nie zgadzam sie w wielu sprawach
Urotsukidoji wymaga tego zeby obejrzec jego dalsze czesci. Nawet gdy oglada sie tylko pierwsza, dziwie sie takimi pochopnymi opiniami.
Do gustu przypadlo mi tylko jedna mysl: "sex i historia sa w tej mandze nierozlaczne". Totalna porazka jest ocenianie uro jako pronola. Sceny hentai sa nierozlaczne z historia i stanowia tylko specyficzny klimat dopelniajacy pelen brutalnosci swiat przedstawiony. Seks to tylko jeden z srodkow, sztafarz dla zawilej hsitorii (kto oglada 3 czesc, nic juz z tego qmac nie bedzie

). A zatem Uro nie jest dla mnie w ogole henati.
Kreska podoba mi sie zarowno w starych produkcjach jak i nowych. W uro mysle nawet ze jest urokliwa. Ale to moze tylko ja. W GitS pani major tez o wiele bardziej mi sie podoba niz w SaC2.
Muza jest wspaniala. Nie pamietam jak bylo w 1 czesci tylko, ale w calym ciagu (wylaczajac najnowsze urotsuki) muzyka jest bardzo zroznicowana , odpowiednia do potwora niszczacego oddechem cale miasto i odpowiednia do scen horroru. Sa nawet pseudo orkiestrowe sample okropnie podobne do symfonii z nowego swiata Dworzaka, oddajace ulotny/nieludzki klimat nadczlowieka.
i na koniec powiem , ze zadko kiedy jakakolwiek anime tak "fajnych" zlych bossow/przeciwnikow, ktorzych image na stale wbija sie w pamiec. Moze nie grzesza oni powalajacym portretem psychologicznym, natomiast to co napisalem: "image" , wyglad, powierzchownosc, bezpardonowe brutalne reakcje (bedace razem z seksem istota tej mangi) nie daja sie zapomniec.
Urotsukidoji polecam kazdemu. Koniecznie 3 odcinki (2 albo 3 odcinek jest w 4 czesciach). Znajdziecie tam multum roznych historii, watkow oraz dziwny klimat horroru wywolany horrendalna epatacja mieszanki przemocy, seksu , szafowaniem symbolami i wartosciami. Wszystko to osadzone na solidnym szkielecie fabularnym.
dorelas - 20.02.2007 11:14
Pytanie
Mam Legend of the Overfiend w wersji tej przerobionej 2x 650 mb . Nie oglądałem pojedyńczych odcinków.Czy przerobiona wersja różni się o wiele od orginalnych odcinków.???? Jeszcze jedno czy ktoś ogladał reszte częsci tego cyklu ???Legend of the Overfiend mi sie podobało czy reszta jest podobna. Nie chodzi mi o tą odnowioną z 2004 roku .
Tarant - 27.02.2007 17:05
odcinki
Gwoli klaryfikacji galimatiasu, kolejnosc wyglada tak:
pierwsza czesc to Urotsukidoji ep.1-5_OVA
nastepnie to samo co powyzej zostalo wydane w zmienionej formie przez Hideki Takayama (niby to samo , ale malych roznic jest duzo , wiec nie sa tylko kosmetyczne zmiany). odc 1 2 3 to Urotsukidoji I - Legend of the Overfiend a odc 4 5 to Urotsukidoji II - Legend of the Demon Womb
nastepnie druga czesc to Urotsukidoji III - Return of the Overfiend (trzymam sie chronologii numeracji noweszego Hideki Takayama Edit) 4 odcinki. Wdlg mnie najlepsza czesc Urotsukidoji.
Nastepnie (ostatnie w chronologicznej historii watku ) jest Urotsukidoji IV - Inferno Road. To z kolei jest raczej najslabsza seria, z racji sprezentowania nam 3 oddzielnych historyjek z prosta historia ( w porownaniu do III). Jako one-shoty sprawdzaja sie jednak niezle.
Na koncu "perelka" , o ktorej wielu chcialoby by zapomniec. Urotsukidoji - New Saga czyli nowoczesna wersja przerobionych starych dobrych ep1-3_OVA. Narysowana na nowo, historia przerobiona w taki sposob, ze wlasciwie ma malo wspolnego z pierwowzorem.
dorelas - 4.06.2008 20:59
Bez tematu
Pottero napisał(a): Mimo wszystko, chociaż droga była bardzo wyboista, w ostatecznym rozrachunku mogę uznać, że twórcy wyszli z tego pojedynku na tarczy – jeśli ogląda się uważnie, nie powinno być większych problemów ze zrozumieniem całości. Na plus należy zaliczyć również...
Na tarczy czy z tarczą? Konstrukcja zdania wskazuje na to, że się obronili, czyli z tarczą. Na tarczy przynosi się poległych. Taka drobna uwaga.
Odp.: Bez tematu
„Z tarczą”. Dziękuję za zwrócenie uwagi, poprawione. Tak to jest, jak się w mowie przerabia powiedzenia na swoją modłę, a później podświadomie ich używa :/.
Pottero - 4.11.2008 19:38