego mniemaniu, retoryczne pytanie, szybko będzie musiał zrewidować swe poglądy na temat skuteczności policjantek z posterunku Bokuto, kiedy zacznie ścigać go Miyuki. Niejeden zaś specjalista od tuningu złapie się za głowę, gdy zajrzy pod maskę hondy przerobionej przez Miyuki na potwora, który podczas pogoni za potencjalną ofiarą oddycha podtlenkiem azotu...

Ale nawet ten mały i zwinny potwór nie wszędzie wjedzie, zwłaszcza kiedy porusza się po tokijskiej dżungli. Wtedy do akcji może wkroczyć Natsumi na hondzie moto-compo – miniaturowym motorowerze trzymanym na wszelki wypadek w tylnej części radiowozu. Natsumi jest osobą otwartą, o dużej sile fizycznej, którą pielęgnuje stałym treningiem na siłowni i podtrzymuje smoczym apetytem. Uwielbia szybkie motocykle i świetnie umie na nich jeździć, choć często jest to jazda ryzykowna. Natsumi ma problemy z porannym wstawaniem i często ledwie zdąża do pracy. Czasem pojawia się na posterunku z potężnym bólem głowy, a to z powodu jej słabości do mocnych trunków. Natsumi jest jednak bardzo odpowiedzialnym stróżem prawa, na którym można polegać podczas niebezpiecznych akcji.

Miyuki i Natsumi nie są oczywiście jedynymi funkcjonariuszami na posterunku Bokuto. Ken Nakajima często wspomaga nasze bohaterki, goniąc co szybszych piratów drogowych na swym motocyklu patrolowym. Prywatnie darzy sympatią Miyuki, która uczucie to odwzajemnia, ale nieśmiałość obojga przeszkadza im w zawiązaniu bardziej zażyłej znajomości. Ma na ich oko Yoriko Nikaido, będąca posterunkową plotkarą, która zwykle wynajduje afery tam, gdzie ich nie ma. Początkowo pracująca w dyspozytorni, później włączona do drugiego duetu patrolowego, razem z nowym funkcjonariuszem Aoim Futabą. Osobnik ten, w związku z udziałem w akcjach mających na celu łapanie typowych dla Japonii „pociągowych obmacywaczy”, przebierał się za kobietę i... tak mu już zostało. Mówiąc szczerze, po przybyciu do Bokuto okazał się bardziej kobiecy niż większość pań na posterunku...

Policjanci z naszego posterunku, dzięki niecodziennym metodom pracy, przysparzają komendantowi wielu problemów, będąc jednocześnie niezwykle przydatnymi w sprawach trudnych i nietypowych. Przy nich nikt nie wykręci się od odpowiedzialności za drogowe wybryki, a ten, kto wejdzie im w drogę, szybko przekona się, że nie warto zaczynać z japońską drogówką...

Omawiany serial powstał na bazie zakończonej już mangi. Najpierw jednak pojawiła się czteroodcinkowa seria OAV, wprowadzająca zaledwie w świat „You’re Under Arrest!”, która była zgrabną, dobrze wykonaną całością, ale nie zamykającą historii o naszych policjantkach. Przy realizacji serialu telewizyjnego wykorzystano serię OAV, skracając jej odcinki do wymaganego czasu antenowego. Pierwszy odcinek stworzony dla telewizji miał więc numer piąty, a serial łącznie liczył 51 odcinków.

„You’re Under Arrest!” ma charakter epizodyczny, pokazuje z humorem codzienne życie policjantów z posterunku, zarówno w czasie pracy, jak i poza nią. Prawdziwe akcje policyjne nie występują tu więc w przewadze, często obserwujemy bohaterów w sytuacjach zupełnie niezwiązanych z zawodem policjanta. Kto więc spodziewa się po tym anime serialu kryminalnego, ten się oczywiście zawiedzie. Jest to serial komediowy o policjantach z drogówki i trudno się spodziewać, że ich praca polegać będzie na ściganiu kryminalistów. Fujishima nagina jednak trochę zakres pracy bohaterów i czasami umieszcza ich w sytuacjach niebezpiecznych. Biorą np. udział w akcji ratunkowej, pomagają przy sprawie kradzieży samochodów, próbują schwytać niebezpiecznych fałszywych policjantów, jednak nigdy w nagięciu tym nie widać wielkiej przesady.

Przeważają tu odcinki lekkie, wiele z nich ukazuje pracę policji w nieco krzywym zwierciadle, np. wizyta inspektora na kontroli komisariatu, kiedy Natsumi jest kompletnie skacowana, zmagania dziewczyn z pewną szaloną amatorką promocji sklepowych, terroryzującą ulice Tokio na swym skuterze, czy potyczki z tajemniczym obrońcą sprawiedliwości Strikemanem, który karze winnych wykroczeń drogowych na swój oryginalny sposób. Są także epizody służące poznaniu obyczajów panujących na posterunku oraz poznaniu bohaterów, również od strony prywatnej. Autor nie stroni od wątków romantycznych, ale czyni to z umiarem, pozostawiając je na dalszym planie.

Fabularnie serial nie jest pozycją zbyt ambitną, ale o sukcesie tego anime bardziej zadecydowały chyba postacie. Główne bohaterki są szalenie sympatyczne, zachowują się naturalnie, są żywe i autentyczne. Porównując je do np. „Ah! My Goddess”, zauważyć można podobieństwa. Miyuki, zgodnie zresztą ze wspomnianym na początku konkursem (boginią, do której modliła się Natsumi, była Miyuki), to Belldandy, jednak w żadnym razie nie tak przesłodzona jak w mandze o boginiach. Natsumi natomiast ma wiele cech Urd i kilku innych postaci z tamtego tytułu. Warto tu jeszcze dodać, że w „éX-Driverze” – kolejnej mandze Fujishimy – również pojawia się duet głównych bohaterek o zbliżonych do Miyuki i Natsumi charakterach. Osobiście bardzo polubiłem Natsumi, której osobowość charakteryzowała niemalże naturalna równowaga wad i pozytywów.

Serial dobrze prezentuje się od strony motoryzacyjnej. Honda today i moto-compo istnieją w rzeczywistości i zostały bardzo dobrze odwzorowane. Nie jest to jednak najprawdopodobniej sprzęt wykorzystywany przez japońską policję (choć w anime z cyklu „Patlabor” także można było zauważyć mały samochodzik patrolowy o wyglądzie hondy today). Fujishima użył ich zapewne aby bardziej pasowały do kobiecego patrolu i cel swój osiągnął. Honda today nie była oryginalnie przystosowana do przewożenia moto-compo, ale podobno, korzystając z pomysłu Fujishimy, stworzono później concept car, w którym przewidziano taką możliwość. W anime pojawiają się także prawdziwe pojazdy policyjne, takie jak np. nissan caravan.

Technicznie i artystycznie oceniać ten serial należy z uwzględnieniem jego hybrydowego charakteru. Pierwsze cztery odcinki są, z oczywistych względów, znacznie staranniej wykonane niż telewizyjna część serialu. Widać to głównie w ogólnej płynności animacji i szczegółowości detali pojazdów. Dalsza część serialu wykonana jest przyzwoicie, ale już na poziomie telewizyjnych standardów. Projekt postaci jest niezły i nawet jeśli nie przepada się za starszą kreską, szybko można się do niej przyzwyczaić. Kolorystyka również jest standardowa dla tamtych czasów.

Muzyka natomiast spodoba się ludziom wychowanym w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Mówiąc ogólnie, jest to wielostylowa muzyka popularna, mocno zahaczająca o rock, a miejscami nawet o jazz – momentami przypomina to twórczość Pat Metheny Group... Jest to muzyka ogólnie optymistyczna, ale kiedy trzeba, potrafi oddać dynamizm akcji i powagę sytuacji. Piosenki tytułowe są miłe, ale trzeba lubić ten rodzaj kompletnie niemodnych dziś piosenek. Zwrócić uwagę należy jeszcze na grę seiyū, konkretnie na Sakiko Tamagawę, która niezwykle dobrze wpasowała się w rolę Natsumi i dodała tej postaci dodatkowego uroku.

Podsumowując, mimo niezbyt wybitnego scenariusza, kilku nudnych odcinków i humoru, który, choć na niezłym poziomie, nie każdego będzie śmieszył, serial ten warto obejrzeć dla sympatycznych bohaterek i ciepłego charakteru opisywanego tytułu. Najpewniej spodoba się ludziom w wieku od 25 lat wzwyż, a prawdopodobnie zanudzi młodszych entuzjastów anime. Dla mnie była to miła odmiana od tego, co zazwyczaj oferuje się w anime, bo trzeba powiedzieć, że seriali o podobnej tematyce prawie wcale się nie spotyka.

 

Napisz komentarz

 
Twój nick lub imię i nazwisko:



Temat komentarza:



Na głowie u diabła?


Musisz odpowiedzieć na pytanie lub uzupełnić zdanie, pomożesz nam w ten sposób walczyć ze spamem.

:smile::kawaii::bgrin::polzart::cool::jezor::readman::ziew::sad::sceptyk::cry::bad::angry::zabije::cross::zmiesz::shock::niewzrusz::niepowiem::uhoh::azu:


 
 

Regulamin

 
Jeśli chcesz napisać komentarz, musisz przestrzegać pewnych zasad:
  • Komentarz musi dotyczyć opisywanego tytułu lub recenzji i musi być w miarę sensownie napisany (nic nie wnoszące jednolinijkowce lecą od razu do kosza).
  • Oceniamy tytuł lub recenzję, a nie recenzenta i komentujących.
  • Nie obrażamy użytkowników, recenzentów, ani twórców.
  • Nie używamy słów powszechnie uznanych za wulgarne lub obraźliwe.
  • Nie nadużywamy emoticon i piszemy czytelnie.
  • Zabronione jest zamieszczanie linków nie związanych z opisywanym tytułem lub recenzją.
  • Zabronione jest podawanie linków p2p umożliwiających ściąganie plików muzycznych, skanlacji lub fansubów.
  • Jeśli zdradzamy w komentarzu zdarzenia psujące oglądanie widzom nie znającym opisywanego tytułu (tzw. spoilery), należy ukryć je korzystając z przycisku "OZNACZ SPOILER".
  • Pamiętajmy, że komentarze mają służyć przede wszystkim jako pomoc w podjęciu decyzji przez ogół użytkowników, czy warto po opisywany tytuł sięgnąć. Dogłębne dyskusje i analizy powinny znaleźć się na forum dyskusyjnym.
  • Redakcja ma prawo poprawić komentarze, w których jedna z powyższych zasad została złamana.
  • Redakcja ma prawo usunąć komentarz, który nie dotyczy opisywanego tytułu, recenzji lub innego komentarza.
  • Moderacja bezdyskusyjnie będzie usuwać komentarze dotyczące kwestii odmiany japońskich nazw własnych.
Dodając komentarz akceptujesz automatycznie powyższe zasady.
Jeśli uznasz, że Twój tekst został potraktowany ostrzej, niż wynika to z wymienionych zasad, prosimy zgłosić ten fakt na forum.
 
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
 •
Forum
 •
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn