Nie widze powodów do zachwytu...
Eureka 7 to jest chyba pierwsze anime, na którym nie zasnąłem a spędzony czas na jego oglądaniu uważam za stracony. Akcja momentami niby jest, napięcie jakieś też, ale historia strasznie wolno sie rozwija a bohaterowie są naiwni, dziecinni i mało inteligentni, co w połączeniu z misją ratowania planety jest aż niewiarygodne. Mija 20 odcinków a młody Renton dopiero się zorientował, że zabija ludzi, bez komentarza, taki niby super ekspert mechanik, a tu taka gafa ;/ W dodatku jest on jak na mój gust trochę za młody i myślę, że to był błąd bo ciężko go brać na poważnie, że on niby uratuje świat, ja nie znam nikogo w jego wieku ani osobiście ani z historii kto byłby w stanie uratować świat więc jest to historia kompletnie wyssana z palca. Poza tym te wszystkie nazwy, które z początku wymieniają typu Trapar czy Seven Swells, podniecają sie tym pod niebiosa, a wogole nie wiadomo o czym mówią, dopiero po czasie trzeba sobie to samemu uświadomić. Zakończenie całego serialu też takie mało w sumie konkretne, stoją sobie i mrugają światełkiem i co tak na wieki teraz będą już mrugać? Podsumowując jak ktoś lubi walki mechów i się tym podnieca to może sobie je pooglądać bo są całkiem całkiem, a resztę należy przewinąć bo jest to kompletna strata czasu. Doszukiwać sie w tak dziecinnym anime czegoś głębokiego to jest tak zwana sztuka dla sztuki.
Empe3 - 3.09.2007 10:42