Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
Okaeri
 
 

Reklama

 
 

Komentowany artykuł

Właściwa seria „Full Metal Panic!” na podstawie powieści autorstwa Shojiego Gatoh, wyprodukowana przez studio Gonzo, odniosła spory sukces w 2002 roku. Cały pomysł w tej opowieści opierał się na dwóch, dosyć schematycznych pomysłach. Pierwszym z nich było wprowadzenie do fabuły międzynarodowej organizacja militarnej, która dysponując supertechnologiami, ogromnymi środkami i zapleczem usiłowała utrzymać porządek na świecie. Mieliśmy więc mechy, niesamowitą łódź podwodną i osoby o nadzwyczajnych zdolnościach. Jak widać wątek piekielnie nieoryginalny i już widzę na waszych twarzach wyraz zniechęcenia, ale nie wspomniałem jeszcze o drugim pomyśle, który jest także oklepany, ale za to zrealizowany w doskonały sposób. Oto organizacja obawiając się o życie jednej z uczennic pewnej szkoły postanawia przydzielić jej do ochrony jednego ze swych najzdolniejszych ludzi – sierżanta Sousuke Sagarę. A ponieważ jest on w wieku dziewczyny, więc uczęszczają do jednej klasy. Cały urok serialu polegał na tym, że Sousuke będąc od dziecka żołnierzem, o normalnym życiu nie ma najmniejszego pojęcia. Natomiast ochraniana przez niego Kaname Chidori jest energiczną dziewczyną, którą do szewskiej pasji doprowadza zawsze nieodpowiednie zachowanie chłopaka, stosującego w życiu wyłącznie militarne metody.

Obserwując tę parę odnosi się wrażenie, że to Chidori chroni bardziej swego ochroniarza i jego otoczenie przed nim samym niż nasz sierżant ją przed terrorystami. Sousuke jest więc bardzo często „objeżdżany” przez Chidori za swoje zachowanie, a dość często mocno obrywa specjalnym, zwiniętym w harmonijkę papierem. Jestem pewien, że serial nie byłby tak ciekawy gdyby nie to, że głosu Chidori udziela niezrównana Satsuki Yukino znana z takich serii jak „Love Hina”, „Trigun”, czy „X”. Jest to niesamowita aktorka, bowiem w każdej z tych serii mówi zupełnie innymi głosami! Jej gra w „Full Metal Panic” jest po prostu wspaniała! Nigdy jeszcze nie słyszałem w anime głosu, któryby się tak wspaniale wydzierał... Sousuke, który jest doskonałym żołnierzem i bardzo wiele w życiu przeżył, nie jest w stanie przeciwstawić się osobie przez niego chronionej i pokornie zbiera baty za każde najdrobniejsze uchybienie w zachowaniu, a trzeba powiedzieć, że co chwilę daje jej do tego powód.

Seria główna „Full Metal Panic!” zawierała zarówno wątki opisujące operacje wojskowe organizacji, jak i życie szkolne Chidori i Sousuke. Z początku tego ostatniego było sporo, jednak z czasem pojawiało się coraz więcej poważnych wątków całkowicie wojennych. Nie da się ukryć, że mimo dobrego scenariusza i bardzo dobrej realizacji było to na dłuższą metę nudne, a widzowi zaczynało brakować Chidori, która zdarzało się, że nie pojawiała ani razu w niektórych odcinkach! Autorzy starali się także żartować z samych mechów, dla przykładu nikt chyba nie powstrzymał wybuchu śmiechu widząc wielkie mechy grające w ping ponga. Być może jest to podchwycenie pomysłu z „Gunbustera”, w którym mechy robiły pompki i skakały na skakance...

Anime „Full Metal Panic? Fumoffu!” zrealizowane rok później zawierało wyłącznie zabawne aspekty powieści. Ci, którym tak jak mnie brakowało Chidori zostali nagrodzeni. Trzeba przyznać, że ten 12 odcinkowy dodatek jest znacznie lepszy niż pierwsza seria! „Fumoffu” to już regularna, od początku do końca, świetna komedia z niewiarygodnymi pomysłami, w której nie znajdziemy ani jednego mecha. Aby nieco przybliżyć rodzaj humoru serwowanego w serii przytoczę przykład. Co zrobi Sousuke kiedy stwierdzi, że ktoś otwierał jego szkolną szafkę? Oczywiście wzorem oddziału antyterrorystycznego wysadzi szafkę w powietrze, aby zdetonować znajdującą się tam w jego mniemaniu bombę podłożoną przez terrorystę... W anime tym znajdziemy także kilka parodii innych filmów czy seriali anime. Na przykład w scenie musztry zespołu sportowego rugby doszukamy się podobieństwa do scen zawartych w filmie Stanleya Kubricka, żeby było śmieszniej zatytułowanego „Full Metal Jacket”... Podtytuł „fumoffu” wziął się natomiast z kolejnej kpiny na temat mechów. Sousuke na bazie stroju bohatera parku rozrywki „Bonta” stworzył małego mecha nafaszerowanego elektroniką, w którym ledwie mieści się jedna osoba. „Bonta-kun” wygląda jak spory pluszowy misiek, który tak jak pokemony przy wszelkiej komunikacji wymawia kombinacje kilku sylab, w tym wypadku są to właśnie: „fu-mo-fu”.

Postacie występujące w odcinkach wojskowych pierwszego anime nie zostały tu jednak całkowicie pominięte. Fanów panny Testarosy zapewniam, że pojawia się w „Fumoffu”, kiedy w ramach wakacji zostaje przeniesiona do szkoły uczęszczanej przez Chidori i Sousuke. Pojawią się także Kurtz Weber i Melisa Mao w odcinku, w którym Kurtz i koledzy Sousuke ze szkoły będą próbować wykonać misję podglądania dziewczyn, podczas gdy on z niewinną miną będzie grał w „Tetrisa”... Z nowych postaci należy wymienić Issei Tsubakiego, niedowidzącego kapitana klubu karate, który będzie pojedynkować się z Sousuke i okaże się bardzo do niego podobny w braku zdrowego rozsądku. Dość często na ekranie gościć też będzie przewodniczący rady uczniowskiej Atsunobu Hayashimizu, stale pouczający i strofujący głównych bohaterów w związku z niedźwiedzimi przysługami Sousuke względem ochrony szkoły. Nie można także zapomnieć o szalonej policjantce, której już w pierwszym odcinku zajdą za skórę nasi główni bohaterowie.

„Fumoffu” w pełnej wersji składa się z 12 odcinków, w których zawarto 17 odcinków. W telewizji japońskiej zaprezentowano jednak tylko 11 odcinków, ze względu na sceny porwania dziecka, ponieważ taki przypadek miał miejsce w Japonii w tamtym okresie. Na DVD znajdziemy oczywiście wszystkie odcinki. Seria jest wykonana w tym samym stylu rysowania z bardzo zbliżoną jakością animacji, tu jednak w kilku przypadkach użyto komputera do oświetlenia scen i animacji. Muzykę skomponował Toshihiko Sahashi – ten sam który stworzył muzykę do pierwszej serii, jednak tutaj utwory są bardziej melodyjne, choć w tym samym stylu. Niestety ze zgrozą przekonałem się ostatnio, że bardzo miła piosenka końcowa opisywanego anime to zwykły plagiat...

Tak, czy inaczej uważam, że „Full Metal Panic? Fumoffu!” to jedna z najlepszych komedii anime jakie do tej pory widziałem. Nawet ci, którzy pierwszej serii nie widzieli i nie przepadają za schematem „międzynarodowa organizacja militarna ratuje świat” z pewnością nie zawiodą się na tym anime.

 

Napisz komentarz

 
Twój nick lub imię i nazwisko:



Temat komentarza:



Co jest na końcu życia?


Musisz odpowiedzieć na pytanie lub uzupełnić zdanie, pomożesz nam w ten sposób walczyć ze spamem.

:smile::kawaii::bgrin::polzart::cool::jezor::readman::ziew::sad::sceptyk::cry::bad::angry::zabije::cross::zmiesz::shock::niewzrusz::niepowiem::uhoh::azu:


 
 

Regulamin

 
Jeśli chcesz napisać komentarz, musisz przestrzegać pewnych zasad:
  • Komentarz musi dotyczyć opisywanego tytułu lub recenzji i musi być w miarę sensownie napisany (nic nie wnoszące jednolinijkowce lecą od razu do kosza).
  • Oceniamy tytuł lub recenzję, a nie recenzenta i komentujących.
  • Nie obrażamy użytkowników, recenzentów, ani twórców.
  • Nie używamy słów powszechnie uznanych za wulgarne lub obraźliwe.
  • Nie nadużywamy emoticon i piszemy czytelnie.
  • Zabronione jest zamieszczanie linków nie związanych z opisywanym tytułem lub recenzją.
  • Zabronione jest podawanie linków p2p umożliwiających ściąganie plików muzycznych, skanlacji lub fansubów.
  • Jeśli zdradzamy w komentarzu zdarzenia psujące oglądanie widzom nie znającym opisywanego tytułu (tzw. spoilery), należy ukryć je korzystając z przycisku "OZNACZ SPOILER".
  • Pamiętajmy, że komentarze mają służyć przede wszystkim jako pomoc w podjęciu decyzji przez ogół użytkowników, czy warto po opisywany tytuł sięgnąć. Dogłębne dyskusje i analizy powinny znaleźć się na forum dyskusyjnym.
  • Redakcja ma prawo poprawić komentarze, w których jedna z powyższych zasad została złamana.
  • Redakcja ma prawo usunąć komentarz, który nie dotyczy opisywanego tytułu, recenzji lub innego komentarza.
  • Moderacja bezdyskusyjnie będzie usuwać komentarze dotyczące kwestii odmiany japońskich nazw własnych.
Dodając komentarz akceptujesz automatycznie powyższe zasady.
Jeśli uznasz, że Twój tekst został potraktowany ostrzej, niż wynika to z wymienionych zasad, prosimy zgłosić ten fakt na forum.
 
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
 •
Forum
 •
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn