Intrygujący sklepik
Na starcie zaczne od tego, że jak zwykle najpierw oglądam później czytam recenzje bo w odwrotnej sytuacji psuje mi to przyjemność oglądania. Po przeczytaniu recenzji Pana P. nie sądze by ktoś podszedł do Pet Shops of Horrors poważnie więc zaczne od tego, że zdanie "Słabością fabuły jest to, że w pierwszym odcinku przedstawiona została nam jakaś historia, w kolejnych inna, ale właściwie do niczego to nie prowadziło. Seria po czwartym odcinku po prostu się kończy" można by zastosować do większoći epizodalnych anime, a to że się konczy to już chba norma

. A( )tak poważnie to w przeciwieństwie do powyższego fragmentu recenzji wspomnianego Pana P. seria posiada fabułę jednak jak to bywa w przypadku krótkich serii trzeba oglądać i słuchać uważnie bo wszystko być tu skondensowane. Przedewszyskim owe "zwierzątka" nie mają służyć jako pocieszenie tylko jako druga szansa zaś sam Count D
wydaje się być kimś więcej niż zwykłym śmiertelnikiem (domyślam się po rozmowie o zwierzątkach o których coraz więcej opowiada). A natomaist w kwesti z kąd biorą się "potworki" to uważam, że sam D je sprowadza nawwet z zaświatów by dać ludziom szanse. Swoją drogą osoby które zawitały do Pana D wszyskie miały obsesyjną potrzebę dążenia do jakiegoś celu sławy, popularności, władzy, kobiet on "tylko" to wykożystywał by "wcisnąć ofiarze" zwierza (mówie wcisnąć bo zawsze robi to na siłe lecz zazwyczaj poprostu ofiara się nie opiera bo zwierzak jest tym czego pragną ![[/ukryj]](images/backspoiler.gif)
. Podobny motyw pojawiał się w Jigoku Shiyojio (Hell Girl) i jakoś nikt się go nie czepiał choć wg. mnie całość była bardzo epizodyczna i spora część odcinków naprawde niczego nie wprowadzała/nie dopowiadała. Jeśli chodzi o sam gatunek to jak już Pan P. się na wstępie połapał to nie jest kolejne kino grozy i osobiście nie polecam z takim podejściem branie się za ten tytuł
Pozdrawiam sami25.
No offence Pottero
sami25 - 18.08.2008 23:05