vampire princess miyu
ja tam zdecydowanie bardziej polecam mangę Vampire Proncess Miyu.

Pani Narumi Kakinouchi jest o wiele bardziej doświadczona więc kreska jest bardziej dopieszczona, no i historie są dokładniej zrealizowane. Tyle, że manga nie jest wiernym odzwierciedleniem anime. Bohaterzy znajdują się w kompletnie innych sytuacjach, czasem inaczej wyglądają (np. Lemures jest brunetem dla odróżnienia od Larvy). Osobiście mam wszystkie tomy (1-10). Teraz poluję w necie na opowieści o shinmach zachodu (tych jest pięć)
pozdrawiam
madoka-san - 5.06.2008 15:18