Dead Leavs rocks 4ever!
Uwaga!
Ten film to czysta, chora, pokręcona, perwersyjna i szalona jazda gołym tyłkiem po potłuczonym szkle!
Dzieło bezpretensjonalne, zrobione przez ludzi którzy świetnie bawili się przy jego tworzeniu, przeznaczone dla ludzi którzy lubią filmy "z jajem" i nie obrażają się na słowo "dupa". Ten film ma naprawdę jaja i to nie jedno czy dwa... Cały tuzin!
Warto wspomnieć, że w załodze tworzącej "Dead Leaves" jest sporo ludzi którzy współtworzyli takie rzeczy jak Kill Bill, Ghost in the Shell, Blood: the last Vampire, Animatrix, Millenium Actress, czy Neon Genesis Evangelion...
filippiarz - 15.11.2006 19:19
Odp: Dead Leavs rocks 4ever!
filippiarz napisał(a): Ten film to czysta, chora, pokręcona, perwersyjna i szalona jazda gołym tyłkiem po potłuczonym szkle!
Tak właśnie można opisać ten film, czysta, nie zmącona żadnym myśleniem rozrywka i masa humoru, może chwilami nieco przesadzonego ale akurat tutaj to nie przeszkadza. Świetnie się bawiłem przy tym krótkim wynalazku, muszę jeszcze poszukać innych filmów w takich klimatach bo one działają bardzo odstresowująco.
teplex - 16.11.2006 22:40
Ciekawa rzecz...
Ci ludzie w mieście i policjanci bardziej wygladali jak klony i bezmyślne androidy, niż kolorowi i pełni życia (do czasu) mieszkańcy więzienia. Uroczy paradoksik.
Samo anime świetne i odstresowywujące!
jedno z wielu wyjatkowych anime
fakt, to straznicy wiezienni wydaja sie byc klonami, bron boze stadko sympatycznych zdeformowanych dziwadel. to chyba jedyna sensowna mysl zawarta w dead leaves- ten film to czysty absurd! upakowano w nim chora ilosc akcji, dodatkowo wrazenie to poteguje chaos na ekranie. jest satyra na amerykanskie, czy to komiksowe, czy filmowe opowiesci o bohaterach. i to satyra bardzo dobra. fakt, ze fabula jest tak popiep***** powinien przeszkadzac mu w tym, jednak wiedzac, ze chodzilo tu o uwydatnienie powaznego uposledzenia wielu jankeskich herosow czyni z niej powazna zalete. o postaciach trudno cos wiecej powiedziec, w kazdym razie jest sie z kogo posmiac. dodatkowo film cechuje swietna animacja i oryginalna kreska, w ktorej zakochalem sie od pierwszego wejrzenia. do calosci niezle pasuje muzyka, a seiyuu graja po prostu fantastycznie(oskara za taka role chyba nikt nie dostanie, ale co mieli do zagrania, zagrali wspaniale). pozycja ta z pewnoscia nie zmienila mojego podejscia do anime - nie jest obowiazkowa dla kazdego fana japonskich kreskowek. w mojej skali plasuje sie pomiedzy nota 7 a 8, co zlym wynikiem nie jest. zdecydowanie polecam dead leaves milosnikom konkretnie pokreconych eksperymentalnych animacji.
wisniczanin - 7.09.2008 23:01